Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > EBLK: Beniaminek zaskoczył Ślęzę, pierwsza wygrana Zagłębia

EBLK: Beniaminek zaskoczył Ślęzę, pierwsza wygrana Zagłębia

fot. CTL Zagłębie Sosnowiec

W Sosnowcu w zaległym meczu 1. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet doszło do niespodzianki. Beniaminek postawił się faworyzowanej Ślęzie i doskonale rozpoczął spotkanie, jednak wrocławianki odrobiły straty. Po przerwie koszykarki Zagłębia znów odskoczył i mimo pogoni rywalek w czwartej kwarcie zdołały wygrać cały mecz różnicą trzech punktów. Dla koszykarek z Sosnowca to pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie, Ślęza przegrała po raz pierwszy.

Po dwóch porażkach z wyżej notowanymi rywalami sosnowiczanki liczyły na zwycięstwo w starciu ze Ślęzą. – To rywal w naszym zasięgu – przekonywał przed meczem szkoleniowiec Zagłębia, Adam Kubaszczyk.



Pierwsze minuty potwierdzały słowa trener gospodyń. Po wyrównanym początku miejscowym udało się odskoczyć na sześć, a w pewnym momencie nawet na osiem punktów. Po trafieniu Martyny Stasiuk było 15:7. Rywalki nie zamierzały jednak oddać inicjatywy i niwelowały straty celnymi „trójkami”. Ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się wygraną sosnowiczanek 23:20.

Początek drugiej kwarty dawał gospodyniom powody do optymizmu. Za trzy punkty trafiła Monika Jasnowska, w sumie Zagłębie zdobyło siedem punktów z rzędu i odskoczyło na dziesięć „oczek”. Było to najwyższe prowadzenie ekipy z Sosnowca do przerwy. Swoją serię miały potem jednak rywalki, które zdobyły dziewięć punktów z rzędu, przy zerowym dorobku miejscowych. Ślęza był skuteczniejsza, górowała nad Zagłębiem na „desce” i nie dość, że odrobiła straty z nawiązką, to zaczęła powiększać przewagę. Gdy na tablicy pojawił się wynik 35:40, oznaczało to, że od stanu 30:20, a więc najwyższego prowadzenie przyjezdne zdobyły 20 punktów przy tylko pięciu naszych zawodniczek. Na przerwę wrocławianki schodziły z siedmiopunktową przewagą.

Po przerwie Zagłębie wzięło się jednak do roboty i w 23 minucie doprowadziło do wyrównania po 45, a za chwilę objęło prowadzenie 48:47. Sosnowiczanki przypomniały sobie jak skutecznie rzuca się za trzy punkty. Trafiły m.in.: Monika Jasnowska i Sydney Wallace. Celną trójką kilka chwil potem popisała się także Martyna Czyżewska, która z powodzeniem zastępowała na środku kontuzjowaną Tori Jarosz. Uskrzydlone sosnowiczanki poszły za ciosem. Po kolejnej „trójce” Wallace Zagłębie prowadziło 60:51, a za chwilę 62:51 i było to wówczas najwyższe prowadzenie sosnowiczanek w tym meczu.

Siedemnastopunktowa wygrana tego fragmentu meczu sprawiła, że na czwartą kwartę sosnowiczanki wyszły z dziesięciopunktową przewagę. Ostatnie dziesięć minut to pogoń Ślęzy, która za wszelką cena próbowała zniwelować straty. Na dwie minuty przed końcem „doszły” Zagłębie na cztery punkty (77:73), na 40 sekund przed końcem po celnej „trójce” zniwelowały straty do jednego punktu, ale dwa punkty Jessicy January przesądziły sprawę i punkty zostały w Sosnowcu.

CTL Zagłębie Sosnowiec – Ślęza Wrocław 79:76
(23:20, 14:24, 29:12, 13:20)

Składy zespołów:
Zagłębie: January (20), Jasnowska (6), Czyżewska (16), Vucković (11), Wallace (20) oraz Wojtala, Stasiuk (4) i Jasiulewicz (2)
Ślęza: Sutton (22), Dedić (7), Jakubiuk (9), Jones (20), Dudasova (8) oraz Dobrowolska (2) i Tyszkiewicz (8)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Energa Basket Ligi Kobiet

źródło: sosnowieckie-koszykarki.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Basket Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved