Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Kluby apelują do PZKosz o zmniejszenie kosztów uczestnictwa w rozgrywkach

Kluby apelują do PZKosz o zmniejszenie kosztów uczestnictwa w rozgrywkach

fot. Łukasz Żuchowski

Kluby I i II ligi chcą wystosować apel do Polskiego Związku Koszykówki, by ten pochylił się nad problemem kosztów, które pociąga uczestnictwo w rozgrywkach ligowych. Pomysł wyszedł z Pleszewa, ale trafił już do wszystkich zainteresowanych. Działacze Ogniwa Piratesports szybko go podpisali, podobnie jak kilkanaście innych klubów.

– Nie wszyscy pracują w klubach, a teraz zajmują się swoimi sprawami. Poparcie na pewno będzie większe – podkreśla Piotr Wilento, prezes drugoligowego Ogniwa Szczecin.



O co chodzi? Przede wszystkim o zrezygnowanie z opłaty startowej za udział w rozgrywkach, opłat transferowych czy rezygnacja z udziału tzw. komisarza w meczach. – W naszym przypadku samo wpisowe do rozgrywek to 8 tysięcy złotych, komisarz zawodów – jeśli jest ze Szczecina to 200 zł, a jak przyjeżdża do nas to jeszcze dodatkowe koszta transportu. W sezonie gramy minimum 12 spotkań. Poruszamy też kwestię opłat transferowych. Jak byśmy kogoś chcieli ściągać z zewnątrz to 500 lub 750 zł za każdego gracza. Przypomnę, że za Karola Pytysia musieliśmy zapłacić 1000 zł, bo grał wcześniej w Spójni Stargard. Zawodnika nic z tym klubem już nie wiązało, ale za licencję musieliśmy zapłacić – przedstawia sytuację Wilento. – Rocznie to ok. 15 tys. zł, a za taką sumę jesteśmy w stanie rozegrać ok. 9-10 spotkań w Szczecinie lub zapewnić kilka spotkań wyjazdowych. To duża oszczędność, bo wszyscy się boimy, że mali sponsorzy nie będą już się tam mocno angażować w pomoc klubom, a i miasta mogą ograniczyć wysokość dotacji.

Pierwsza reakcja PZKosz. Była taka, by opłaty… rozbić na raty, ale stawki utrzymać. Kluby chcą wywalczyć konkretną pomoc. – Czekamy na dobrą reakcję Polskiego Związku Koszykówki. Temat licencji czy wpisowego najmocniej poruszamy, bo płacimy, ale kluby w zasadzie nic tego nie mają – podkreśla Wilento. – Zwracamy też uwagę na sędziów boiskowych, którzy np. nie musieliby przyjeżdżać aż z Wrocławia do Szczecina czy komisarza zawodów. Z doświadczenia wiem, że mecze mogą się odbyć bez takiej osoby ze strony związku, a na pewno nie musi być to ktoś z zewnątrz. To niepotrzebne koszta. W Szczecinie gościliśmy już komisarzy z Koszalina, Gorzowa czy Zielonej Góry, a przecież w naszym mieście są takie osoby – dodaje szef szczecińskiego klubu.

Mimo trudnej sytuacji Ogniwo pomału szykuje się do rozgrywek. – Ogniwo na 99 procent przystąpi do ligi. Zostawiam sobie 1 procent niepewności choćby z tego względu, że nie wiem, jak nas wspomoże miasto. Pracujemy teraz nad zatrzymaniem naszych sponsorów, pozyskaniem nowych. Chętni do grania są, ale najważniejsze jest zbudowanie choćby minimalnego budżetu – dodaje Piotr Wilento.

źródło: Głos Szczeciński

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-05-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved