Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Jakub Garbacz: Najważniejsze jest to, że gramy dalej

Jakub Garbacz: Najważniejsze jest to, że gramy dalej

fot. Andrzej Romański - plk.pl

Koszykarze Stali Ostrów Wielkopolski stoczyli zacięty pojedynek w ćwierćfinale Pucharu Polski ze Startem Lublin. Podopieczni trenera Igora Milicicia zdołali utrzymać niewielką przewagę do końca spotkania. – Najważniejsze jest to, że gramy dalej, mamy dzień odpoczynku i w sobotę ważny mecz – zapowiedział Jakub Garbacz.

Chociaż w pierwszej kwarcie lepiej spisali się gospodarze spotkania, to kolejne przebiegały już po myśli Stali Ostrów Wielkopolski. – Może pierwsza kwarta nie stała na najwyższym poziomie, skuteczność z obu stron szwankowała. Udało nam się na 12 punktach zatrzymać ostrowian, a potem to się wszystko rozmyło – ocenił Kamil Łączyński. W jego drużynie nie zabrakło niestety niedokładności, które miały wpływ na końcowy wynik ćwierćfinału Pucharu Polski. – Było dużo błędów, niewykończonych akcji, mieliśmy chyba trzy sytuacje, w których nie trafialiśmy spod samego kosza czy to w kontrze mając przewagę. Możemy mieć pretensje tylko i wyłącznie do siebie – przyznał rozgrywający Pszczółki Start Lublin.



On sam opuścił boisko za faule. – Staraliśmy się grać bardzo agresywnie. Mamy teraz szerszą rotację ze względu na powrót Dorseya-Walkera i Laksy i możemy grać agresywnie. Trener mówił, że nie wiadomo, jak ten mecz się potoczy, gdybyśmy ewentualnie wygrali, to też trzeba odpowiednio dysponować tymi siłami, żeby mieć je na kolejny mecz. Czas na wyciągnięcie wniosków i zostaje nam walka w lidze – przyznał po porażce Łączyński.
Chociaż skutecznością nie imponował już w drugim meczu Jakub Garbacz, to i tak nie przeszkodziło to podopiecznym Igora Milicicia w zwycięstwie w ćwierćfinale Pucharu Polski. – Poprzedni mecz się wydarzył, teraz najważniejsze są zwycięstwa. Z szacunku do pracy, którą wykonałem wcześniej nadal będę rzucał i następne będą już wpadać. W tym spotkaniu było już na szczęście lepiej, ale poprzez pryzmat tego, że wygraliśmy inaczej się patrzy na swój nieudany występ. Najważniejsze jest to, że gramy dalej, mamy dzień odpoczynku i w sobotę ważny mecz – mówił Jakub Garbacz.

Rzucający obrońca Stali Ostrów Wielkopolski dostał więcej zadań w defensywie i pokazuje, że w tym elemencie stać go na całkiem dobrą grę. – Fizycznie jestem dobrze przygotowany, dodatkowo trener widzi mnie w takiej roli, znalazł na mnie sposób, a ja się dobrze czuje, że mogę czasem pomęczyć rozgrywających. Ukłon w stronę trenera, że znalazł dla mnie taką rolę, wciąż się rozwijam i dziękuję za to, że mogę bronić nie tylko strzelców na swojej pozycji, ale też tych szybszych zawodników – tłumaczył Garbacz, który ostatnio został dostrzeżony przez trenera polskiej kadry. –  Na pewno powołanie to jest dodatkowy zastrzyk energii i motywacji. Wiadomo, że dwóch ostatnich meczów nie zagrałem dobrze, musze pokazać to, na co mnie stać, co grałem wcześniej i na pewno tak będzie w sobotę – zapowiedział Jakub Garbacz. W sobotę BMSlam Stal Ostrów Wlkp. zmierzy się w półfinale turnieju z Eneą Zastal BC Zielona Góra.

 

Pełne rozmowy w Polsacie Sport

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved