Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > EBLK: Torunianki upokorzone po raz kolejny, tym razem w Gorzowie Wlkp.

EBLK: Torunianki upokorzone po raz kolejny, tym razem w Gorzowie Wlkp.

fot. Piotr Kaczmarek/PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów

Energa Toruń doznała kolejnej, szóstej z rzędu porażki w tym sezonie. Dodatkowo zespół z Torunia po raz kolejny został upokorzony przez przeciwnika, przegrywając w Gorzowie Wielkopolskim różnicą aż… 86 punktów. Autorski zespół Mirosława Trześniewskiego, który opuściły już dwie Amerykanki, po raz kolejny udowadnia, że nie bardzo nadaje się do rozgrywek na tym poziomie. Gorzowianki w trzecim swoim meczu mogły cieszyć się z drugiej wygranej.

Gorzowianki mają za sobą walkę z koronawirusem. W składzie wciąż brakowało Borisławy Christowej i Katarzyny Dźwigalskiej. Zespołu nie poprowadził też trener Dariusz Maciejewski, a gospodynie wpisały do protokołu osiem zawodniczek. Rywalki przyjechały w szóstkę. Jako trener Torunia była wpisana 20-letnia Łucja Grzenkowicz. Oprócz niej zagrały jeszcze 19-latka, trzy 17-latki i jedna 16-latka… Takie są obecnie realia polskiej ekstraklasy koszykarek.



Spotkanie od samego początku grane było pod dyktando gości i po 20 minutach gry na tablicy wyników było 51:19. Po zmianie stron przewaga gospodyń była jeszcze bardziej wyraźniejsza. 23 punkty i 18 zbiórek zapisała na swoim koncie Megan Gustafson, a „oczko” mniej i 12 zbiórek uzbierała Cheridene Green.

To było najwyższe ligowe zwycięstwo gorzowianek w historii występów w ekstraklasie. Poprzedni rekord przetrwał 10 lat. W listopadzie 2010 r. zespół z Gorzowa Wielkopolskiego Odrę Brzeg 111:34. – Bardzo się cieszę z mojego debiutu. Treningi z ekstraklasową drużyną dają mi bardzo dużo doświadczenia i będę ciężko trenować, żeby jeszcze mieć okazję pokazać się na parkietach EBLK – powiedziała  po meczu Aleksandra Kuczyńska.

– Gratulacje dla Gorzowa. Ten wynik już od początku meczu był jakby znany. Wiadomo było, że drużyna z Gorzowa wygra, a my przyjechałyśmy tutaj tak naprawdę potrenować. Mamy „krótki” skład, gramy bez trenera. Jedyny pozytyw tego, że tu przyjechałyśmy, to trening i nauka – powiedziała koszykarka Energi Toruń, Łucja Grzenkowicz.

– My, wiedząc o problemach zespołu z Torunia, założyliśmy sobie, że skoncentrujemy się na sobie. Dla nas to był trudny mecz, ponieważ wróciliśmy do trenowania i grania po długiej przerwie. To było takie pierwsze przetarcie i było widać w trakcie spotkania, że nie jesteśmy jeszcze optymalnie przygotowani motorycznie do grania. Myślę, że dużo było fajnych i widowiskowych akcji. Do tego nie najgorsza obrona. Ten mecz spełnił swoje zadanie. Już myślimy o meczu środowym, który będzie dla nas bardzo ważny – powiedział trener Robert Pieczyrak, który w tym spotkaniu zastąpił Dariusza Maciejewskiego.

PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski – Energa Toruń 118:32
(36:15, 15:4, 32:7, 35:6)

Składy zespołów:
AZS AJP: Green (22), Szott-Hejmej (13), Gustafson (23), Doyle (17), Owczarzak (4) oraz Kuczyńska (13), Kaczmarczyk (17) i Matkowska (9)
Energa: Grzenkowicz (16), Brzezińska (2), Pszczolarska (11), Ciemińska, Wiewiórska (2) oraz Jarzynowska (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Energa Basket Ligi Kobiet

źródło: azsajpgorzow.pl, basketligakobiet.pl, gorzow.wyborcza.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Basket Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved