Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Jesus Ramirez: Pracowaliśmy nad elementami, które tego potrzebowały

Jesus Ramirez: Pracowaliśmy nad elementami, które tego potrzebowały

fot. Waldemar Dylewski/King

King Szczecin przygotowuje się do najważniejszej części sezonu regularnego. Wilkom Morskim do końca tej fazy pozostało zaledwie pięć spotkań. Drużyna trenera Jesusa Ramireza gościła ostatnio w Toruniu, gdzie rozegrała sparingi. Z trenerem Kinga Szczecin rozmawiamy między innymi o przygotowaniach, sparingach i matematyce przed fazą play-off. – Pracowaliśmy nad elementami, które tego potrzebowały – mówi szkoleniowiec szczecinian.

Trenerze przerwa na mecze Pucharu Polski i reprezentacji Polski dobiega końca. W następną niedzielę wracamy do grania. Jest trener zadowolony z tego, jak zespół spędził tę przerwę? Chodzi mi o odpoczynek i przygotowania do najważniejszych meczów tego sezonu.



Jesus Ramirez: – Tak, jestem. Pracowaliśmy nad elementami, które tego potrzebowały. Mieliśmy kilka dni odpoczynku, bo niektórzy zawodnicy zaczynali ten sezon w sierpniu. Następnie wróciliśmy do pracy. Tak, mieliśmy kilka meczów towarzyskich, które pomogły nam w dostrzeżeniu tego, w jakim kierunku zmierzamy. Mam nadzieję, że teraz tę całą pracę wykorzystamy w najważniejszej części sezonu.

Do składu wracają kontuzjowani zawodnicy. Czy przez to styl gry zespołu ulegnie zmianie?

– Mam nadzieję, że nie. Wydaje mi się, że wypracowaliśmy już swoje DNA i będziemy zmierzać w tę stronę. Oczywiście każdy zawodnik ma inną charakterystykę i nie jest taki sam, ale powinniśmy robić wszystko, aby pracować nad utrzymaniem naszego DNA niezależnie od tego, kto jest na parkiecie.

Co może trener odpowiedzieć tym kibicom i dziennikarzom, którzy uważają, że nasza przegrana w meczu z Pszczółką Startem Lublin wynikała z tego, że zespół musi nauczyć grać się z Maciejem Lampe?

– Nie zgadzam się z tymi opiniami. Naszym problemem w tym meczu było moje przygotowanie. Ja nie przygotowałem zespołu mentalnie w wystarczający sposób. To był dziwny dzień dla każdego. Wróciliśmy do nowej hali. Pojawiło się podekscytowanie. Zdecydowaliśmy się wrócić do tej hali, ale z jakiegoś powodu nie byliśmy gotowi. Nasz problem leżał w mentalności. Chcesz mi powiedzieć, że ktoś może myśleć o dodaniu Macieja Lampego do jakiejkolwiek polskiej drużyny, jak o złej sytuacji? Nie chcę wyrażać swojej opinii na ten temat. Głównym problemem w tamtym meczu był brak przygotowania mentalnego. Biorę to na siebie. Lublin był lepszy, a my musimy uznać tę przegraną. Mam nadzieję, że wykorzystamy tę przerwę od ligi w dobrym kierunku.

Zagraliśmy mecze towarzyskie. Może nawet trzeba je scharakteryzować bardziej w kategoriach treningu, niż meczu, ale co może trener o nich powiedzieć?

– To były towarzyskie mecze. Graliśmy 5 na 5 na parkiecie tak samo, jak w trakcie naszych treningów. To byli dobrzy przeciwnicy. Jestem usatysfakcjonowany. Graliśmy w różnych ustawieniach, w różnych zestawieniach z różnymi pomysłami. To są rzeczy, których nie możesz przećwiczyć w trakcie meczów lub treningów. Chciałem tego doświadczyć z tym zespołem. Niektóre z tych pomysłów działały, niektóre tak sobie. To pomogło mi, żeby mieć lepszy pogląd na zespół w tej sytuacji, w której zmierzamy do najważniejszych meczów tego sezonu.

Ten wyjazd pomógł zespołowi w integracji?

– Oczywiście. Mówiłem zawodnikom, że na ten wyjazd mamy dwa cele. Pierwszy, to umocnić chemię w zespole. Drugi, to koszykarskie cele. Mieliśmy dwie-trzy rzeczy, które chcieliśmy osiągnąć podczas tego wyjazdu. Mam więcej doświadczenia. Zobaczymy czy dzięki temu będziemy lepsi , niż przed przerwą.

King Szczecin gra, aby wygrywać każdy kolejny mecz, ale zbliżamy się do końca rundy zasadniczej. To naturalne, że opinia publiczna spogląda na tabelę, aby zobaczyć, kto może trafić na kogo w fazie play-off. Czy my również spoglądamy na tę sytuację z matematycznego punktu widzenia, czy kompletnie nas nie obchodzi kalkulacja?

– Osobiście nie mam w swojej głowie żadnej matematyki. Mam złe doświadczenia, jeśli chodzi o takie sytuacje. Nie mam na myśli swoich zespołów, ale to co widziałem. Chodzi o drużyny, które liczą, używają matematyki, aby trafić na określonego rywala, albo go uniknąć. Na koniec dnia koszykówka nie kłamie. Koszykówka jest sprawiedliwa. Jeśli będziesz używać matematyki, to na koniec i tak potrzebujesz, aby twoje rzuty wpadły do kosza, a wtedy często nie wpadają. Zero matematyki w Kingu Szczecin. Chcemy rywalizować w każdym meczu. Myślę, że przeciwnicy tak samo. Zostało jeszcze sporo meczów między drużynami, które są w podobnej pozycji. Używanie matematyki nie jest zbyt mądre, bo wszystko może się jeszcze wydarzyć. My chcemy grać i wygrywać oraz przygotować się dobrze do najważniejszej części sezonu.

Rozmawiał Przemysław Sierakowski – kingwilki.pl

źródło: kingwilki.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved