Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Jakub Karolak: Wytrzymaliśmy wojnę nerwów

Jakub Karolak: Wytrzymaliśmy wojnę nerwów

fot. Paweł Kołakowski/Legia Kosz

Koszykarze Legii Warszawa pokonali na wyjeździe Start Lublin i tym samym umocnili się na pozycji liderów w tabeli. Dla warszawskiej drużyny było to dziewiąte zwycięstwo w sezonie. – Agresywnie zagraliśmy w obronie. Wymusiliśmy kilka prostych strat lublinian i nasze przechwyty zamienialiśmy na punkty. Myślę, że to głównie zdecydowało w końcówce – powiedział po spotkaniu rzucający obrońca Legii, Jakub Karolak.

Legioniści jak do tej pory uzbierali 20 punktów, co pozwala im liderować tabeli Energa Basket Ligi. W ostatnim spotkaniu drużyna ze stolicy zmierzyła się z drugim w zestawieniu Startem Lublin, który próbuje gonić stołeczny zespół. Pierwsza połowa spotkania należała do lublinian, którzy przewagę wypracowali w pierwszej kwarcie. Legia stopniowo odrabiała straty, a kluczowa okazała się ostatnia część meczu. Warszawscy koszykarze wygrali ją 17:11.



Agresywnie zagraliśmy w obronie. Wymusiliśmy kilka prostych strat lublinian i nasze przechwyty zamienialiśmy na punkty. Myślę, że to głównie zdecydowało w końcówce. Wymusiliśmy też rzuty wolne. Po trzech minutach czwartej kwarty stan był na bonusie, więc później było nam łatwiej atakować, wymuszać faule i rzucać proste punkty z osobistych – ocenił Jakub Karolak. – Start zaczął grać mniej agresywnie, bowiem każdy następny faul byłby premiowany dwoma rzutami osobistymi – dodał rzucający obrońca Legii.

W zespole z Warszawy najczęściej punktował Justin Bibbins, który zdobył dla swojej drużyny 29 punktów. Siedemnaście dołożył Karolak, a 13 ważnych oczek zanotował Jamel Morris. Warszawski zespół zanotował też lepszą skuteczność w rzutach za dwa i trzy punkty. – Wytrzymaliśmy wojnę nerwów. Grzesiek Kulka trafił ważną trójkę z rogi, Jamel Morris później dwa osobiste, także cieszymy się z tego bardzo – powiedział Jakub Karolak.

W połowie października okazało się, że Legię opuści Michał Sokołowski, który przeniósł się do ligi włoskiej. Zawodnik obecnie czeka na swój debiut w tych rozgrywkach, a warszawska drużyna radzi sobie całkiem dobrze bez niego. – Wiadomo, gdyby Michał był z nami rotacja byłaby trochę szersza. Dopóki z nami był, pokazaliśmy, że dobrze gramy. Życie napisało taki scenariusz, że wyjechał do Włoch, musimy radzić sobie bez niego. Na razie odnieśliśmy dwa zwycięstwa, także pokazujemy, że potrafimy poradzić sobie też bez Michała – stwierdził Karolak.

źródło: inf. własna, polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-11-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved