Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Grupa E FIBA Europe Cup bez zespołu z Londynu, Anwil ma dwóch rywali

Grupa E FIBA Europe Cup bez zespołu z Londynu, Anwil ma dwóch rywali

fot. Piotr Kieplin/kkwloclawek.pl

Koszykarze Anwilu chcą w tym tygodniu uzyskać awans do kolejnej rundy Pucharu Europy FIBA. „Bańka” tych rozgrywek odbędzie się we Włocławku, a rywalami polskiej drużyny będą zespoły z Ukrainy i Szwajcarii. Pierwotnie w grupie E miał rywalizować także brytyjski zespół London Lions. Po wykryciu wielu zakażeń koronawirusem w tej ekipie jej przyjazd do Polski okazał się niemożliwy.

– Organizacja „bańki” fazy grupowej Puchary Europy FIBA jest prestiżem – nie ma dwóch zdań. Gdyby tak nie było, nie pokusilibyśmy się o przeprowadzenie turnieju. To wydarzenie, spory event dla Włocławka. Dla klubu to dowód uznania w biurach europejskich, na europejskich korytarzach. Są to koszty. Trzeba je jednak kalkulować lecąc do innego kraju – powiedział rzecznik prasowy włocławian Michał Fałkowski.



We Włocławku zagra także grupa C, w której Polskę reprezentuje Arged BM Slam Stal Ostrów Wlkp. Organizatorem wydarzenia jest Klub Koszykówki Włocławek, który jednak – jak zawsze – może liczyć na wsparcie swojego sponsora strategicznego firmy ANWIL S.A. (jest sponsorem transmisji wszystkich meczów) oraz Miasta Włocławek. – Niezależnie od okoliczności naszym celem jest awans do drugiej rundy. Tak byłoby też, gdyby Brytyjczycy byli na miejscu. Nie po to gramy u siebie, aby nie myśleć o przejściu dalej. Mniej zespołów w grupie to jednak mniej możliwości popełnienia błędu. Wszystko skraca się do dwóch spotkań i trzeba wyjść od początku i dać z siebie wszystko. Startujemy wszyscy z bilansem jednej wygranej. Tę mają jednak dopisaną wszystkie ekipy za mecz z Brytyjczykami. Reszta jest w naszych rękach – dodał Fałkowski.

Przewaga gry w Hali Mistrzów byłaby większa, gdyby na trybunach mogli zasiąść kibice. W pandemicznej rzeczywistości wszyscy znają już mimo to smak gry bez fanów. Grafik ligowy Anwilu w styczniu był bardzo napięty. Mecze odbywały się co dwa-trzy dni, więc trener Przemysław Frasunkiewicz nie mógł popracować ze swoim nowym zespołem we własnej hali. Zasady „bańki” turniejowej też są jasne. Każdy klub jest już zamknięty z hotelu. Zawodnicy i sztab mogą opuszczać miejsce zakwaterowania tylko na treningi regulowane przepisami federacji. – Nie ma więc mowy o dłuższym przebywaniu gospodarza w hali. Taktycznie jednak mamy wszystko rozpracowane. Teoria jest jednak zawsze tylko teorią i trzeba swoje założenia przełożyć na parkiet – dodał rzecznik zespołu.

Pierwszy mecz Anwil rozegra w środę o godzinie 18.00 z ukraińskim BC Dnipro Dniepropietrowsk. Dwa dni później gospodarze zagrają ze szwajcarskim Fribourg Olympic.

źródło: sport.onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-01-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved