Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > GTK Gliwice pokonał towarzysko dąbrowian po rzucie w ostatniej sekundzie

GTK Gliwice pokonał towarzysko dąbrowian po rzucie w ostatniej sekundzie

fot. GTK Gliwice

GTK Gliwice wygrał z MKS-em Dąbrowa Górnicza 79:77 w drugim spotkaniu towarzyskim przed startem rozgrywek Energa Basket Ligi. O losach meczu przesądził rzut Daniela Gołębiowskiego z rogu boiska w ostatnich sekundach.

Po zaledwie trzech dniach od ostatniego meczu pomiędzy obiema drużynami GTK Gliwice zmierzyło się ponownie z MKS-em Dąbrowa Górnicza. W porównaniu do ostatniego pojedynku oba zespoły przystąpiły do gry jeszcze bardziej osłabione. W szeregach miejscowych brakowało Szymona Szymańskiego, a Alessandro Magro nie mógł skorzystać z Marka Piechowicza.



Zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po skutecznych rzutach z dystansu w wykonaniu Terry’ego Hendersona i Mateusza Szlachetki prowadzili już 18:4. Szybko uzyskane wysokie prowadzenie oraz stopniowe wprowadzanie zmienników po stronie GTK spowodowało, że rywale dość szybko odrabiali straty. Pod koszem dobrze spisywał się Sacha Killeya-Jones oraz Konrad Dawdo, a z obwodu niezwykle groźny był Mikołaj Ratajczak (18:14). Serię dąbrowian przerwał dopiero Łukasz Diduszko, który dwukrotnie trafił zza łuku (24:19). Goście jeszcze przed końcem pierwszej kwarty zbliżyli się na jeden punkt różnicy po tym jak spod kosza trafił Dawdo, a z dystansu przymierzył Michał Nowakowski (25:24).

Po wznowieniu gry na parkiecie oglądaliśmy zacięta rywalizację i żadna ze stron nie potrafiła uzyskać większej przewagi. Trener Matthias Zollner w długim okresie czasu korzystał ze zmienników. Jedną z akcji w widowiskowy sposób zakończył Mikołaj Adamczak, który po zbiegnięciu w pole trzech sekund efektownie zapakował piłkę do kosza. Obraz gry uległ zmianie dopiero, kiedy sprawy w swoje ręce wzięli Killaya-Jones i Nowakowski (33:40). Sygnał do odrabiania strat dał Szlachetka, który trafił swoją trzecią „trójkę” w tym meczu. Drogę do kosza znalazł także po początkowych niepowodzeniach MJ Rhett, który skończył trzy kolejne akcje (42:45).

Dobry finisz GTK na koniec drugiej kwarty przełożył się także na kolejną odsłonę. Gliwiczanie grali agresywnie w obronie, a w ataku umiejętnie wykorzystywali Diduszkę i Hendersona. Ten drugi kolekcjonował kolejne udane zagrania, a kiedy akcją 2+1 popisał się Kacper Radwański było już 53:46. Dąbrowianie próbowali odrabiać straty po kolejnych udanych akcjach niezwykle dobrze dysponowanego w tym dniu Dawdo, ale w kluczowym momencie dał o sobie znać Diduszko oraz Daniel Gołębiowski, który trafił zza łuku (60:49). MKS zakończył tą część spotkania rzutem z dystansu Emmanuela Tchicayi w ostatnich sekundach (62:54).

Ostatnią odsłonę lepiej zaczęli goście. Piłka co chwile wędrowała w strefę podkoszową, gdzie najpierw Przemysław Paduch, a następnie Dawdo kończyli kolejne akcje (62:60). Sytuację uspokoił dopiero Henderson, który grał jak prawdziwy lider, kontrolując tempo gry, a w kluczowych momentach znajdywał drogę do kosza (72:65). MKS nie zamierzał się jednak poddawać, agresywnie broniąc zdobywał kolejne piłki, a po kontrze w wykonaniu Dawdy i trafieniu z półdystansu Nowakowskiego zbliżyli się na dwa punkty różnicy (72:70). Po przerwie na żądanie wziętej przez Matthiasa Zollnera Henderson osaczony przez rywala nie zdołał oddać rzutu, a po drugiej stronie parkietu Nowakowski trafił z 9 metrów (72:73). Ostatnia minuta zapowiadała się niezwykle ekscytująco. Najpierw swoją okazję w polu trzech sekund wykorzystał Rhett, a w odpowiedzi trafił Dawdo. Faulowany Szlachetka trafił dwa rzuty wolne, a po przeciwnej stronie parkietu Killeya-Jones ograł Rhetta i ponownie dąbrowianie byli bliżej wygranej. Na sekundę przed końcem meczu piłka powędrowała do rogu boiska, a tam niepilnowany Gołębiowski zapewnił zwycięstwo gospodarzom (79:77).

GTK Gliwice – MKS Dąbrowa Górnicza 79:77
(25:24, 17:21, 20:9, 17:23)

Składy zespołów:
GTK: Szlachetka (13), Henderson (18), Radwański (5), Diduszko (12), MJ Rhett (13) oraz  Gołębiowski (10), Adamczak (6), Majewski (2) i Maciejak
MKS: Korczak (9), Ratajczak (7), Nowakowski (15), Killeya-Jones (16), Paduch (2) oraz Dawdo (19), Tchicaya (7), Bigaj (2), Motylewski i Seliga

źródło: gtk.gliwice.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-08-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved