Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > EuroCup K: W meczu polskich zespołów lepsze lublinianki

EuroCup K: W meczu polskich zespołów lepsze lublinianki

fot. fiba.basketball

W grupie C EuroCup koszykarek znalazły się dwa polskie zespoły, które spotkały się ze sobą od razu na inaugurację rozgrywek grupowych w Lublinie. Początek meczu zdecydowanie należał do gorzowianek, które po pierwszych 10 minutach prowadziły już 28:14, ale całą przewagę straciły jeszcze przed przerwą. W ostatniej kwarcie popis gry dały koszykarki z Lublina, które ostatecznie pokonały ligowego rywala 79:59.

Bohaterką wśród gospodyń 22-letnia Włoszka Martina Fassina, która w drugim sezonie w lubelskich barwach wyrasta na liderkę tej ekipy. Dzisiaj, w pojedynku przeciwko gorzowskim koszykarkom, zdobyła na bardzo dobrej skuteczności 22 pkt, do tego dołożyła 5 zbiórek, 3 asysty i 4 przechwyty w kluczowych momentach. Kibice gorzowianek przeżyli w tym meczu huśtawkę nastrojów. Od plus 14 do minus 20 na koniec meczu.



W fazie grupowej EuroCup tradycyjnie mamy dwie konferencje, do których zespoły zostały przydzielone według położenia geograficznego. 48 drużyn podzielono na 12 grup. Do fazy pucharowej awansują po dwie najlepsze ekipy z każdej grupy oraz po cztery najlepsze drużyny z trzecich miejsc z obu konferencji. Łącznie 32 ekipy, które dalej będą rozstawione według rankingu z fazy grupowej.

Rezultat czwartkowego meczu otworzyła dla gorzowianek Bułgarka Borislava Hristova, jednak chwilę potem dwa rzuty osobiste wykorzystała Włoszka Martina Fassina i na tablicy wyników pojawił się remis po 2. W kolejnych akcjach lepiej radziły sobie przyjezdne, które po pięciu minutach wyszły na prowadzenie 11:4. Po trójce Kamiah Smalls gospodynie zmniejszyły straty do trzech oczek (8:11), ale cały czas musiały gonić rywalki, które spisywały się znacznie lepiej w ofensywie. Gorzowska drużyna na dwie minuty przed zakończeniem premierowej odsłony wygrywała 19:12 i wówczas trener lublinianek poprosił o czas. Po powrocie na boisko przewaga przyjezdnych zaczęła jednak wzrastać (23:12), a pierwsza kwarta zakończyła się ostatecznie aż 14-punktowym prowadzeniem zespołu z województwa lubuskiego (28:14).

Kwarta numer dwa zaczęła się od dwóch udanych rzutów Natashy Mack, a następnie jednego Smalls i strata akademiczek wynosiła już tylko osiem oczek (20:28). Gorzowianki pierwsze punkty zdobyły dopiero po czterech minutach walki w tej części gry. W 16. minucie po dwóch celnych rzutach osobistych Zuzanny Sklepowicz, a chwilę później po kolejnych wykorzystanych wolnych przez Natalię Kurach, Pszczółka przegrywała już tylko 30:31. Niecałe dwie minuty później Fassina dała w końcu pierwsze prowadzenie w meczu lubliniankom 32:31. Na przerwę oba zespoły zeszły przy wyniku remisowym po 36, a rezultat pierwszej połowy przypieczętowała udanym rzutem spod kosza serbska rozgrywająca Aleksandra Stanacev.

Po zmianie stron od stanu 40:38 dla gorzowianek, team z Koziego Grodu zanotował serię 11:0. Gdy akcją dwa plus jeden popisała się Fassina, biało-zielone odskoczyły na dziewięć punktów (49:40). Drużyna trenera Dariusza Maciejewskiego nie poddawała się jednak i na trzy minuty przed końcem trzeciej kwarty, praktycznie dogoniła Pszczółkę (48:51). Wówczas trójkę rzuciła Stanacev, co pozwoliło miejscowym ponownie wypracować 6-punktową zaliczkę (54:48). Przed decydującą odsłoną, lublinianki wygrywały 54:50.

Czwarta kwarta to stopniowy odjazd ekipy z Lublina (59:50, 71:54), a wyraźnie podłamane i zrezygnowane zawodniczki z Gorzowa Wielkopolskiego, praktycznie nie istniały na parkiecie, zdobywając w tej części gry zaledwie 9 pkt. Wynik meczu ustaliła na sekundę przed końcem Stanacev i w efekcie Pszczółka mogła cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w fazie grupowej rozgrywek EuroCup. W drugim starciu grupy C ekipa CBK Mersin Yesisehir pokonała na wyjeździe białoruski BC Horizont Region Mińsk 78:55 i to Turczynki zostały liderkami tej grupy po pierwszej serii spotkań. Kolejny pojedynek lublinianki zagrają na wyjeździe, właśnie z zespołem z Turcji. Potyczka została zaplanowana w środę, 20 października.

– Lublin wygrał zasłużenie, bo był lepszym zespołem. Był też przede wszystkim zespołem, czego nam brakuje. Ciągle się zbieramy, nie mamy całego składu, sprawy komplikują też kontuzje. Na pewno w przyszłości będziemy grać lepiej – powiedział trener gorzowianek Dariusz Maciejewski.

Pszczółka AZS UMCS Lublin (POL) –  Investinthewest Enea Gorzów Wielkopolski (POL) 79:59
(14:28, 22:8, 18:14, 25:9)

Składy zespołów:
AZS: Jakubcova (9), Mack (15), Smalls (14), Stanacev (11), Fassina (22) oraz Sklepowicz (2), Kośla (2), Niedźwiedzka i Kurach (4)
Enea: Hristova (15), Johnson (3), Tichonienko (10), Hurt (24), Owczarzak (3) oraz Duchnowska, Dźwigalska, Matkowska (2) i Jones (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. C EuroCup koszykarek

źródło: gorzow.wyborcza.pl, Kurier Lubelski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved