Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Kontuzje w Miami Heat wpłyną na finałową rywalizację?

Kontuzje w Miami Heat wpłyną na finałową rywalizację?

fot. Greg M. Cooper -, USA Today Sport

Dla Miami Heat pierwszy mecz finału NBA był podwójnie nieudany. Nie dość, że ulegli Los Angeles Lakers 98:116, to na dodatek kontuzji doznali ich liderzy Goran Dragić, Bam Adebayo i Jimmy Butler.

Przed tym spotkaniem 34-letni Goran Dragić był najlepszym strzelcem Heat w play-off zdobywając średnio 20.9 punktu. Na otwarcie finału zagrał kiepsko, a na dodatek po pierwszej połowie już nie pojawił się na parkiecie. Po przerwie początkowo skierował się w stronę boiska, lecz ostatecznie został zaproszony przez sztab medyczny z powrotem do szatni. Powodem jego nieobecności okazał się uraz lewej stopy, według doniesień ESPN chodzi o naderwanie ścięgna podeszwowego. – Wiem, że jest tak twardy jak nikt inny i jesteśmy w trakcie finału, ale nie mam żadnych informacji na temat jego stanu zdrowia – powiedział trener Erik Spoelstra.



W trakcie trzeciej kwarty z boiska zszedł natomiast również spisujący się tego dnia słabiej niż zwykle Bam Adebayo. Wszechstronny podkoszowy to rewelacja Heat w obecnym sezonie, jest ich najlepszym zbierającym i podającym. W jego przypadku chodziło o uraz ramienia. Heat poinformowali, że badania rentgenowskie nie wykazały żadnych złamań. Adebayo nie po raz pierwszy w tych play-offach boryka się z takimi problemami zdrowotnymi. Wcześniej zdarzyło się to po czwartym meczu finału Konferencji Wschodniej, ale nie spowodowało nieobecności w żadnym spotkaniu i nie wpłynęło na jego postawę. Być może teraz będzie podobnie.

Trzecim z poszkodowanych w pierwszym meczu graczy Heat był Jimmy Butler. Pod koniec drugiej kwarty w jednej z akcji krzywo stanął i skręcił staw skokowy w lewej nodze. Po tej sytuacji, a także później w drugiej połowie na jego twarzy widać było grymas bólu. Koszykarz momentami wyraźnie utykał, lecz nie zdecydował się zejść z boiska. Najwyraźniej chciał dać kolegom przykład tego, jak należy się poświęcać w meczu o tak wysoką stawkę. – Powinniśmy zagrać niemal perfekcyjnie, a nie byliśmy nawet blisko tego. Wiemy, czego nie zrobiliśmy i co planowaliśmy zrobić, a nie zostało zrealizowane – powiedział.

Wątpliwe, by występ Butlera w drugim meczu był realnie zagrożony. Obecność Dragicia i Adebayo można potraktować na razie jako stojącą pod znakiem zapytania. Obaj nie mają wiele czasu na poprawę stanu zdrowia, bo kolejne spotkanie zaplanowano niecałe 48 godzin po zakończeniu pierwszego starcia. Odbędzie się w nocy z 2 na 3 października o godzinie 3:00 polskiego czasu. Podobnie jak wszystkie inne bez kibiców w Walt Disney World w Orlando.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved