Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > EBLK: Niespodzianka w Polkowicach, CCC po słabym meczu przegrało z Politechniką

EBLK: Niespodzianka w Polkowicach, CCC po słabym meczu przegrało z Politechniką

fot. yukaphoto.com.pl

Sporą niespodziankę sprawiły w niedzielę koszykarki Politechniki Gdańskiej, pokonując zespół CCC Polkowice i to na jego terenie. Polkowiczanki do tej pory przegrały zaledwie jedno ligowe spotkanie, ulegając mistrzyniom Polski, teraz musiały uznać wyższość przeciwnika po raz drugi. Gdańszczanki po pierwszej kwarcie mieały niewielką, trzypunktową przewagę, ale dzięki świetnej drugiej części meczu na przerwę schodziły z 17-punktową przewagę. W drugiej połowie jeszcze ją powiększyły,

Za każdą złotówkę postawioną na DGT AZS Politechnikę w meczu z CCC Polkowice, bukmacherzy płacili 10. Nic dziwnego, gdyż gospodynie jedynej porażki w tym sezonie doznały przeciwko niepokonanej VBW Arce Gdynia. Gdańszczanki nie robiły sobie z tego nic. Gdy za 3 pkt trafiła Martyna Pyka, podopieczne trenera Wojciecha Szawarskiego prowadziły 9:4. Po trójce Sylwii Bujniak akcję 2 plus 1 wykorzystała Martyna Koc, było już 17:7 na korzyść Politechniki.



Do końca premierowej kwarty przewaga ta stopniała do zaledwie 3 pkt i mogło wydawać się, że polkowiczanki po prostu kiepsko weszły w mecz. Nic bardziej mylnego, bo to dopiero w drugiej kwarcie Politechnika dowiodła, że ma podstawy, aby myśleć o zwycięstwie. – Na tym etapie sezonu prochu się nie wymyśli. Przerwę w rozgrywkach przepracowaliśmy zgodnie z planem i w komplecie. Doszlifowaliśmy pewne elementy i liczymy na to, że sprawimy jeszcze jakąś niespodziankę – mówił przed meczem trener Szawarski.

Zamiast niespodzianki, na horyzoncie pojawiła się sensacja. Gdańszczanki drugą kwartę otworzyły serią 13:0 . Zespół CCC grał jak we mgle, a Politechnika odskoczyła na 35:19 po trójce Jowity Ossowskiej. Do przerwy było 46:29 dla gdańszczanek, które trafiały średnio co drugi rzut zza łuku. Politechnika dominowała na tablicach, a w dodatku CCC pudłowało na potęgę. Także trzecia kwarta rozpoczęła się dobrze dla gdańszczanek, które zdobyły 5 pkt z rzędu. Chwilę później zaliczyły 6-punktową serię – po trójce Koc było już 57:34. Na ostatnią partię Politechnika wychodziła z przewagą 25 pkt.

O ile trener Karol Kowalewski mógł łudzić się, że jego zespół jakimś cudem wyjdzie z opresji, szybko nadzieje te rozwiała Kataryna Rymarenko. Na początku czwartej kwarty trafiła dwie trójki na przestrzeni niespełna 50 sekund i na 7,5 minuty do końca meczu Politechnika prowadziła różnicą 28 pkt. To nie było bynajmniej ostatnie słowo ukraińskiej skrzydłowej. Chwilę później dołożyła kolejne 5 pkt, a przewaga urosła do 30 pkt. Na 4,5 minuty przed końcem meczu CCC doznało jeszcze osłabienia, bo na noszach parkiet opuściła kontuzjowana Weronika Telenga. Mimo tego, polkowiczanki zaliczyły jeszcze serię 9:0, ale przy tak dużej stracie mogły jedynie zmniejszyć rozmiary sensacyjnej.

To pierwszy raz w historii występów gdańskiej drużyny w Energa Basket Lidze Kobiet, gdy udało się jej wygrać trzy spotkania z rzędu. Politechnika do reprezentacyjnej przerwy przystępowała mając na koncie wygrane ze Ślęzą Wrocław i Zagłębiem Sosnowiec. Zwycięstwo w Polkowicach to bez wątpienia największa niespodzianka obecnego sezonu.

CCC Polkowice – Politechnika Gdańska 66:90
(19:22, 10:24, 19:27, 18:17)

Składy zespołów:
CCC: Nacickaite (9), Ellenberg-Wiley (11), Gajda (17), Hampton (18), Telenga oraz Kantzy (4), Gertchen (4), Grabska (3) i Tomaszewicz
Politechnika: Śćekić (10), Pyka (10), Bujniak (14), Koc (15), Hamblin (3) oraz Stawicka, Ossowska (10), Rymarenko (20), Strzelczyk (8) i Zmierczak

Zobacz również:
Wyniki i tabela Energa Basket Ligi Kobiet

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Basket Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved