Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Karol Kowalewski: Sfera mentalna jest kluczem w fazie play-off

Karol Kowalewski: Sfera mentalna jest kluczem w fazie play-off

fot. Sebastian Stankiewicz/CCC Polkowice

Drużyna z Polkowic pokonując po raz trzeci gorzowski AZS, zapewniła sobie tym minimum srebrne medale. To z całą pewnością jest ogromny sukces całego zespołu, który szczególnie pod koniec sezonu regularnego – nie miał łatwo. Co na ten temat miał do powiedzenia, tuż po awansie do finału trener Karol Kowalewski?

– Dla nas najważniejsze było aby zakończyć serię półfinałową w Gorzowie Wlkp., i zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy aby tak się właśnie stało. Ważne było aby dobrze rozpocząć mecz i uczulałem na to wszystkie zawodniczki, że bardzo ważny będzie sam początek. Jeśli w tej części spotkania uda nam się złamać drużynę z Gorzowa Wlkp., to później powinno nam być łatwiej i faktycznie tak było. Jak było w planach, tak też zostało zrobione. CCC po 10 minutach gry prowadziło już (27:14), grając nie tylko efektywnie ale także efektownie – mówił po meczu trener polkowiczanek.



Dzień wcześniej jednak, góra były gospodynie. To właśnie rywalki z Gorzowa Wlkp. momentami nadawały ton rywalizacji, szczególnie w drugiej połowie. Na większe poprawki po porażce „Pomarańczowe” nie miały czasu, jednak udało się wprowadzić te mniejsze. – Nie było dużo zmienionych planów, nie było na to także czasu. Jednak zmieniliśmy przede wszystkim swoje nastawienie do tego meczu, a ta strefa mentalna jest czasami dużo bardziej ważna niż taktyczne rzeczy. Myślę, że to miało największy wpływ na cały mecz i wynik. Parę rzeczy czysto „kosmetycznych” zostało także zmienionych, gdyż musiało zostać zmienione. Jednak jeszcze raz powtórzę, że sfera mentalna jest kluczem szczególnie w fazie play-off – dodał Karol Kowalewski.

Seria zakończona wynikiem 3-1 była mimo wyniku, bardzo ciężka i zacięta. Drużyna z Gorzowa Wlkp., nie poddała się po dwóch przegranych meczach w Polkowicach i w trzecim meczu podjęła rękawice i wygrała bitwę. Sztuka ta nie udała się w kolejnym meczu, jednak to także nie było łatwe spotkanie. – Oczywiście, że cała seria była bardzo ciężka. Drużyna z Gorzowa Wlkp., to bardzo dobry zespół, mający w swoim składzie bardzo dobre zawodniczki polskie i zagraniczne. Dobrze wyglądają także indywidualnie, a to zawsze jest dodatkowym problemem w każdym meczu dla drużyny przeciwnej. To były cztery bardzo ciężkie i wyczerpujące spotkania, nie tylko fizycznie ale również psychicznie. Wiemy także, jak spotkania na linii Polkowice – Gorzów Wlkp., są ważne dla naszych kibiców. Rywalizacja ta zawsze była nacechowana dużymi emocjami, stąd tez bardzo zależało nam na zwycięstwie w tej serii. Szczególnie było to ważne, jeśli wrócimy pamięcią do przegranego meczu w sezonie regularnym w Gorzowie Wlkp., To spotkanie mocno nas zabolało i byliśmy rządni rewanżu.

Zwycięstwa i awansu do finału, nie byłoby bez Aaryn Ellenberg-Wiley. Amerykanka także grając na Dolnym Śląsku, nie schodzi ze swojego wysokiego poziomu. Tak było również wcześniej w zespole mistrza Słowacji z Rużomberka oraz we Francji w drużynie Saint-Amand. W serii półfinałowej rzucała średnio 22,5pkt/m, co wyraźnie pomagało całej drużynie w odskoczeniu od rywalek.

Jednakże Ellenberg-Wiley sama by nic nie zdziałała, gdyby dobrze nie grał cały zespół. – Myślę, że cały zespół był MVP tej serii. Jak się popatrzy w statystyki, to szczególnie w tych meczach wygranych cały zespół był na parkiecie i cały zespół zdobywał punkty. Powiedźmy sobie szczerze, że Aaryn ma wielkie umiejętności i jest niesamowitym graczem. Jednak jeżeli cały zespół funkcjonuje tak jak funkcjonował dobrze w tych trzech meczach, to była to zasługa wszystkich zawodniczek – przyznał trener CCC.

W finale na trenera Karola Kowalewskiego oraz CCC, czeka dość duże wyzwanie – jakim jest rywalizacja z VBW Arką Gdynia. Drużyna z Pomorza w minioną środę wygrała po raz 53 z rzędu, co stawia zespół prowadzony przed Gundarsa Vetrę w roli zdecydowanego faworyta. „Czarny koń” sezonu regularnego, nie ma nic do stracenia i z całą pewnością czy to w trzech czy też w większej ilości spotkań będzie walczył. Jaki jest klucz do wygranej z VBW Arką Gdynia? – Jest to dobre pytanie i myślę, że wielu trenerów sobie je zadaje. Tak samo było w poprzednim sezonie, gdzie również nikt nie mógł pokonać drużyny z Gdyni. Mamy już swój plan na te mecze, który powstawał po wcześniejszych przegranych meczach. Nie jest to łatwe zadanie, mamy wielki respekt do drużyny Arki – do tego ponad 50 zwycięstw z rzędu na polskich parkietach mówi samo za siebie. Ta drużyna jest konsekwentnie budowana od 2, 3 lat, ma do tego bardzo dobrego trenera. Tak więc pozostaje nam dobrze się przygotować przed tymi meczami i zrobić wszystko aby wywieźć choćby jedno zwycięstwo z ciężkiego terenu w Gdyni.

źródło: basketligakobiet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Basket Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-04-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved