Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Filip Matczak: Gra przeciwko byłej drużynie zawsze jest dodatkową motywacją

Filip Matczak: Gra przeciwko byłej drużynie zawsze jest dodatkową motywacją

fot. Tadeusz Surma/PGE Spójnia

Filip Matczak zdobył 33 punkty i poprowadził PGE Spójnię do wygranej w meczu ekstraklasy w Gdyni z Asseco Arką 92:82. – Przespaliśmy pierwsze 20 minut, ale w przerwie trener nas nakręcił. Dziś trafiałem i koledzy szukali mnie na parkiecie – przyznał koszykarz ze Stargardu.

Podopieczni trenera Przemysława Frasunkiewicza prowadzili w 26. minucie 60:49, ale nie udało im się odnieść zwycięstwa i zmazać plamy po poprzedniej kompromitacji. Gospodarze pogubili się w ofensywie, w dodatku w końcówce faule techniczne popełnili Adam Hrycaniuk oraz Szubarga i Arka przegrała 82:92. – Przez cały mecz walczyliśmy na 100 procent, ale nie wpadło nam kilka trudnych rzutów. W najważniejszym momencie trafili je natomiast rywale, dzięki czemu przełamali to spotkanie na swoją korzyść – skomentował Frasunkiewicz.



W gdyńskim zespole wystąpił już Krzysztof Szubarga, który z powodu kontuzji opuścił dwa poprzednie mecze. 36-letni rozgrywający był najskuteczniejszym koszykarzem gospodarzy – zdobył 24 punkty (trafił sześć „trójek” na 10 prób), zanotował też pięć zbiórek i cztery asysty.

W ekipie gości świetnie natomiast wypadł były zawodnik Asseco Arki Filip Matczak, który rzucił 33 punkty, co jest jego najlepszym osiągnięciem w ekstraklasie. Miał również pięć zbiórek i tyleż przechwytów. 27-letni rozgrywający szczególnie skutecznie poczynał sobie w trzeciej kwarcie, w której zdobył 15 „oczek. – Gra przeciwko byłej drużynie zawsze jest dodatkową motywacją. Spędziłem w Gdyni trzy i pół roku, znam wszystkie osoby w klubie, a przede wszystkich tę halę, parkiet i obręcze. Zawsze jest dobrze wrócić do miejsc, z których ma się dobre wspomnienia, a tu zawsze wracam z dużym uśmiechem na twarzy. Przede wszystkim cieszy zwycięstwo i to, że kolejny mecz udało nam się wygrać w dobrym stylu. Nasza gra nieźle wygląda i wydaje się, że idziemy w dobrym kierunku – zauważył Matczak.

Najlepszy koszykarz stargardzkiej drużyny podkreślił również udział w tym zwycięstwie swojego szkoleniowca. – Ten triumf nie przyszedł nam łatwo. Przespaliśmy pierwsze 20 minut, ale w przerwie trener nas pobudził oraz nakręcił i w drugiej połowie nie spuściliśmy głów. Mieliśmy grać mądrze i wykorzystywać to, co nam dają gospodarze. Drużyna też właściwie reaguje. We Włocławku świetny dzień miał Ray Cowels, a my go szukaliśmy i to on poprowadził nas do zwycięstwa nad Anwilem. Dzisiaj udawało mi się trafiać i tym razem to koledzy mnie starali się znaleźć na parkiecie – podsumował koszykarz PGE Spójni.

źródło: interia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved