Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > EBLK: W meczu outsiderów lepsza Energa Toruń

EBLK: W meczu outsiderów lepsza Energa Toruń

fot. CTL Zagłębie Sosnowiec

W ostatniej kolejce I rundy fazy zasadniczej Energa Basket Ligi Kobiet spotkały się dwa zespoły, które do tej pory jeszcze nie wygrały meczu. Koszykarki GTK Gdynia świetnie grały w pierwszej połowie meczu i to one schodziły na przerwę prowadząc 35:21. W drugiej połowie torunianki rzuciły się jednak do odrabiania strat. Czwartą kwartę przyjezdne wygrały różnicą 10 punktów i to właśnie Energa Toruń wygrywając 55:52 zapisała na swoim koncie pierwszą wygraną w tym sezonie.

GTK i Energa przystąpiły do niedzielnego meczu jako jedyne drużyny pozostające bez wygranej w Energa Basket Lidze Kobiet. Znamiennym zdaje się więc, że na pierwsze punkty trzeba było czekać ponad 2 minuty. Lepiej zaczęły torunianki, bo od serii 4:0, która blisko 4 minuty od rozpoczęcia gry przerwała Marta Marcinkowska trafiając za 3 pkt.



Na prowadzenie GTK wyprowadziła Agata Makurat (10:5), która w ciągu zaledwie 30 sekund, dorzuciła dwie kolejne trójki. Gdynianki przejęły inicjatywę. Druga kwarta rozpoczęła się od akcji 2 plus 1 Emily Kalenik, a rywalki długo nie mogły oddać celnego rzutu z gry. Podopieczne Jeleny Skerović odskoczyły na 13 pkt a do przerwy powiększyły prowadzenie jeszcze o punkt (35:21). Gospodynie oddawały mniej rzutów, ale ze zdecydowanie lepsza skutecznością a przy tym grały bardziej zespołowo.

GTK prowadziło już 40:22, ale torunianki zaczęły stopniowo odrabiać straty i na koniec trzeciej kwarty zbliżyły się na 39:46. Kolejne straty i błędy GTK sprawiły, że prowadzenie stopniało jeszcze mocniej i po celnym rzucie z dystansu Emilii Tłumak wynosiło już tylko 48:44. Po tym jak Energa zbliżyła się na punkt po rzucie dobrze znanej w Gdyni Magdaleny Ziętary, o czas poprosiła trener Skerović. Jej podopieczne nie mogły trafić do kosza przez 3 minuty. Niemoc przerwała Marcinkowska, kolejnym rzutem zza łuku, ale tylko na chwilę, bo ostatnia partia była dla gdynianek fatalna.

W decydującym momencie swoje zrobiła Kirby Burkholder. Amerykanka zdobyła 6 pkt z rzędu trafiając za trzy oraz po akcji 2 plus 1. Torunianki objęły prowadzenie 54:52, a gdynianki pudłowały zza łuku. Na 30 sekund przed końcem meczu czas wziął trener przyjezdnych. Jeden rzut wolny wykorzystała Briahanna Jackson. Do dogrywki próbowała doprowadzić Justyna Rudzka, ale spudłowała zza łuku.

GTK Arka Gdynia – Energa Toruń 52:55
(14:9, 21:12, 11:18, 6:16)

Składy zespołów:
GTK Arka: Niemojewska (4), Kalenik (7), Rudzka (3), Żytkowska (5), Marcinkowska (12) oraz Bazan (5), Borkowska (7), Makurat (9) i Szmyrka
Energa: Sagarer (17), Podkańska (6), Tłumak (8), Grzenkowicz (5), Ziętara (2) oraz Wieczyńska (5), Jackson (1) i Burkholder (11)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Energa Basket Ligi Kobiet

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Basket Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved