Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Jarosław Zawadka: Brakowało nam zgrania i Aarona Cela

Jarosław Zawadka: Brakowało nam zgrania i Aarona Cela

fot. Krzysztof Cichomski/King

– Można powiedzieć, że Legia idzie w tej lidze jak burza. Mają bilans 4-1 i to rezultat, który sami chcielibyśmy mieć. Dzisiaj przede wszystkim po przerwie brakowało nam zgrania, a w całym meczu Aarona Cela, jego zbiórek i punktów – powiedział po środowym meczu na Bemowie, trener zespołu Polskiego Cukru Toruń.

– Dziękuję swoim zawodnikom za walkę i bardzo dobry mecz. Za 40 minut dobrej gry. Dziękuję kibicom za doping i za to, że pojawili się na trybunach i wspierali nas. Dziękuję drużynie Polskiego Cukru Toruń, bo byli bardzo wymagającym przeciwnikiem, ale widać było, że ich perypetie, z którymi borykali się w wakacje, na pewno im nie pomogły. Widać też ile Aaron Cel znaczył dla tej drużyny. To są problemy Polskiego Cukru, my cieszymy się ze zwycięstwa, cieszymy się że Jamel wrócił i zagrał pierwszy mecz po urazie, że Kuba Karolak grał z drobnym urazem, ale nie poddał się i walczył. Te małe rzeczy są fajnym prognostykiem na przyszłość – mówił po wygranym meczu z torunianami trener Legii Wojciech Kamiński.



– Zagraliśmy dobrze, w pierwszej połowie nie mieliśmy swojego rytmu, ale to wyglądało lepiej po przerwie. Zagraliśmy lepiej w obronie, zatrzymaliśmy skutecznie rywali. Dobrze funkcjonowała u nas zbiórka w ataku – wykonaliśmy w tym elemencie bardzo dobrą pracę. Trener nakazywał nam podkręcać tempo gry, wysoko staliśmy w defensywie co przynosiło efekt. Wprowadziliśmy w życie plan na ten mecz – dodał Jamel Morris, rzucający obrońca Legii.

– Chciałbym pogratulować zespołowi Legii Warszawa zwycięstwa. Można powiedzieć, że idą jak burza w tej lidze. Bilans 4-1 to fajny rezultat, też byśmy tak chcieli. Niestety jak na razie gramy wszystkie mecze na wyjeździe i to nie jest dla nas łatwe. Dzisiejszy mecz przegraliśmy przede wszystkim deską. Można powiedzieć, że obrona naszej deski nie istniała. Przegraliśmy aż 15 zbiórek i straciliśmy z tego 18 punktów. Jak na taki zespół, gdzie gramy blisko, bo pierwsza połowa była wyrównana, każda taka strata boli. Strata w ten sposób 18 punktów jest niewybaczalna. W tym elemencie ten mecz został przegrany – przyznał po meczu trener Jarosław Zawadka.

– Mamy swoje problemy. Mieliśmy dłuższą przerwę – 17 dni, liczyliśmy, że po przyjeździe naszych nowych graczy zgramy się do tego czasu i gra będzie lepiej wyglądała. Niestety przeszkodził nam koronawirus – jeden z zawodników złapał tę chorobę i nie mogliśmy tyle ćwiczyć, ile byśmy chcieli. W ostatnim czasie doszedł do treningów Jackson, wczoraj pierwszy raz spotkał się z nami Bragg. Nie jest to łatwe, chociaż nie chcę się tym tłumaczyć, ale przy obecnej grze Legii i przy tym na co my musieliśmy zwrócić uwagę, to było widać w drugiej połowie, że mamy problem. Brakowało nam zgrania. Brakowało nam również Aarona Cela. Niestety przegrane zbiórki najlepiej świadczyły o tym, że tego zawodnika bardzo nam brakuje, jak również jego punktów w ofensywie. Dzisiaj rzuciliśmy najmniej punktów w tym sezonie – tylko 64 – dodał szkoleniowiec torunian.

– Trudno ocenić nowych zawodników po tak krótkim czasie. Najdłużej z nich jest z nami Keyshawn i to było widać na boisku, że grał już trochę z nami. Mieliśmy w międzyczasie dwa sparingi i widać było, że ten zawodnik czuje się lepiej w tym zespole. Jeszcze nie ma tej motoryki, której byśmy chcieli. Była długa przerwa. Co do Jacksona, to miał 10-dniową kwarantannę. Widać, że jeszcze nie jest tym zawodnikiem, którego znaliśmy – wybierając go wiedzieliśmy, że bazuje na szybkości, dobrym rzucie z dystansu. Nie miał prawa dzisiaj pokazać pełni swoich możliwości, nie miał z czego pokazać tego, co jest jego największą siłą. Z kolei Bragg przyjechał do nas wczoraj, to młody chłopiec. Początek meczu miał wyśmienity – trafił dwa pierwsze rzuty z dystansu. To melodia przyszłości. Na dzień dzisiejszy nie chcę oceniać tych zawodników pod kątem przydatności, bo jesteśmy razem za krótko, a już w niedzielę mamy kolejny mecz. Nie załamujemy się, musimy dobrze przeanalizować ten mecz i przygotować się dobrze do meczu z HydroTruckiem. (…) Na razie tego optymizmu u nas nie ma. Z każdym dniem i treningiem będziemy się lepiej rozumieli i w ataku i w obronie. Optymizmu nie ma jeśli chodzi o naszą grę, bo nie jest jeszcze taka, jak byśmy chcieli, ale optymistyczne jest to, że mamy w końcu pełny skład, poza kontuzją Aarona i mamy 10 graczy do trenowania – zakończył swoją wypowiedź szkoleniowiec Polskiego Cukru.

– Dziś Legia była silniejszym zespołem, lepiej spisywała się pod względem zbiórek w ataku, mieli ich 15, czyli dużo więcej niż my. Rywal zagrał bardzo dobrze i dzisiejszego wieczora okazał się lepszy – przyznał również po meczu Keyshawn Woods, zawodnik Polskiego Cukru.

źródło: legiakosz.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved