Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > El. ME K: Z nieba do piekła – Polki wyraźnie słabsze od Brytyjek

El. ME K: Z nieba do piekła – Polki wyraźnie słabsze od Brytyjek

fot. fiba.basketball

To był bardzo intensywny i siłowy mecz. Polskie koszykarki o mistrzostwa Europy zagrały z ogromną determinacją, jednak musiały uznać wyższość faworytek tego starcia – reprezentantek Wielkiej Brytanii. Biało-czerwone fantastycznie rozpoczęły spotkanie, jednak od drugiej kwarty pozwoliły rozegrać się przeciwniczkom. Polkom nie w pierwszej części meczu nie można odmówić waleczności. W ostatecznym rozrachunku zabrakło im jednak skuteczności. Mistrzostwa Europy mocno oddaliły się od polskiej kadry, ma ona jedynie teoretycznie szanse na awans.

Już w pierwszych akcjach gra była twarda, a biało-czerwone skutecznie broniły. Nie mogły jednak trafić dwukrotnie za trzy. W pierwszych chwilach gra zamknęła się pod koszem rywalek, aż wreszcie pierwsze punkty zdobyła Rembiszewska. Koszykarki z Wielkiej Brytanii były pilnowane i bardzo skutecznie Polki utrudniały im grę. Fenomenalna obrona biało-czerwonych skutecznie blokowała rywalki, które długo nie mogły zdobyć punktów. Pierwsze – próbą za trzy – zdobyła Hendi, ale od razu kolejne oczka zdobyły Polki i prowadziły 6:3.  Przeciwniczki po próbie Fagbenle wyrównały po 6, ale Koc przywróciła prowadzenie reprezentacji naszego kraju. Następnie fantastyczna kontra duetu Gajda-Kastanek, wykończona przez tą drugą, dorzuciła do dorobku Polek kolejne punkty. Biało-czerwone cały czas naciskały i były zespołem przeważającym w grze pod każdym aspektem. Trzy punkty zdobyte przez Gajdę zwiększyły jeszcze ich przewagę (13:6). Chwila rozprężenia kosztowała polskie koszykarki stratę dwóch punktów, cały czas jednak to one prowadziły. Mądra gra biało-czerwonych pozwoliła im jeszcze przed końcem dołożyć kolejne punkty (rzut Skobel) i zamknęły one kwartę wygraną 15:10.



Brytyjki cały czas były blokowane i nie mogły zmieścić się z akcjami w 24 sekundach. Inicjatywa cały czas należała do polskiego zespołu, który jednak nie mógł też zdobyć kolejnych punktów. Pierwsze w tej kwarcie zdobyła natomiast Handy – zza linii 6,75m, co zmniejszyło dystans. Kastanek nie czekała długo i w podobny sposób trafiła za trzy (18:13). Pod koszem Brytyjki były bardzo nieskuteczne, cały czas jednak niepilnowana była Handy, która po raz kolejny zdobyła trzy punkty (16:18). Po dwóch rzutach wolnych Gajdy biało-czerwone prowadziły czterema punktami i cały czas skutecznie blokowały Brytyjki w akcjach podkoszowych. Nic z tym jednak nie robiła sobie Handy, która po raz kolejny trafiła za trzy. Rywalki zaczęły łapać wiatr w żagle, tym bardziej, że cały czas trafiały zza linii 6,75m. Niesamowicie skutecznie spisywała się w tych rzutach Handy, pomogła jej Simson i Wielka Brytania odskoczyła na 30:21. Polki jakby trochę opadły z sił, co było wodą na młyn dla rywalek. Te cały czas rzucały za trzy (33:23). Biało-czerwone miały swoje okazje, ale zabrakło wykończenia i skuteczności pod koszem.

Dłuższy moment bez punktów w kwarcie trzeciej przerwały Green i Adamowicz. Polki cały czas broniły skutecznie i próbowały odrabiać straty, m.in. akcją Gajdy (32:39). Brytyjki jednak nie odpuszczały i budowały coraz większą przewagę, która po rzutach Fagbenle i Green wynosiła 43:32. Dodatkowo rywalki wymuszały na biało-czerwonych przewinienia, co tylko sprawiło, że gra polskich koszykarek była coraz bardziej nerwowa. To odbijało się na skuteczności w wyprowadzaniu akcji. Cały czas polski zespół grał agresywnie, jednak zupełnie nie przekładało się to na wynik. Brytyjki też nie rzucały często, ale jeśli już doszły do sytuacji rzutowych – wykorzystywały je. Po trzech punktach Busch prowadziły 48:33. Biało-czerwone nie składały jednak broni i niedługo później zmusiły trenera rywalek do poproszenia o czas. Serią punktów zbliżyły się bowiem na 41:48. Różnica mogła ulec jeszcze zmianie, jednak polskie koszykarki nie kończyły kolejnych akcji. Skuteczniejsze Brytyjki zwiększyły więc przewagę i zamknęły kwartę wynikiem 53:41.

Niemoc rzutowa utrudniała Polkom grę w czwartej części spotkania. Długi czas obie drużyny odbijały się od kosza, choć Brytyjki zdobyły pierwsze punkty po rzutach wolnych. Te uzyskały po niesportowym faulu biało-czerwonych. Wynik długi czas nie ulegał zmianie. Nieudaną serię Polek przerwała wreszcie rzutem za trzy punkty Kastanek. Reprezentacja Wielkiej Brytanii prowadziła wtedy 55:44, ale niepilnowana pod koszem Green zwiększyła różnicę do 57:44. Polki coraz słabiej spisywały się też w obronie, więc na kolejne punkty nie trzeba było tym razem czekać, a zdobyła je Fagbenle. Biało-czerwone coraz rzadziej potrafiły znaleźć sposób na rywalki. Defensywa – do tej pory mocna strona polskiej kadry – nie odgrywała już tak dużej roli, a przewaga Wielkiej Brytanii rosła (65:44). Kolejne próby Polek w ataku również nie były celne, co dawało szanse przeciwniczkom. Finalnie Brytyjki wygrały cały mecz bardzo pewnie.

Wielka Brytania – Polska 77:49
(10:15, 27:13, 16:13, 24:8)

Składy zespołów:
Wielka Brytania: Green (10), Handy (19), Busch (3), Anigwe (15), Simpson (12) oraz Fagbenle (8), Monakana (8) i Robb (2)
Polska: Drop, Adamowicz (6), Kaczmarczyk (2), Poboży, Kastanek (16), Stankiewicz, Koc (6), Gajda (10), Rembiszewska (2), Skobel (7) i Telenga

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved