Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Jakub Garbacz: Wyszliśmy z większą energią

Jakub Garbacz: Wyszliśmy z większą energią

fot. Rafał Jakubowicz/Arged BMSlam Stal

– Dzisiaj wyszliśmy z większą energią. Wiedzieliśmy, że Zastal ma problemy, jeśli gra dzień po dniu, było to widać w ich rywalizacji ze Śląskiem – mówił po wygranej w drugim meczu finałowym z Zastalem gracz Stali Jakub Garbacz. – Rywale świetnie rzucali za trzy punkty, grali na wysokim procencie i nie chcieli się mylić – przyznał Geoffrey Groselle z Zastalu Zielona Góra.

Koszykarze Stali Ostrów Wielkopolski w drugim meczu finałowym Energa Basket Ligi pokonali Zastal Zielona Góra i wyrównali stan rywalizacji. – Wygraliśmy i jest fajnie, możemy się ze dwie godziny pocieszyć i już trzeba się przygotowywać do kolejnego meczu. Dzisiaj wyszliśmy z większą energią. Wiedzieliśmy, że Zastal ma problemy, jeśli gra dzień po dniu, było to widać w ich rywalizacji ze Śląskiem. A my dzięki trenerowi Arturowi Packowi jesteśmy świetnie przygotowani i w tym szukaliśmy dzisiaj naszej przewagi – mówił po spotkaniu Jakub Garbacz.



Kluczem do wygranej ostrowian były rzuty za trzy punkty i powstrzymanie najskuteczniejszych zawodników Zastalu. – Wiedzieliśmy, jakim zawodnikiem jest Richard, który potrafi w pojedynkę rozstrzygnąć losy meczu. Jednym z naszych założeń było, żeby właśnie go ograniczyć. Graliśmy dużo lepiej na zbiórce i nie wyglądało to tak jak w pierwszym meczu, gdzie nam skakali po głowach – dodał Garbacz.

– Czuję, że od początku spotkania mieliśmy problemy z rzutami z dystansu. Frustracja, która powstała na skutek nietrafionych rzutów za trzy punkty doprowadziła nas do ostatecznego rezultatu. W play-off to się nie może zdarzyć. W tej fazie nie da się zdobywać zawsze 90 punktów. Czasem nie będzie szło w ataku, ale takie mecze trzeba wygrywać obroną – mówił na konferencji prasowej trener Żan Tabak.

– Myślę, że dziś początek meczu był bardzo wyrównany. Drużyna Stali w drugiej połowie świetnie rzucała za trzy, a my nie mogliśmy tego zatrzymać. Nasz atak nie funkcjonował tak jak chcieliśmy. Mieliśmy otwarte pozycje ale nie trafialiśmy – przyznał David Brembly. – Jeśli chodzi o grę całego zespołu, oceniam ją nisko. Jeszcze się tak nie zdarzyło w tym sezonie, żebym musiał zejść z boiska na pięć minut przed końcem spotkania. Rywale świetnie rzucali za trzy punkty, grali na wysokim procencie i nie chcieli się mylić – dodał Geoffrey Groselle.

Trzeci mecz finałowy już w sobotę wieczorem. – To na pewno będzie długa seria i oba zespoły dadzą z siebie sto procent. Na pewno będzie jeszcze ciekawie – zapowiada Jakub Garbacz. – Musimy wyjść bardzo skoncentrowani, by wykorzystać wszystkie szanse. Sam w tym meczu kilka razy się pomyliłem i musimy zdecydowanie lepiej i skuteczniej grać z linii rzutów wolnych – dodaje Groselle

źródło: Enea Zastal BC Zielona Góra, opr. własne, Polsat Sport

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved