Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > GTK Gdynia znów chce się ubiegać o „dziką kartę” w EBLK

GTK Gdynia znów chce się ubiegać o „dziką kartę” w EBLK

GTK Gdynia po spadku z Energa Basket Ligi Kobiet, zamierza ponownie wykupić „dziką kartę” na udział w rozgrywkach koszykarek. – Po raz drugi i ostatni, bo jestem przekonany, że w kolejnym sezonie ta drużyna, bogatsza o doświadczenie, utrzyma się sama – mówi prezes Bogusław Witkowski. Poprzednio, ogrywający młodzież klub, za prawo gry w elicie musiał zapłacić 40 tys. zł. Zasady przed nowym sezonem mają być znane w maju.

Koszykarki GTK Gdynia w minionym sezonie grały w Energa Basket Lidze Kobiet po wykupieniu za 40 tys. zł tzw. „dzikiej karty”. Zespół złożony z młodych zawodniczek, stanowiących zaplecze mistrzyń Polski VBW Arki, zapłacił frycowe. Podopieczne Jeleny Skerović skończyły sezon bez choćby jednego zwycięstwa w 20 meczach i spadł z ligi. To bynajmniej nie zniechęciło działaczy, którzy zamierzają powtórzyć manewr sprzed roku i ponownie zgłosić zespół do rozgrywek.



– Czekamy jeszcze na ostateczne ustalenia władz rozgrywek. Powinny być znane w maju. Nie ukrywam, że chcemy ponownie wystąpić o „dziką kartę”. Po raz drugi i ostatni, bo jestem przekonany, że w kolejnym sezonie ta drużyna, bogatsza o doświadczenie, utrzyma się sama – mówi nam prezes Bogusław Witkowski, który jednocześnie zarządza zespołem VBW Arki.

PZKosz zapewne będzie przychylny decyzji gdyńskiego klubu. Dlaczego? Ponieważ GTK opierając zespół o młodzież, idealnie wpisuje się w obecną filozofię związku. Dość powiedzieć, że ten od nowego sezonu zobowiązał kluby do obecności na parkiecie przynajmniej jednej zawodniczki do lat 23. – Cały sezon graliśmy młodzieżą, która zbierała bezcenne doświadczenie. Owszem, nie przełożyło się to na punkty, ale w kilku meczach dziewczyny napędziły stracha wyżej notowanym zespołom. W pewnym sensie dzięki temu PZKosz nie potrzebował uzasadnienia dla swojej decyzji o wprowadzeniu nowego regulaminu. Dowiedliśmy, że młodsze zawodniczki też mogą grać w EBLK. To co robimy jest zgodne z polityką związku. Na rynku zrobił się ruch, bo starsze zawodniczki, które nie łapią się do składów, myślą o ligach zagranicznych, niekoniecznie topowych. W lidze pojawi się sporo świeżej krwi – wyjaśnia Witkowski.

GTK w nowym sezonie dalej prowadzić będzie trenerka Jelena Skerović. Zespół opuściła Agata Makurat, która przeniosła się do Poznania. Reszta składu ma zostać bez zmian, z ewentualnymi drobnymi korektami. – Julia Niemojewska to w mojej ocenie druga najlepsza polska „jedynka” w lidze po Weronice Gajdzie. Dobry sezon miała Marta Marcinkowska, etatowa reprezentantka Polski w koszykówce 3×3. Dobre mecze rozgrywała Alicja Żytkowska, po kontuzji wracają Anna Wińkowska i Julia Piestrzyńska. Nie wykluczamy, że wzmocnimy zespół dwiema bardziej doświadczonymi zawodniczkami przy czym mam tu na myśli koszykarki w wieku 24-28 lat. Szanse dostaną też zawodniczki, które zdobyły mistrzostwo Polski do lat 19. Chcemy tę grupę ciągnąć do góry – zaznacza prezes Witkowski.

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Basket Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved