Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Europejska potęga zagra w Zielonej Górze z Zastalem

Europejska potęga zagra w Zielonej Górze z Zastalem

fot. CSKA Basketball

Mistrz Polski zagra u siebie z mistrzem Rosji. Rzadka okazja do konfrontacji krajowej potęgi z europejską potęgą.

Gdy najlepsza aktualnie polska drużyna występowała w Eurolidze, to wizyty potentatów u różnych klubów naszej ligi były dość regularne. Od 2016 roku taką okazję ma tylko (już trzeci sezon) zespół z Zielonej Góry, który walczy w wyłaniającej mistrza Rosji Zjednoczonej Lidze VTB. Przyjazd CSKA Moskwa był w poprzednich dwóch sezonach dużym wydarzeniem dla kibiców, choć w obu przypadkach zobaczyli klęski – najpierw 74:115, potem 64:104.



Ze względu na przepisy związane z ograniczaniem rozprzestrzeniania koronawirusa fanów na trybunach nie będzie, ale dla zawodników Zastalu taki mecz to mimo niewielkich szans też „atrakcja”. – Występując w polskim klubie meczów z rywalami na poziomie CSKA nie gra się w karierze w dużo, więc trzeba się cieszyć każdą okazją sprawdzenia się na takim tle. W pierwszym meczu na wyjeździe było widać, że zawodnicy CSKA bawią się koszykówką i każdy z nich potrafi bardzo dużo. Trzeba przyznać, że to pięknie wygląda, gdy się gra przeciwko nim – mówi najbardziej doświadczony zawodnik Enea Zastalu Łukasz Koszarek.

Pod względem wyników zespołu na arenie międzynarodowej aktualnie nie ma powodów do narzekań, bo Zastal jest rewelacją ligi VTB i z bilansem 9-7 zajmuje obecnie 5. miejsce w 13-zespołowej tabeli. To oznacza, że ma realne szanse na udział w fazie play-off. 37-letni rozgrywający nie może jednak indywidualnie zaliczyć obecnej edycji VTB do bardzo udanych (średnio 2.5 punktu, 2.3 asysty) i przyznaje, że to najprawdopodobniej jego ostatni sezon w tych rozgrywkach. – Coraz trudniej mi łączyć występy w dwóch ligach, a ciągłe podróże na wschód są męczące, w tym sezonie z powodu pandemii jeszcze bardziej. Zajmują sporo czasu, który chciałbym móc poświęcić narzeczonej i dzieciom – podkreśla koszykarz dodając jednak, że nie planuje od kolejnego sezonu skupiać się tylko na polskiej lidze. I nie wyklucza gry w europejskich pucharach, które oznaczają mniej meczów międzynarodowych i dalekich wyjazdów.

Nie da się ukryć, że dla CSKA to po prostu jedno z wielu spotkań i nie jest wielkim wydarzeniem. Może tym razem kibice z Moskwy będą jednak bardziej zainteresowani wydarzeniami w hali CRS, jeśli na boisku pojawi się najlepszy strzelec Euroligi Mike James, który w ostatnich dniach był w konflikcie z klubem i wydawało się nawet, że odejdzie. Ostatecznie pozostał w składzie. Na pewno zabraknie podstawowego centra Nikoli Milutinova, który z powodu kontuzji jest wyłączony do końca sezonu. Nie zmienia to jednak faworyta w tym starciu – będą nim na pewno goście.

Ewentualna porażka Zastalu z CSKA jest w pewnym sensie „wkalkulowana”, ale już w kolejną niedzielę z BK Niżny Nowogród wypadałoby wygrać. Wtedy na ławce trenerskiej Zastalu zapewne będzie już pierwszy trener Żan Tabak, który tymczasowo opuścił zespół ze względu na śmierć matki. W jego zastępstwie drużynę na razie prowadzi Felix Alonso.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved