Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Filip Matczak: Szkoda tego meczu w Sopocie

Filip Matczak: Szkoda tego meczu w Sopocie

fot. Tadeusz Surma/PGE Spójnia

– Mamy teraz kolejny mecz przed sobą we własnej hali i mam nadzieję, że powrócimy na zwycięskie tory, bo tego bardzo potrzebujemy i tego chcemy. Myślę, że z tą drużyną naprawdę możemy fajnie zafunkcjonować i cały mecz musimy grać tak, jak wymaga tego od nas trener i my sami – mówi zawodnik PGE Spójni Stargard Filip Matczak.

Koszykarze Spójni po słabszej pierwszej połowie w Sopocie w trzeciej kwarcie zaskoczyli gospodarzy dobrą i agresywną grą. – Chcieliśmy grać tak od początku. Takie były nasze założenia, taki ma być nasz styl w tym sezonie i pomysł na drużynę. W trzeciej kwarcie udało się to zrealizować, ale niestety było tego za mało. Za mało tych mocnych minut, agresywnej obrony i pełnego zaangażowania z naszej strony i stąd ten wynik w czwartej kwarty. Już w końcówce trzeciej straciliśmy kilka punktów, początek czwartej i całą ta kwarta już przebiegała nie po naszej myśli i ten mecz nam uciekł. Myślę, że śmiało mogliśmy tutaj wygrać i tą dobrą postawą od drugiej połowy wyciągnąć ten wynik – mówil po meczu w Sopocie Filip Matczak.



Gra Spójni załamała się po stracie Mateusza Kostrzewskiego, który musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. – Zawsze się trudniej gra, gdy się traci podstawowego zawodnika. Ale to też szansa dla innych zawodników. Trzeba wtedy szukać i postarać się uzupełnić skład i zastąpić tego gracza. Ewidentnie zabrakło w końcówce Mateusza i miejmy nadzieję, że ta kontuzja okaże się niegroźna i przerwa będzie krótka, bo potrzebujemy go w kolejnych meczach – mówił Matczak. Dziś już wiadomo, że przerwa w treningach Kostrzewskiego potrwa aż 3-4 tygodnie.

Po dwóch meczach widać, że zespół ze Stargardu może sporo namieszać w lidze i będąc w pełnym składzie i dobrej formie być zagrożeniem dla faworytów. – Miejmy taką nadzieję. Mamy swoje podejście i założenia, pomysł na siebie i w tych pierwszych dwóch spotkaniach było widać. W meczu z Treflem czasami nam to uciekało, ale sądzę, że jesteśmy w stanie utrzymywać to zaangażowanie i intensywność, mocną obronę przez całe spotkanie. I wtedy te mecze będą się układać po naszej myśli, wygramy w sezonie kilka spotkań więcej. Szkoda tego meczu w Sopocie, ale fajnie, że udało się wygrać na inaugurację. Mamy teraz kolejny mecz przed sobą we własnej hali i mam nadzieję, że powrócimy na zwycięskie tory, bo tego bardzo potrzebujemy i tego chcemy. Myślę, że z tą drużyną naprawdę możemy fajnie zafunkcjonować i cały mecz musimy grać tak, jak wymaga tego od nas trener i my sami – zkończył Spójni.

źródło: opr. własne, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved