Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Jarosław Zawadka: To nie był ładny mecz w naszym wykonaniu

Jarosław Zawadka: To nie był ładny mecz w naszym wykonaniu

fot. Rose/Polski Cukier Toruń

Polski Cukier Toruń wygrał z Polpharmą Starogard Gdański i pozostał niepokonany na własnym terenie, jednak zarówno trenerzy, jak i zawodnicy podkreślali, że nie był to łatwy mecz.

– Pierwsza kwarta to duża przewaga zbudowana przez Toruń i ciągła nasza gonitwa. W pewnym momencie wyszliśmy nawet na prowadzenie 44:42 i jeżeli gramy dobry fragment, w którym doganiamy, a nawet przechodzimy drużynę z Torunia, to zamiast kontynuować ten styl i realizować taktykę, którą mieliśmy do tej pory, to my zaczynamy coś wymyślać i jeszcze przed przerwą tracimy kilka punktów z rzędu i schodzimy z minusowym wynikiem na przerwę. W drugiej połowie scenariusz się powtarza, tracimy punkty, musimy gonić i to niestety się nie udało. Gratulacje dla trenera Zawadki, a my wracamy do pracy – powiedział po meczu trener Polpharmy Marek Łukomski.



Zadowolony po meczu nie mógł być również kapitan przegranej drużyny Grzegorz Surmacz. – Na pewno walczyliśmy. Nie jesteśmy jednak taką drużyną, która może sobie pozwolić na przegrywanie w trakcie meczu dwunastoma punktami. Musimy się wtedy rzucać do pogoni, gonimy, później znowu koncentracja gdzieś ucieka. Rzucamy dużo punktów, ale problemem jest nasza obrona. Stracone 99 punktów to nie jest dobry wynik. Wiadomo, że drużyna z Torunia jest ofensywna. My chcąc zdobywać punkty musimy bronić, zebrać piłkę i cisnąć do przodu. To nam się udawało w drugiej i trzeciej kwarcie. Jeżeli tego nie robimy, to jest nam ciężko i tracimy punkty. Gratulacje dla rywali, a my musimy dalej ciężko pracować i jedziemy do Bydgoszczy wygrać mecz. 

W innym nastroju był z kolei szkoleniowiec Polskiego Cukru Jarosław Zawadka. Cieszymy się ze zwycięstwa i tego, że dalej jesteśmy niepokonani w Toruniu. Z samej gry nie jesteśmy jednak zadowoleni. Pierwsza kwarta była dobra w naszym wykonaniu. Realizowaliśmy nasze założenia należycie. Mieliśmy jednak problem z rzutami za trzy i to było zresztą widać przez cały mecz. Mimo to zdobyliśmy 99 punktów. Nasza gra dziś falowała. Odskoczyliśmy na początku i zawodnicy uwierzyli, że będzie to łatwy mecz. Ostrzegaliśmy przed tym, przygotowując się do meczu, bo Polpharma mimo że ma tylko jedno zwycięstwo, to ostatnie mecze przegrywała dopiero w końcówkach. W pewnym momencie przestaliśmy realizować nasze założenia defensywne i kilka akcji nam uciekło, a nawet przegrywaliśmy. W trzeciej kwarcie wróciliśmy do naszej defensywy i wynik znów zrobił się korzystny.  W końcówce oddaliśmy przeciwnikom zbyt wiele punktów prawie bez obrony i w ataku to też nie było to, co chcieliśmy grać. Na pewno nie był to ładny mecz w naszym wykonaniu. 

Mecz krótko podsumował również zawodnik toruńskiej drużyny Keyshawn WoodsMyślę, że zagraliśmy dziś dobrze. Zbieraliśmy dużo piłek, które później dawały nam łatwe punkty, szczególnie w początkowej fazie gry. Dla mnie dziś to też był dobry dzień. Miałem dobry rytm gry i z tego się cieszę, ale głównie z tego, że wygraliśmy.

źródło: twardepierniki.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved