Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > EuroCup K: Gorzowianki pewnie pokonały zespół z Białorusi

EuroCup K: Gorzowianki pewnie pokonały zespół z Białorusi

fot. krawczyk.photo

Gorzowskie koszykarki w domowym pojedynku EuroCup pokonały Horizont Mińsk z Białorusi 80:58. Ostatecznie nie doczekaliśmy się jeszcze debiutu Anny Makurat, która od kilku dni trenuje z gorzowską drużyną.

Po pierwszych meczach fazy grupowej EuroCup, które odbyły się tydzień temu, wydawało się, że gorzowskie koszykarki trafiły na solidne zespoły, gdzie na faworytki wyglądają Turczynki, swobodnie kroczące od zwycięstwa do zwycięstwa, a pozostali do końca powinni ścigać się o awans do fazy pucharowej. Enea dość wyraźnie, jeszcze nie w pełnym składzie, poległa w Lublinie. Białorusinki przegrały w domu z ekipą z Turcji. Druga kolejka miała więc rozstrzygnąć, kto wyląduje na końcu tabeli w grupie C.



O absencji wśród rywalek kontuzjowanej Julii Rytsikawy (w przeszłości rozegrała w Gorzowie trzy sezony) było wiadomo wcześniej. Dodatkowo dużym osłabieniem Horizontu był brak w dzisiejszym meczu mierzącej 192 cm Wiktorii Hasper, jednej z czołowych postaci reprezentacji Białorusi, czwartej na ostatnim kobiecym Eurobaskecie. My ostatecznie nie doczekaliśmy się debiutu Anny Makurat, która tym razem jeszcze podawała piłki na rozgrzewce i przybijała piątki z ławki rezerwowych. Można założyć, że wzmocni gorzowską ekipę już w niedzielę, w pojedynku Energa Basket Ligi Kobiet.

Koszykarki gości pierwszą kwartę wygrały 18:17, ale od razu też widać było, że na dłuższą metę nie będą w stanie  zagrozić gospodyniom. Kolejne minuty gorzowianki rozegrały popisowo, utrzymywały bardzo wysoką skuteczność rzutów z gry (prawie 60 proc. po 20 minutach walki), świetnie wykorzystywały bardzo słaby powrót Białorusinek do obrony. Odjazd w okolice 20 pkt przewagi właściwie rozstrzygał wszystko. Horizont wyłącznie w pełnym składzie miał prawo myśleć, że wywiezie z Gorzowa coś cennego.

Do przerwy mecz nieźle się oglądało, choć raziły proste straty. Łącznie obie ekipy popełniły ich w dwóch kwartach aż 28. W europejskich zmaganiach kibice liczą jednak na mniej pomyłek i wyższą jakość. Po to w tych kilku terminach zespół wychodzi poza krajowe podwórko.

Druga część już bez większych emocji, bo najważniejszą zagadkę meczu, czyli kto wyjdzie z niego zwycięsko, została dawno odkryta. Fajnie, że gospodynie do końca pozostały przy znakomitej, 60-procentowej skuteczności. Przy banalnie gubionych piłkach dalej można było zakrywać oczy, bo było tego za dużo. Łącznie aż 44 straty z obu stron. Do wyróżnienia Stephanie Jones, za pierwszy wartościowy występ dla Gorzowa – 18 pkt w 22,5 minuty, prawie perfekcyjna skuteczność (9/10).

Mecz prawie cały czas letni, a w 33. minucie nastąpił moment grozy, gdy rozgrywająca Dominika Owczarzak zderzyła się z rywalką, padła na boisko z grymasem bólu i nie była w stanie sama zejść na ławkę rezerwowych. Na szczęście pierwsze wieści są takie, że ze skręconą kostką nie powinno być tak źle. – Mieliśmy szansę na jeszcze wyższe zwycięstwo, ale gorzej rozegraliśmy końcówkę, zejście Dominiki, która bardzo dobrze kontrolowała grę, też nie pomogło – mówił trener Dariusz Maciejewski. Po znacznej porażce w Lublinie, te małe punkty warto odrabiać w innych meczach, bo w EuroCup mają one spore znaczenie.

InvestInTheWest Enea Gorzów Wielkopolski (POL) – Horizont Maładeczno (BLR) 80:58
(17:18, 26:7, 20:13, 17:20)

Enea: Hristowa (20), Johnson (14), Hurt (13), Tichonienko (2), Matkowska (1) oraz Jones (18), Owczarzak (12) i Dźwigalska
Horizont: Wieremiejenka (20), Webb (12), Carvalho (8), Inkina (4), Ziuzkowa (4) oraz Kastiukawec (5), Scekić (3) i Wasiliewicz (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. C EuroCup koszykarek

źródło: gorzow.wyborcza.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved