Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > I liga K: Siódma wygrana z rzędu koszykarek z Kątów Wrocławskich

I liga K: Siódma wygrana z rzędu koszykarek z Kątów Wrocławskich

fot. GOKiS Kąty Wrocławskie

Po raz kolejny Dijo Maximus GOKiS Kąty Wrocławskie obronił swój parkiet. Tym samym zanotował siódme zwycięstwo z rzędu. Niedzielny mecz z Conitmax MOSiR-em Bochnia nie należał jednak do najłatwiejszych. Mimo to, zespół z Kątów skutecznie realizuje budowę twierdzy ze swojej hali.

W niedzielę po południu w hali w Kątach Wrocławskich rozegrane zostało spotkanie pomiędzy Dijo Maximusem GOKiS Kąty Wrocławskie a Contimax MOSiR-em Bochnia. Gospodynie, mimo popełnienia faulu na samym początku, dobrze weszły w mecz. Przeprowadzały celne punktowe akcje i jednocześnie dość długo udało im się nie dopuścić przeciwniczek pod swój kosz.



Sytuacja zaczęła zmieniać się w połowie I kwarty, kiedy to zespół z Bochni zaczął odrabiać straty, aż w końcu, na trzy minuty przed przerwą wyszedł na niewielkie prowadzenie. Gospodynie jednak szybko odpowiedziały skuteczną kontrą. W porównaniu do początku, końcówka kwarty miała znacznie szybsze tempo. Zawodniczki z Kątów próbowały umacniać swoją przewagę. To jednak nie zawsze wychodziło. Momentami do gry gospodyń wkradały się niecelne podania. W takich chwilach szansę na podwyższenie wyniku miały przeciwniczki, ale nie zawsze udawało im się je wykorzystać. Ostatnia akcja drużyny z Bochni okazała się jednak skuteczna, dzięki czemu doprowadziła ona do remisu 17:17.

Po przerwie gra rozpoczęła się znacznie bardziej energicznie niż w I kwarcie. Przeciwniczki od razu po gwizdku zaatakowały kosz Maximusek. Jednak gospodynie postawiły skuteczny blok w obronie i odebrały piłkę. Ich pierwsza akcja w tej kwarcie nie była skuteczna, za to po chwili dzięki rzutom wolnym mogły podwyższyć swój wynik. W kolejnych minutach na boisku dominowały Kąty Wrocławskie. Gospodynie były skuteczniejsze w ataku. W połowie kwarty trenerka Maximusa Małgorzata Smektała poprosiła o przerwę. Po powrocie na boisko gospodynie przyspieszyły tempo gry. Oprócz tego, że po przejęciu piłki zaczęły szybciej rozgrywać akcje, zaczęły także szybciej wracać pod swój kosz. Pod koniec kwarty na boisku zaczynały pojawiać się nerwy. Po I połowie Maximuski prowadziły 37:30.

Po przerwie inicjatywę na boisku przejęły zawodniczki z Bochni. Szybko wyrównały wynik. Jednak mimo rozluźnienia Maximuski odrobiły stratę, a nawet wyszły na prowadzenie i wzięły się za podwyższanie wyniku. W trakcie zaciętej gry gospodynie zanotowały na swoim koncie pięć przewinień i musiały się pilnować. W wyniku rzutów wolnych nie straciły jednak wiele punktów. Trzecia kwarta zdecydowanie należała do Maximusek, dla których jak do tej pory była to najlepsza część spotkania. Ostatnie 10 minut gry gospodynie rozpoczęły na najwyższych obrotach. Takie tempo utrzymały do końca spotkania, choć nie obeszło się bez słabszych momentów, szczególnie w obronie. Choć przeciwniczki też zaczęły szybko odrabiać straty, nie udało im się pokonać Maximusa. Kąty Wrocławskie pokonały zespół z Bochni 80:72. – Mecz był bardzo nerwowy. Chciałyśmy sobie poćwiczyć przed kolejną fazą, jednak wiadomo, przeciwnik nie przyjechał tutaj, żeby się położyć i dostałyśmy wycisk. Siłą mojego zespołu jest on sam i to, że dziewczyny są razem. Świadczy o tym 19 asyst, które zanotowałyśmy w dzisiejszym spotkaniu – podsumowała mecz trenerka Maximusa Małgorzata Smektała.

GOKiS Kąty Wrocławskie – MOSiR Bochnia 80:72
(17:17, 20:16, 26:17, 17:22)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. B I ligi kobiet

źródło: slowosportowe.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved