Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > EBLK: Gorzowianki przegrywały cały mecz, ale pokonały AZS Poznań w ostatniej minucie

EBLK: Gorzowianki przegrywały cały mecz, ale pokonały AZS Poznań w ostatniej minucie

fot. krawczyk.photo

To niebywałe, ale AZS_AJP Gorzów zwyciężył z AZS-em Politechniką Poznań, choć wydawało się, że nie da się odrobić w dziewięć minut straty szesnastu punktów. W najbliższy czwartek, 2 grudnia, o godz. 18, w ostatnim meczu fazy grupowej EuroCup, gorzowianki podejmą niepokonane w grupie C koszykarki z tureckiego Mersin.

– Hala w Gorzowie zawsze wypełniona jest po brzegi kibicami, którzy wspierają swój zespół od początku do końca, co robi na mnie ogromne wrażenie. Nie łatwo się gra przy tak aktywnej publiczności, która nie jest po naszej stronie. Jednak nie będzie to nasz pierwszy mecz przed gorzowskimi kibicami – podkreślała przed tym niedzielnym meczem w hali AJP przy ul. Chopina Liliana Banaszak z Enea AZS Politechnika Poznań.



I rzeczywiście, jej koleżanki, a zwłaszcza ona sama nie przestraszyły się nie tylko gorzowianek, ale również tego dopingu kibiców. Jednak zaznaczyć trzeba, że tym razem nie było się czego bać, bo AZS AJP nie mógł liczyć na takie wsparcie, do jakiego jest przyzwyczajony. Fani z klubu kibica na znak protestu wobec trenera akademiczek Dariusza Maciejewskiego, opuścili obiekt w pierwszej kwarcie i wywiesili na trybunach transparent z napisem: „Trener out!”. Zdaniem tej kilkunastoosobowej grupy to ten wieloletni szkoleniowiec jest winny ostatnich porażek zespołu.

Wspomniana Banaszak zdobyła w pierwszej kwarcie 14 pkt. i to głównie dzięki niej AZS Politechnika po pierwszej połowie prowadziła 47:36. Ten wynik to też zasługa świetnej obrony poznanianek, której podopieczne Maciejewskiego nie wiedziały jak się przeciwstawić. Wówczas można było odnieść wrażenie, że gdyby te były w pełnym składzie, to przebieg wydarzeń na boisku byłby inny, ale bez chorych Borislawy Hristowej i Anny Makurat oraz nadal kontuzjowanych Stelli Johnson i Pauli Duchnowskiej gra gospodyń faktycznie nie układała się. Nie zmienił tego również powrót Wiktorii Keller, dla której był to debiut w tegorocznych rozgrywkach.

W 31 min po trójce Banaszak było 61:45 i… przyjezdne stanęły. Do ciągnącej grę miejscowych Courtney Hurt i Dominiki Owczarzak dołączyła w końcu Ksenia Tichonienko, ciężar udźwignęła Karolina Matkowska, przebłyski miały Julita Michniewicz i Keller i… stał się mały cud. – Dziękujemy tym prawdziwym kibicom, którzy byli z nami od początku do końca. Tym, którzy nie tracili w nas wiary i na pewno w tym fragmencie czwartej kwarty, gdzie zagraliśmy doskonale, to oni pomogli odnieść nam to ważne zwycięstwo – mówił po meczu trener Dariusz Maciejewski.

Enea Gorzów Wlkp. – AZS Politechnika Poznań 72:69
(19:23, 17:24, 9:11, 27:11)

Składy zespołów:
Enea: Matkowska (13), Owczarzak (9), Tichonienko (9), Jones (4), Dźwigalska oraz Hurt (31), Michniewicz (6) i Keller
AZS: Davis-Reimer (20), Banaszak (19), Mccray (12), Demczur (8), Popovic (4) oraz Marciniak (3), Rogozińska (2) i Trzeciak (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Energa Basket Ligi Kobiet

źródło: Gazeta Lubuska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Basket Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2022 Strefa Koszykówki All rights reserved