Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Klaudia Sosnowska: Dążymy do tego, aby regularnie uczestniczyć w najważniejszych imprezach

Klaudia Sosnowska: Dążymy do tego, aby regularnie uczestniczyć w najważniejszych imprezach

fot. Polonia Warszawa

We wrześniu była najlepszą koszykarką 3×3 na świecie. Niedawno otrzymała powołanie do szerokiego składu reprezentacji Polski. Klaudia Sosnowska, łączy pracę ze swoją największą pasją. Gra w 3×3 pozwoliła jej na nowo pokochać sport. Igrzyska w Paryżu? – O marzeniach się nie mówi. Jeżeli zdrowie pozwoli, to zrobię wszystko, abyśmy pojechały do Francji – powiedziała przed kamerami TVPSPORT.PL.

Co poczułaś, gdy zobaczyłaś światowy ranking, a w nim twoje nazwisko pod numerem jeden?



Klaudia Sosnowska: Byłyśmy wtedy na turnieju w Montrealu. Obudziłam się rano i zobaczyłam cały telefon w wiadomościach. Każde takie osiągnięcie jest miłą niespodzianką, a ranking docenieniem pracy całego zespołu. Niestety nie jestem już na pierwszym miejscu.

Od lat występujesz na ligowych parkietach. Dlaczego chciałaś spróbować gry w 3×3?

– Pierwszy raz spróbowałam jej parę lat temu. Pojechałam na kwalifikacje do mistrzostw Europy. Wtedy miałam bardzo negatywne odczucia. Dwa lata temu odezwała się do mnie trenerka kadry i zapytała, czy nie chciałabym wrócić. Uważam, że była to jedna z lepszych decyzji w życiu. Dzięki niej wróciła miłość do koszykówki. Ponownie zakochałam się w tym sporcie.

Czym były spowodowane negatywne wrażenia z 3×3?

– Wróciłam cała obolała i poobijana (śmiech). Byłyśmy niezadowolone z występu, bo nie awansowałyśmy do mistrzostw Europy. To był główny powód. Dwa lata temu wszystko się zmieniło.

Rywalizacja w 3×3 jest odskocznią od codziennej rutyny?

– Jak najbardziej. Dzięki 3×3 kontynuuje swoją przygodę z koszykówką halową. Jak już wspominałam, zakochałam się od nowa. Niestety sezon 3×3 trwa tylko w wakacje. Cały czas chcę być w dobrej formie, dlatego gram w 5×5.

Jak podsumujesz miniony sezon?

– Zacznę od pozytywów! Trzecie miejsce w finale Women Series, który jest prestiżową imprezą, mocno cieszy. Jednak naszym nadrzędnym celem był awans na mistrzostwa Europy. To się niestety nie udało. Dążymy do tego, aby regularnie uczestniczyć w najważniejszych imprezach.

W koszykówce 3×3 jest nieco łatwiej o sukcesy?

– Ciężko jest mi odpowiedzieć na to pytanie. Panowie dzięki swoim sukcesom na arenie międzynarodowej wywalczyli awans na turniej kwalifikacyjny do igrzysk. Potem wzięli udział w najważniejszej imprezie dla sportowca. Mam nadzieję, że pójdziemy ich szlakiem i osiągniemy to samo.

Macie kontakt z męską kadrą? Ich sukcesy są dla was dodatkową motywacją?

– Tak. W tym roku byliśmy razem w Izraelu na kwalifikacjach do ME. Panowie nas wspierali, my kibicowałyśmy im. Każdy ich sukces mocno nas cieszy. Tak jak wspomniałeś, są inspiracją i chcemy osiągać takie sukcesy, jak oni.

Koszykówka 3×3 ma potencjał, aby jeszcze mocniej zakorzenić się w świadomości Polaków?

– Sądzę, że tak. Opowiem pewną anegdotę. Pracuję w korporacji i ludzie wiedzą, że gram w koszykówkę. Zawsze wspominają, że jest to fajny sport. Jednak dopiero na igrzyskach zobaczyli odmianę 3×3 i powiedzieli, że gdy będę grała jakieś mecze, to mam dać im znać. Są to osoby niezwiązane ze sportem. Dlatego tym bardziej cieszy, że zainteresowanie basketem robi się coraz większe. Widać też, że coraz więcej młodzieży pojawia się na różnych koszykarskich turniejach. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku.

W czym koszykówka 3×3 jest lepsza od tej 5×5?

– Nie mogę powiedzieć, że jest lepsza. Różni się w wielu aspektach. Ogólnie celem w sporcie zawsze jest zwycięstwo. Fajna jest adrenalina. W 3×3 jest nas mniej i każda z nas jest odpowiedzialna za poszczególną sekundę akcji. W hali zawsze możesz się ukryć. Może to? Jednak nie powiedziałabym, że jest o wiele lepsza i nie chciałabym tego porównywać.

Tutaj można dać się ponieść emocjom. Czasami zapominasz, co mówił trener. Wtedy idziesz na całość.

– Ogólnie trener nie może się odzywać. Mamy dokładnie takie samo przygotowanie do meczu, jak w 5×5. Analiza, taktyka, wideo… Nasz sztab szkoleniowy szczegółowo do wszystkiego podchodzi. Zawsze jesteśmy gotowe na rywala. Jest jednak trochę racji, że tutaj widzi się więcej finezji. Robisz to, co w danej chwili czujesz.

Jak twoim zdaniem ma się żeńska koszykówka w naszym kraju? Chyba nie jest z nią najlepiej…

– Niestety świadomość ludzi, a także oglądalność ligi nie jest najwyższa. Kobiecy sport nie przyciąga tylu kibiców, ilu powinien. Nie wiem dlaczego… Mam nadzieję, że gdy przyjdą sukcesy, to będzie z tym znacznie lepiej.

Potrzeba impulsu, który już kilka, kilkanaście lat temu widzieliśmy w piłce ręcznej i siatkówce?

– Tak. Trafiłeś w punkt. Zainteresowanie tymi dyscyplinami znacząco wzrosło w momencie wielkich sukcesów. Tam cieszyliśmy się z medali mistrzostw świata i Europy.

W Warszawie czuć zainteresowanie i pozytywne napięcie?

– Dwa lata temu hala zawsze była wypełniona. Czułyśmy wsparcie naszych fanów. Mam nadzieję, że teraz będzie tak samo!

źródło: sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, koszykówka 3x3, reprezentacja kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-10-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved