Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Klaudia Niedźwiedzka: Możemy zaskoczyć rywalki wejściem w sezon „na świeżości”

Klaudia Niedźwiedzka: Możemy zaskoczyć rywalki wejściem w sezon „na świeżości”

fot. AZS UMCS Lublin

Po siedmiu miesiącach przerwy drużyna Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin powróci wreszcie do ligowych zmagań. W najbliższą niedzielę akademiczki podejmą w lubelskiej hali MOSiR zespół aktualnego mistrza Polski – VBW Arkę Gdynia. – My możemy zaskoczyć rywalki wejściem w sezon „na świeżości”, z kolei Arka może być bardziej podmęczona – uważa Klaudia Niedźwiedzka.

Dla biało-zielonych będzie to pierwszy ligowy mecz od 214 dni. Po raz ostatni lublinianki rywalizowały bowiem o stawkę 8 marca we Wrocławiu. Od tamtej pory skład „Pszczołek” przeszedł rewolucję i z poprzedniej drużyny pozostały w nim tylko trzy zawodniczki: Wiktoria Duchnowska, Olga Trzeciak i Zuzanna Sklepowicz.



Szeregi zespołu zasiliło natomiast dziewięć nowych koszykarek. Jedną z nich jest skrzydłowa Klaudia Niedźwiedzka, która poprzedni sezon spędziła w barwach DGT Politechnika Gdańska oraz CCC Polkowice. – Za nami bardzo długie przygotowania, więc myślę, że jesteśmy zgrane i że będzie to widać w niedzielę na parkiecie. Na ostatnich turniejach towarzyskich nasza gra wyglądała bardzo fajnie i zamierzamy to kontynuować – przekonuje 22-latka.

W ubiegłym tygodniu lubelski zespół musiał przebywać na kwarantannie ze względu na zakażenie jednej z zawodniczek koronawirusem. Dlatego też dwa pierwsze spotkania sezonu zostały przełożone. Czy przymusowa przerwa w treningach znacząco wpłynęła na formę akademiczek? – Nie do końca. Każda z nas trenowała indywidualnie w domu, miałyśmy specjalne rozpiski przygotowane przez sztab szkoleniowy i odpowiedni sprzęt do ćwiczeń. Teraz był cały tydzień, żeby przygotować się do meczu z Arką, więc zdążyłyśmy wrócić do odpowiedniego rytmu – uważa Klaudia Niedźwiedzka.

Faworytem nadchodzącej potyczki są mistrzynie Polski. Zespół prowadzony przez trenera Gundarsa Vetrę rozegrał od 30 września już trzy mecze i w każdym z nich pokazał bardzo dobrą dyspozycję. Najpierw pokonał w starciu o Superpuchar Polski drużynę KS Basket 25 Bydgoszcz różnicą aż 49 punktów, następnie zwyciężył w derbach miasta GTK Gdynia 101:55, zaś w minioną środę wygrał z ekipą PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski 95:72. – Trudno powiedzieć, kto jest w korzystniejszej sytuacji. My możemy zaskoczyć rywalki wejściem w sezon „na świeżości”, z kolei Arka może być bardziej podmęczona. Z drugiej strony może być odwrotnie, bo one są „w gazie”, a dla nas to dopiero pierwszy mecz ligowy po bardzo długiej przerwie. Jesteśmy jednak dobrej myśli, na pewno damy z siebie wszystko i naszym celem jest oczywiście zwycięstwo – przyznaje Niedźwiedzka.

Gdynianki są nie tylko stawiane w roli faworytek nadchodzącego starcia w Lublinie, ale i całych rozgrywek. – Wydaje mi się, że zdetronizowanie Arki będzie bardzo trudne, ponieważ ten klub zostawił trzon zespołu z poprzedniego sezonu i tylko przebudował strefę podkoszową – mówi Krzysztof Szewczyk, trener Pszczółki. – My chcemy wygrywać każde spotkanie i rozwijać się jako zespół. Obecnie ciężko mówić o celach, bo ten sezon będzie specyficzny, ze względu na poprzedzającą go długą przerwę. Miejmy nadzieję, że unikniemy koronawirusowych perturbacji, choć nie można tego wykluczyć. Naszym celem jest granie w każdym meczu, jakby to miał być ten ostatni – dodaje trener akademiczek.

źródło: sportowy24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Basket Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved