Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Jahenns Manigat: Ta drużyna ma taki charakter, nigdy nie poddajemy się

Jahenns Manigat: Ta drużyna ma taki charakter, nigdy nie poddajemy się

fot. Andrzej Romański - plk.pl

Ucieczka Andre Spighta z Torunia okazała się darem od losu dla Twardych Pierników. Sprowadzony w jego miejsce Jahenns Manigat właśnie został przez kibiców wybrany MVP meczu ze Stalą Ostrów. – Ta drużyna ma taki charakter, nigdy nie poddajemy się. Nasz trener został wyrzucony z hali, ale my walczyliśmy do końca – mówi kanadyjski koszykarz.

Jahenns Manigat w Toruniu zastąpił Andre Spighta, który zwiał z Polski po dwóch meczach. Okazuje się, że nic lepszego nie mogło spotkać Twarde Pierniki. Manigat okazał się graczem dojrzalszym, pracowitym i przede wszystkim dużo bardziej zaangażowany w defensywę. Idealnie wpasował się w schemat drużyny Ivicy Skelina, doskonale wywiązuje się z roli obrońcy wspierającego Maurice’a Watsona i nie forsującego własnych statystyk.



W meczu z mistrzem Polski to jego trafienia z dystansu pozwoliły zbudować drużynie decydującą przewagę. – Zwycięstwo z takim rywalem jest czymś szczególnym dla naszego klubu. Mieliśmy w niektórych momentach duże problemy w defensywie, ale do końca byliśmy razem. Ta drużyna ma taki charakter, nigdy nie poddajemy się. Nasz trener został wyrzucony z hali, ale my walczyliśmy do końca. Jeśli będziemy pokazywać w kolejnych meczach takiego ducha walki, to trudno będzie nas pokonać – podkreśla koszykarz.

Manigat początki w PLK miał trudne, widać było długą przerwę w grze. Jego rola w Twardych Piernikach rośnie jednak z tygodnia na tydzień. W ostatnich dwóch trudnych spotkaniach z Zastalem Zielona Góra i Stalą Ostrów zdobył 35 punktów, trafiając 7 z 16 rzutów z dystansu. W ostatnich meczach Manigat dał się poznać nie tylko jako solidny obrońca, ale także jako showman. W czasie meczu ze Stalą nawiązał niesamowity kontakt z kibicami. Tak się w to angażował, że koledzy niemal siłą musieli ściągać go z boiska w czasie przerwy na żądanie, bo Kanadyjczyk biegał wzdłuż trybun.

– Mam nadzieję, że kibice w Toruniu mnie pokochają – uśmiecha się Manigat. – Czuję wielką radość, gdy mogę grać dla wielu osób na trybunach. Prawda jest taka, że my ich bardzo potrzebujemy. Zdarza się w czasie meczu, że zaczyna brakować nam energii, wtedy właśnie fani mogą nam pomóc wrócić na odpowiedni poziom. Wiele razy się przekonałem, że jeśli kibice dobrze bawią się na trybunach, to ściągają rodzinę, znajomych i ich liczba rośnie. Dla mnie, jako zawodnika, to ma ogromne znaczenie, daje mi energię, powiew świeżego powietrza. Tak właśnie fani nam pomogli w meczu ze Stalą Ostrów – podkreśla Kanadyjczyk.

źródło: Gazeta Pomorska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-11-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2022 Strefa Koszykówki All rights reserved