Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Finał NBA: Bucks wygrali trzeci raz z rzędu i tylko krok dzieli ich od tytułu

Finał NBA: Bucks wygrali trzeci raz z rzędu i tylko krok dzieli ich od tytułu

fot. Milwaukee Bucks

Koszykarze Milwaukee Bucks wygrali na wyjeździe z Phoenix Suns 123:119 w piątym meczu finału ligi NBA i w rywalizacji play-off do czterech zwycięstw objęli prowadzenie 3-2. Szóste spotkanie – we wtorek w Milwaukee.

Pierwsze dwie kwarty w wykonaniu obu zespołów przypominały rollercoaster. Po 12 minutach różnicą 16 punktów prowadzili gospodarze, ale na przerwę z trzypunktową przewagą schodziła ekipa z Milwaukee. Jak się okazało, goście już do końca meczu ani na moment nie oddali prowadzenia, które sięgnęło nawet 13 punktów pod koniec trzeciej i 14 na początku ostatniej kwarty. Po akcji Chrisa Paula 56,6 s przed końcową syreną miejscowi zbliżyli się co prawda na punkt (119:120), ale do końca spotkania już nie trafili do kosza.



W kluczowych momentach zawiódł lider Słońc Devin Booker. Najpierw stracił piłkę na rzecz Jrue Holidaya, po którego asyście Giannis Antetokounmpo popisał się efektownym wsadem, a do tego został sfaulowany przez Paula. Grecki gwiazdor Kozłów dodatkowy rzut wolny spudłował, ale piłka znowu znalazła się w jego rękach, a po chwili Booker sfaulował taktycznie Khrisa Middletona. Ten trafił jeden z dwóch wolnych i było 119:123, a do końca pozostawało 9,8 s. Po przerwie na żądanie trenera gospodarzy Booker spudłował i stało się jasne, że to Bucks wygrają trzecie z rzędu finałowe starcie.

Zwycięstwo w sobotę zapewniła drużynie trenera Mike’a Budenholzera zespołowość, która wcześniej była atutem Suns. Na 40 „oczek” lidera gospodarzy Bookera Bucks odpowiedzieli 32-punktowym dorobkiem Antetokounmpo (poza tym miał dziewięć zbiórek i sześć asyst), którego dzielnie wspierali Middleton – 29 i Holiday – 27 oraz 13 asyst. – Jeszcze jeden mecz, jeszcze jeden mecz. Musimy zachować spokój i przede wszystkim skupić się na dobrej grze w koszykówkę – przyznał Antetokounmpo.

Kozły w wielkim finale są po raz trzeci. W 1971 roku zdobyli jedyne dotychczas mistrzostwo po wygranej z Baltimore Bullets, a w 1974 przegrali z Boston Celtics. Zespół z Milwaukee może być piątym w historii NBA, który sięgnie po tytuł choć przegrywał w finale 0-2. Już w tegorocznym półfinale Konferencji Wschodniej udało mu się wyeliminować Brooklyn Nets (4-3), mimo że to nowojorczycy zaczęli od dwóch zwycięstw. W 21 z 29 przypadków, gdy rozgrywano co najmniej sześć meczów w finale, zwycięzca piątego pojedynku został mistrzem NBA.

Suns jeszcze nigdy nie cieszyli się z mistrzostwa. W decydującej serii ulegli Celtom w 1976 roku, a w 1993 nie dali rady Chicago Bulls z Michaelem Jordanem w składzie. – Nie ma sensu dorabiać filozofii do naszej sytuacji. Musimy pojechać do Milwaukee i wygrać, żeby ponownie wsadzić rywali do samolotu i kazać im przyjechać do nas na siódme spotkanie. Myślę, że decydująca będzie determinacja. Musimy być odpowiednio nastawieni i przekonani, że właśnie o to nam chodzi i nas na to stać – podsumował trener drużyny z Arizony Monty Williams.

Zobacz również:
Wyniki play-off NBA

źródło: sport.onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-07-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved