Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Jakub Karolak: Nie oglądamy się na innych

Jakub Karolak: Nie oglądamy się na innych

fot. Paweł Kołakowski/Legia Kosz

– Nie oglądamy się na innych, skupiamy się na sobie i przygotowujemy się do meczu, by jak najlepiej zagrać – mówi przed meczem z Arką Gdynia Jakub Karolak z warszawskiej Legii. – Arkowcy wysoko pokonując Kinga Szczecin pokazali, że są w dobrej formie. Trochę nie spodziewałem się takiego wyniku. Boisko pokazało, że dobrze się prezentują – przyznaje Michał Sokołowski, który uchylił również rąbka tajemnicy w sprawie swojej przyszłości.

W czwartek meczem Legii Warszawa z Asseco Arką Gdynia rozpocznie się 8. kolejka Energa Basket Ligi. Gdynianie pokonali ostatnio na własnym parkiecie groźny zespół Kinga Szczecin i są na fali (bilans 4-2). Legioniści mają jeden mecz rozegrany więcej (bilans 5-2), ale ostatnio przegrali z Anwilem we Włocławku.



– Arka to dobra drużyna, można się było spodziewać, że u siebie będą silni przeciwko drużynie ze Szczecina. Nie oglądamy się na innych, skupiamy się na sobie i przygotowujemy się do meczu, by jak najlepiej zagrać. Nie chcę mówić o zaletach Arki, bo przygotują coś innego. To na pewno silna, fizyczna drużyna, która gra bardzo twardą defensywę – to ona jest ich głównym atutem. Musimy się jej przeciwstawić. Tak się w przeszłości zdarzało, że mecze przeciwko Arce wychodziły mi bardzo dobrze. Mam nadzieję, że w czwartek będzie tak samo dobrze albo jeszcze lepiej – mówi przed meczem Legii z Arką, kapitan warszawskiej drużyny, Jakub Karolak.

– Arkowcy wysoko pokonując Kinga Szczecin pokazali, że są w dobrej formie. Trochę nie spodziewałem się takiego wyniku. Boisko pokazało, że dobrze się prezentują. Będziemy musieli ich powstrzymać. Arka to mocno zbilansowany zespół, ma swoje mocne strony w postaci Krzysztofa Szubargi, który cały czas zasuwa na parkiecie – w obronie i ataku, nie odpuści żadnej piłki, wiele widzi, grozi rzutem. To chyba najważniejszy punkt zespołu z Gdyni – powiedział przed czwartkowym meczem Michał Sokołowski.

W meczu z Anwilem legionistom przytrafił się przestój, który przesądził o ich porażce. – Takie momenty się zdarzają. Trochę presja, zbyt mocna chęć wygrania, może brak doświadczenia… Robimy wszystko by nie było takich przestojów, ale to bardziej siedzi w głowie niż zależy od umiejętności – twierdzi Sokołowski, który uchylił również nieco rąbka tajemnicy jeśli chodzi o jego zawodową przyszłość. – W czwartek zagram, a co przyniesie jutro, to zobaczymy. Cały czas pracujemy nad tym, by udało się dokonać transferu, a zobaczymy co z tego wyjdzie – przyznał.

źródło: legiakosz.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved