Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Górnik Wałbrzych liderem I ligi mężczyzn

Górnik Wałbrzych liderem I ligi mężczyzn

fot. pzkosz.pl

Wygrana w meczu na szczycie Suzuki 1 Ligi Mężczyzn zapewniła Górnikowi Wałbrzych awans na pierwsze miejsce w tabeli. Podopieczni Łukasza Grudniewskiego wyraźnie pokonali na własnym parkiecie Czarnych Słupsk. Emocji nie zabrakło w Warszawie, gdzie Dziki w połowie trzeciej kwarty prowadziły już różnicą 26 punktów, a wygraną zapewniły sobie dopiero po ostatniej akcji meczu. Pierwsze zwycięstwo w sezonie zanotowała Decka Pelplin, pokonując Sokoła Łańcut.

Po myśli Górnika Trans.eu rozpoczął się mecz w Wałbrzychu. Miejscowi pierwszą kwartę wygrali 22:9, a aktywny był zwłaszcza Krzysztof Jakóbczyk który rzucił połowę punktów wałbrzyszan. W drugiej odsłonie najlepszy zespół Suzuki 1 Ligi Mężczyzn poprzedniego sezonu kontynuował dobrą grę, dzięki czemu na przerwę schodził prowadząc 45:23.



Po zmianie stron gospodarze bez większych problemów utrzymywali korzystną dla siebie przewagę, a trener Łukasz Grudniewski rotował składem. Tylko autor 25 punktów, Krzysztof Jakóbczyk spędził na boisku więcej niż 24,5 minuty.  Zawodnicy wchodzący z ławki Grupy Sierleccy-Czarni rzucili tylko 8 z 69 punktów dla gości. Dla porównania zmiennicy Górnika Trans.eu 32 z 90. Przyjezdnym nie pomogło double-double Huberta Pabiana – 22 pkt i 11 zbiórek.

Koncertowo pierwszą kwartę meczu z KS Księżak rozpoczęły Dziki Warszawa. Drużyna ze stolicy objęła prowadzenie 39:18, a szybko trzy przewinienia popełnił jeden z liderów łowiczan Mikołaj Stopierzyński. Dziki w pewnym momencie prowadziły już 46:19, a jeszcze w trzeciej kwarcie różnicą 26 punktów. Wówczas coś zacięło się jednak w dobrze funkcjonującym wcześniej mechanizmie. Księżak stopniowo zaczął odrabiać straty. Skuteczni zaczęli być Mikołaj Grod i Arkadiusz Kobus, a dobrą energie dał wchodzący z ławki Wojciech Jakubiak. Z powodu nadmiernej liczby przewinień w drugiej części czwartej kwarty Księżak musiał sobie radzić bez Łukasza Bodycha (10 pkt i 12 zbiórek) oraz Mikołaja Stopierzyńskiego (10 asyst i 11 punktów), ale mimo to potrafił doprowadzić do remisu, gdy dwa rzuty wolne wykorzystał Michał Świderski. Do końca spotkania pozostały 3 sekundy.

Dziki grały jednak do końca. Po czasie wziętym przez trenera Piotra Bakuna piłka zza linii bocznej wyprowadzał Patryk Gospodarek, który podał do Piotra Pamuły, który minął jednego z rywali i wbił się pod kosza. Rzut rozpaczy Jakubiaka nie zdołał już odmienić losów zawodów. Z double-double spotkanie ukończył Patryk Gospodarek – 17 pkt i 13 asyst.

Do 17 października na pierwszą wygraną w Suzuki 1 Lidze Mężczyzn czekała Decka Pelplin. Beniaminek rozgrywek we wcześniejszych spotkaniach miał przebłyski dobrej gry, ale na finiszu zawsze czegoś brakowało zespołowi Bartosza Sarzało. Tym razem w starciu z Rawlplug Sokołem to gospodarze cieszyli się z wygranej, choć jeszcze na osiem minut przed końcem przegrywali 73:81. Osłabieni brakiem Bartłomieja Karolaka i Kacpra Majki łańcucianie mieli problem z zatrzymaniem Pawła Dzierżaka – 9 wymuszonych fauli, 20 punktów i 5 asyst. Po raz kolejny duży wsparcie miejscowym udzielił wchodzący z ławki Dawid Sączewski – 16 punktów i 3 przechwyty. Rawlplug Sokołowi nie wystarczyło do wygranej 26 punktów Filipa Małgorzaciaka.

TBS Śląsk II w piątek nadrabiał ligowe zaległości w Kłodzku, w niedzielę czeka go konfrontacja z drużyną z Opola. Weegree AZS Politechnika Opolska nie lubi nudnych spotkań, o czym w środę przekonała się choćby TS Wisła Chemart. Opolanie w trzeciej kwarcie przegrywali już różnicą 20 punktów, ale potrafili odrobić straty. W meczu z TBS Śląsk II tak duża różnica może kosztować porażkę zespół Rafała Knapa.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: pzkosz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved