Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > EBLK: Torunianki coraz lepsze, Politechnika bez szans

EBLK: Torunianki coraz lepsze, Politechnika bez szans

fot. yukaphoto.com.pl

Po fatalnym starcie sezonu koszykarki Energi Toruń powoli się rozkręcają i chociaż wciąż mają szanse na miejsce w czołowej ósemce, to będzie im o to niezwykle trudno. W 20. kolejce rozgrywek Energa Basket Ligi Kobiet pewnie różnicą 25 punktów pokonały Politechnikę Gdańską, notując na swoim koncie czwarte zwycięstwo w tym sezonie. Do końca rundy zasadniczej toruniankom pozostało jużtylko jedno spotkanie, a wyprzedzające je Zagłębie ma o jedno zwycięstwo więcej i jeszcze dwa mecze przed sobą.

Przedostatni zespół Energa Basket Ligi zaskoczył Politechnikę. Gdańszczanki, które po raz pierwszy w historii zbudowały serię trzech kolejnych zwycięstw w krajowej elicie, Toruniu już po nieco ponad 4 minutach gry przegrywały 4:13. Jedyne punkty w tym czasie dla podopiecznych trenera Wojciecha Szawarskiego rzuciła Ruth Hamblin.



Sygnał do atak udała zza łuku Jazmine Davis. Błyskawicznie w ten sam sposób odpowiedziała Helga Sarah Sagerer i zapoczątkowała 7-punktową serię torunianek. Energa prowadziła już 20:7, ale do końca premierowej kwarty, Politechnika nieco zmniejszyła stratę. Gospodynie dominowały w strefie podkoszowej i rzucały zdecydowanie celniej. Po pierwszej połowie spotkania prowadziły już 51:34. Sargerer, Briahanna Jackson i Kirby Burkholder miały już na swoich kontach dwucyfrowe zdobycze, gdy u przyjezdnych taką mogła się popisać jedynie Hamblin.

Choć w drugiej części gry „rozrzucały” się Davis i Maja Scekić, torunianki konsekwentnie powiększały przewagę, która w ostatniej kwarcie osiągnęła nawet 30 pkt. Mecz w Toruniu był pierwszym z trzech zaplanowanych w ciągu tygodnia, ostatnich dla Politechniki w rundzie zasadniczej Energa Basket Ligi Kobiet. Porażka sprawiła, że gdańszczanki nie zdołały odskoczyć zespołowi Enea AZS Poznań. Obie drużyny walczące o 6. miejsce przed fazą play-off, nadal legitymują się identycznym dorobkiem. Jeśli ten stan rzeczy utrzyma się po ostatniej kolejce, decydujący będzie bilans bezpośrednich spotkań, a ten wypada na korzyść poznanianek.

Aby podciągnąć się w tabeli, gdańszczanki muszą w dwóch ostatnich spotkaniach zdobyć więcej punktów niż Enea AZS. Podopieczne trenera Szawarskiego we wtorek czeka zaległy domowy mecz z niepokonaną VBW Arką Gdynia, a w sobotę wyjazdowe spotkanie z Basketem Bydgoszcz. Poznanianki w środę zagrają u siebie z Pszczółką Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin a rundę skończą 3 marca na wyjeździe u Zagłębia Sosnowiec. Teoretycznie mają więc nieco łatwiej.

W przypadku zajęcia 6. miejsca, Politechnika zagra w ćwierćfinale z zespołem z Lublina, Gorzowa lub Bydgoszczy, które walczą o 3. pozycję. Zakończenie rundy zasadniczej na 7. miejscu sprawi, że gdańszczanki o półfinał zagrają z wiceliderem CCC Polkowice. Co ciekawe, ze wszystkich potencjalnych rywali, zespół trenera Szawarskiego wygrał jedynie z CCC. Wyjazdowe zwycięstwo z poprzedniej niedzieli było niewątpliwie jedną z największych sensacji tego sezonu.

Energa Toruń – Politechnika Gdańska 93:68
(24:14, 27:20, 24:17, 18:17)

Składy zespołów:
Energa: Sagerer (21), Tłumak (5), Jackson (20), Burkholder (21), Ziętara (8) oraz Wieczyńska (5), Podkańska (7), Grzenkowicz (5), Pszczolarska (1) i Wiewiórska
Politechnika: Rymarenko (4), Pyka (5), Bujniak, Davis (20), Hamblin (15) oraz Stawicka, Ossowska, Śćekić (17), Strzelczyk (5) i Zmierczak (2)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela Energa Basket Ligi Kobiet

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Basket Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-02-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved