Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Jakub Karolak przenosi się do Śląska Wrocław

Jakub Karolak przenosi się do Śląska Wrocław

fot. Marcin Bodziachowski/Legia

Do drużyny WKS Śląska Wrocław dołączył Jakub Karolak, który podpisał z klubem dwuletnią umowę. Zawodnik występujący na pozycjach 2 i 3 w ubiegłym sezonie reprezentował Legię Warszawa. – Uważam, że to kolejny krok do przodu w mojej karierze i już nie mogę doczekać się początku sezonu – mówi świeżo upieczony Trójkolorowy.

Jakub Karolak urodził się 26 września 1993 roku w Lublinie i tam też zaczynał swoją koszykarską przygodę. Pochodzi z koszykarskiej rodziny – jego ojciec, Piotr, również przez wiele lat występował na parkietach PLK i czterokrotnie był wybierany do Meczu Gwiazd ligi. Z kolei brat Jakuba, Bartłomiej, od kilku lat występuje w Rawlplug Sokole Łańcut, z którym co roku plasuje się w czołówce 1. Ligi. Kuba natomiast już w nastoletnim wieku przejawiał duży potencjał, bowiem w 2009 roku z reprezentacją Polski zajął 4. miejsce na Mistrzostwach Europy U16. Z kolei w barwach lubelskiego Novum notował około 20 punktów na mecz w 2. Lidze (najlepszy strzelec rozgrywek w 2012 roku – średnio 21,9 punktu) i jeszcze więcej na parkietach turniejów młodzieżowych.



W 2012 roku przeniósł się do Dąbrowy Górniczej, gdzie w barwach miejscowego MKS-u notował ponad 10 punktów na mecz w swoim debiutanckim sezonie w 1. Lidze. Jego drużyna zajęła 2. miejsce w sezonie zasadniczym, ale dość niespodziewanie odpadła już w ćwierćfinale fazy play-off. Karolak z zespołem juniorów starszych MKS-u zdobył za to wicemistrzostwo Polski U20, zostając też najlepszym strzelcem rozgrywek finałowych (19,8 punktu na mecz) i po raz drugi w karierze trafiając do najlepszej piątki tychże. Z kolei z reprezentacją Polski U20 Jakub sięgnął po Mistrzostwo Europy Dywizji B u boku takich zawodników jak Mateusz Ponitka, Przemysław Karnowski, Michał Michalak, Filip Matczak czy Tomasz Gielo.

Pożegnanie z rozgrywkami młodzieżowymi okazało się więc bardzo udane i oczywistym było, że 1. Liga dla tak utalentowanego zawodnika mogła być tylko przystankiem w karierze. W kolejnym sezonie Karolak przeniósł się do PGE Turowa Zgorzelec i spędził tam 3 lata. Już w sezonie 2013/14 rozegrał 31 spotkań w ekstraklasie, zdobywając z zespołem mistrzostwo kraju oraz docierając do finału Pucharu Polski. W kolejnych dwóch latach jego rola w zespole była coraz istotniejsza, a w sezonie 2014/15 zdobył z Turowem kolejny medal – tym razem srebrny – dokładając do tego Superpuchar Polski. W następnych rozgrywkach zespół ze Zgorzelca nie awansował do fazy play-off, ale Karolak w ekstraklasie notował już średnio 8,7 punktu w 24 minuty gry i miał także okazję zaprezentować się na europejskich parkietach w FIBA Europe Cup.

2016 rok przyniósł kolejną zmianę otoczenia dla Jakuba. Tym razem sięgnął po niego Trefl Sopot, w którym spędził sezony 2016/17 i 2017/18. Play-off dwukrotnie przeszły żółto-czarnym koło nosa, ale nazwisko Karolaka stawało się coraz mocniejszą marką w polskiej lidze – Kuba rozegrał dla Trefla 61 meczów, notując średnio 9 i 10,5 punktu na mecz we wspomnianych wcześniej latach.

Sezon 2018/19 bez wątpienia był jednym z najlepszych w karierze Karolaka. Tym razem nowy zawodnik WKS-u trafił do Legii Warszawa, gdzie z miejsca stał się czołową postacią zespołu. Średnie 14,9 punktu i 4,2 zbiórki w 30 minut to najlepsze cyferki w karierze Jakuba, a za niezły rezultat trzeba też uznać końcowy wynik zespołu. Legia zajęła 8. miejsce w sezonie zasadniczym, a w ćwierćfinale play-off dzielnie walczyła z najlepszą w rundzie regularnej Arką Gdynia, przegrywając dopiero w stosunku 2-3.

W kolejnym roku Karolak przeniósł się do Anwilu Włocławek, z którym na „dzień dobry” sięgnął po drugi w karierze Superpuchar Polski. Rola Jakuba w pełnej gwiazd drużynie Igora Milicicia była nieco mniejsza – zdobywał średnio 7,6 punktu w 18 minut, ale rzucał ze świetną skutecznością zza łuku (39,5%). W przerwanym przez pandemię sezonie zdążył sięgnąć z Anwilem po Suzuki Puchar Polski, a drużynie z Włocławka w końcowej klasyfikacji przyznano też brązowy medal mistrzostw Polski.

Przed poprzednim sezonem Karolak zdecydował się na powrót do Warszawy i ponowne występy w barwach Legii. Tutaj znowu odżył – notując 12,4 punktu i 3,5 zbiórki na mecz był jednym z najważniejszych elementów układanki trenera Grzegorza Kamińskiego. Gra Legii przez całe rozgrywki była bardzo pozytywnym zaskoczeniem i Karolak był o krok od zdobycia czwartego medalu MP w karierze. Stołeczna drużyna po pasjonującej serii o 3. miejsce uległa w niej jednak Śląskowi Wrocław – tych wydarzeń chyba zresztą nie trzeba przypominać kibicom WKS-u…

– Do przyjścia do Wrocławia skłoniły mnie przede wszystkim ambitne plany włodarzy Śląska, bowiem – jak wiadomo – WKS będzie grał w europejskich pucharach. To była bardzo ważna karta przetargowa przy podpisywaniu ze mną kontraktu. Śląsk to drużyna z wielkimi tradycjami, która także w zeszłym sezonie spisywała się bardzo dobrze i zasłużenie sięgnęła po brązowy medal mistrzostw Polski. Uważam, że to kolejny krok do przodu w mojej karierze i już nie mogę doczekać się początku sezonu – mówi świeżo upieczony Trójkolorowy.

Jakub Karolak bez wątpienia jest zawodnikiem, którego chciałby mieć w swoim składzie każdy trener w Energa Basket Lidze. Choć ma dopiero 27 lat, a więc jest w kwiecie koszykarskiego wieku, na parkietach PLK rozegrał już ponad 230 spotkań. Duże doświadczenie w polskiej lidze zawdzięcza przede wszystkim świetnemu zdrowiu i prezentowanym przez wiele lat wysokim, równym poziomem. Przez ten czas Karolak dał się poznać kibicom przede wszystkim jako bardzo dobry strzelec – jego skuteczność zza łuku na przestrzeni całego sezonu nigdy nie spadła poniżej 34%, a zazwyczaj oscylowała w okolicach 40%. Potrafi wsadzić do kosza z góry, z roku na rok poprawia także grę w defensywie oraz z piłką w rękach, widoczny jest również progres w walce na tablicach.

źródło: wks-slask.eu

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-06-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved