Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Hiszpania M: Sensacja! Valencia z wygraną, więc półfinał nie dla Realu

Hiszpania M: Sensacja! Valencia z wygraną, więc półfinał nie dla Realu

fot. Valencia VB

Koszykarze Valencii Basket Club zgodnie z planem pokonali w ostatnim meczu grupowym Herbalife Gran Canaria. Dzięki zwycięstwu zajęli pierwsze miejsce w grupie A. To spowodowało też, że broniący tytułu mistrzowskiego Real Madryt zajmie trzecią lokatę. Oznacza to, że ekipa z Madrytu, która ma do rozegrania jeszcze jedno spotkanie, nie zagra w półfinale i nie obroni tytułu. To ogromna niespodzianka.

Valencia praktycznie przez cały mecz przeważała nad rywalami, już w pierwszych minutach wypracowując znaczną przewagę. Rywale nie stawiali im bardzo trudnych warunków i inicjatywa cały czas należała do Loyda i spółki. To oni brylowali nie tylko pod koszem rywali, ale i w środku boiska (17:8). Choć w drugiej części pierwszej kwarty zespół z Gran Canarii miał więcej okazji rzutowych, to jednak przeciwnicy nadal byli pod tym względem lepsi. Cały czas bardzo skuteczny był Loyd (24:14). W końcówce koszykarze Herbalife wzięli się mocno do pracy, zaczęli przechwytywać piłkę i zamieniali to niedługo później na punkty. Po rzutach Okoye i Pauli tracili już tylko cztery punkty (23:27). Odpowiedział im Colom. Bourousis ostatnim rzutem nie zdołał już zmienić wyniku, nie trafił bowiem „trójki”.



Ekipa z Gran Canarii nie odpuszczała jednak w drugiej kwarcie i po akcjach Lecomte i Burjanadze przegrywała tylko 28:31. Sytuacja mogła być jeszcze ciekawsza, ale ten drugi nie trafił dwóch kolejnych prób. Cały czas trwał jednak pościg i po dwóch punktach Costello różnica była już minimalna (32:33). Pozytywne akcje Herbalife przeplatał jednak chybionymi próbami, a takich okazji nie zwykła tracić Valencia, znowu odskakując z wynikiem (43:34). Im bliżej końca tym gra była bardziej intensywna i zacięta, a drużyny prześcigały się w rzutach. Koszykarze z Gran Canarii cały czas gonili wynik i po „trójce” Bourousisa przegrywali tylko 43:47. To było jednak wszystko, na co pozwolili im rywale i do końca tej odsłony punktowali już tylko oni. Kwartę zakończyły dwa punkty Coloma.

Ważną rolę w Valencii po dłuższej przerwie odgrywał Tobey, którego rzut za trzy punkty dał jej przewagę 60:49. W Herbalife kolejnych rzutów za trzy punkty nie trafiali Okoye, Harper i Costello, co od razu odbiło się na wyniku. Bardzo skuteczni byli bowiem Loyd i Marinkovic (68:49). Niemoc po drugiej stronie boiska trwała, a chybione próby za trzy oraz pozostałe nieudane rzuty ponownie dawały szanse Valencii 77:51. W tej części meczu jej dominacja nie podlegała dyskusji, rozmiar strat Herbalife w końcówce zmniejszyli Pauli i Burjanadze, ale te były i tak bardzo wysokie.

W czwartej kwarcie  udane rzuty Herbalife przeplatał zupełnie nieudanymi. Podobny problem mieli też rywale. To jednak ekipa z Gran Canarii pierwsza wyszła z tego impasu i po rzutach Cooka, Pauli i Beirana odrobiła znaczną część strat (67:79). Valencia cały czas jednak pilnowała wyniku i nie pozwalał rywalom za bardzo się do siebie zbliżyć. Po słabszych okresach gry odrabiając wszystko w trzech akcjach (89:74). Dobrą passę w rzutach za trzy punkty zaliczył także Lyod, co ułatwiało Valencii sprawę (95:77). Przeciwnicy, choć grali lepiej, to nie byli w stanie zagrozić jej wygranej.

Herbalife Gran Canaria – Valencia Basket Club 81:97
(23:29, 21:22, 12:26, 25:20)

Składy zespołów:
Herbalife: Cook (8), Shurna (6), Beiran (10), Harper (15), Burjanadze (11) oraz Costello (5), Okoye (6), Lecomte (5), Bourousis (5) i Pauli (10)
Valencia: Loyd (26), Tobey (18), Doornekamp, Marinkovic, Sastre (5) oraz van Rossom (8), San Emeterio (11), Colom (13), Labeyrie (2) i Dubljevic (4)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela gr. B turnieju finałowego ligi hiszpańskiej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-06-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved