Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Jarosław Zawadka: Weszliśmy w mecz zbyt miękko

Jarosław Zawadka: Weszliśmy w mecz zbyt miękko

fot. Krzysztof Cichomski/King

– Weszliśmy w mecz zbyt miękko i dzięki temu rywale poczuli się pewniej i z łatwością zdobywali punkty – mówił po przegranym meczu w Bydgoszcz trener Polskiego Cukru Toruń, Jarosław Zawadka. – Cieszymy się bardzo z wygranej, zawodnicy zasłużyli na to, by przełamać tę serię porażek – przyznał trener Astorii. – Wystarczy trafiać za trzy punkty i dzięki temu można wygrać mecz – dodał Artur Gronek.

– Chciałbym pogratulować zawodnikom Astorii i trenerowi Gronkowi dobrych zawodów, zwłaszcza skuteczności rzutów za trzy punkty. Myślę, że nasza postawa w pierwszej połowie pozwoliła na to, że zespół Astorii zagrał tak dobre zawody i zdobył tyle cennych trójek – przyznał po porażce z Astorią trener torunian, Jarosław Zawadka.



– Weszliśmy w mecz zbyt miękko i dzięki temu rywale poczuli się pewniej i z łatwością zdobywali punkty. My nie graliśmy tego, co w ostatnim meczu z zespołem z Radomia, brakowało nam konsekwencji, a jak chcieliśmy zagrać piłkę pod kosz, to robiliśmy to niecierpliwie i zaliczaliśmy straty. Jestem zły, że nie udało nam się przełamać tej passy porażek na wyjeździe, zwłaszcza, że w drugiej części wróciliśmy do gry. Trzecia kwarta w naszym wykonaniu była już dobra i byliśmy blisko przeciwnika, jednak my nie trafiliśmy, przeciwnik trafił i w końcówce nie udało nam się ich dogonić – dodał szkoleniowiec Polskiego Cukru.

– W pierwszej połowie źle weszliśmy mecz. W drugiej połowie mimo tego, że zmieniliśmy nasze podejście, graliśmy bardzo agresywnie. Trzecia kwarta pokazała, że możemy wrócić do meczu, ale kosztowała nas sporo sił. W czwartek kwarcie mieliśmy swoje szanse, żeby ten mecz przeciągnąć na swoją stronę, ale popełnialiśmy błędy w obronie, oni trafiali ważne rzuty w końcówce. My nie trafialiśmy i przegraliśmy. Boli to tym bardziej, że dla nas każdy mecz jest ważny, margines błędu jest zerowy, by dostać się do play-off. Za kilka dni gramy w Zielonej Górze i musimy powalczyć tam o wygraną – przyznał Bartosz Diduszko, zawodnik toruńskiego zespołu.

– Cieszymy się bardzo z wygranej, zawodnicy zasłużyli na to, by przełamać tę serię porażek. Dobrym przykładem naszej postawy jest Gabrić, który zostawił serce na boisku grając z kontuzją. To wszystko jest proste, wystarczy trafiać za trzy punkty i dzięki temu można wygrać mecz – mówił po spotkaniu trener Astorii, Artur Gronek, który przyznał, że zespół potrzebuje wzmocnienia by walczyć o miejsce w play-off. – Zobaczymy, jak potoczą się najbliższe dni, są różne opcje, trwają rozmowy. W najbliższych dniach wszystko się wyjaśni, na pewno potrzebujemy wzmocnienia po kosz – dodał.

– To dla nas bardzo ważne zwycięstwo po tych paru porażkach, trochę odetchnęliśmy i może znów nabierzemy pewności siebie. Graliśmy z drużyną, która bardzo dobrze radzi sobie w ataku, więc kluczem była oczywiście nasza obrona. Rzucili 92 punkty, ale przy tej szybkiej grze, jaką preferujemy to nie jest zły wynik. Wygraliśmy mocno zbiórkę, co mimo braku Łukasza Frąckiewicza napawa optymizmem i jest jednym z powodów, który przyniósł nam zwycięstwo – zauważył gracz Astorii, Michał Chyliński.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved