Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > EBL: Start pokonał Astorię po dogrywce, sędziowskie kontrowersje

EBL: Start pokonał Astorię po dogrywce, sędziowskie kontrowersje

fot. Elbrus Studio - plk.pl

Sporo emocji było w Lublinie, gdzie Start podejmował zespół z Bydgoszczy. W ostatnich sekundach spotkanie sędziowie podjęli kontrowersyjne decyzje, które pozwoliły gospodarzom doprowadzić do dogrywki. Ostatecznie po dogrywce Pszczółka Start Lublin pokonała Enea Astorię Bydgoszcz w zaległym spotkaniu 14. kolejki Energa Basket Ligi.

Trafienia Kamila Łączyńskiego i Romana Szymańskiego sprawiły, że Pszczółka Start rozpoczęła ten mecz od prowadzenia 8:0. Goście szybko odrabiali straty, a po akcjach Coreya Sandersa oraz Łukasza Frąckiewicza przegrywali tylko punktem! Po akcji rozgrywającego z USA zdobywali nawet minimalną przewagę. Ostatecznie dzięki zagraniu Frąckiewicza po 10 minutach był remis – po 19.



W drugiej kwarcie zespół trenera Artura Gronka uciekał nawet na cztery punkty po kolejnej akcji Sandersa. Sytuacja zmieniała się jednak właściwie co rzut, a obie drużyny pokazywały niezłą skuteczność. Później to lublinianie musieli odrabiać straty, a ostatecznie po wsadzie Szymańskiego zespół trenera Davida Dedka wygrywał po pierwszej połowie 42:41.

W trzeciej kwarcie świetnie radził sobie Łukasz Frąckiewicz, a dzięki niemu bydgoszczanie mieli kilka punktów przewagi. Josh Sharma z kolei sprawiał, że Pszczółka Start ciągle była blisko. To zmieniło się po trójkach Tomislava Gabricia i Michała Chylińskiego – Enea Astoria uciekała nawet na 11 punktów. Po 30 minutach było 70:63 dla przyjezdnych. W następnej części spotkania ekipa trenera Davida Dedka odrabiała straty. Kolejne rzuty Mateusza Dziemby i Sherrona Dorsey-Walkera sprawiały, że przegrywała już tylko punktem! Później niezwykle ważne rzuty trafiali Nizioł, Sanders oraz Frąckiewicz, a bydgoszczanie mieli inicjatywę w końcówce.i prowadzili 90:85, kiedy pięć sekund przed końcem spotkania Corey Sanders sfaulował Kamila Łączyńskiego. To był początek dramatu Enei/Astorii i najbardziej ciążąca w skutkach decyzja, jaką podjęli wówczas sędziowie. Nie dość, że uznali iż przewinienie było umyślne, to jeszcze zakwalifikowali je jako faul przy rzucie. Sytuacja miała miejsce 9 metrów od kosza. Łączyński nawet nie myślał o rzucie.

Dostał trzy wolne – trafił dwa (90:87 dla Astorii). Kolejną akcję grali oczywiście lublinianie. Łączyńskiego szybko faulował Nowakowski, bo bydgoszczanie nie przekroczyli jeszcze limitu przewinień w kwarcie. Przy następnej akcji kolejny faul Nowakowskiego – sędziowie, tym razem słusznie – zakwalifikowali to jako przewinienie przy rzucie. Rozgrywający Startu znowu dostał trzy szanse z linii wolnych – do końca meczu brakowało 1.9 s. Łączyński trafił pierwszy (90:88), spudłował drugi. Przy trzeciej próbie rzucił celowo niecelnie. Piłka odbiła się od obręczy i po starciu pod koszem złapał ją środkowy Startu, Sharma. Dobitka była celna – sędziowie po analizie wideo uznali, że zdążył wypuścił piłkę z rąk przed końcem meczu. W dogrywce dominował już Start.

W doliczonym czasie gry od początku swoje tempo narzucili gospodarze. Bardzo ważne trójki trafiali Mateusz Dziemba oraz Martins Laksa i to Pszczółka Start była w zdecydowanie lepszej sytuacji. Ostatecznie zwyciężyła 107:101. W ekipie gospodarzy wyróżniał się Kamil Łączyński z 19 punktami, 8 zbiórkami i 9 asystami. Corey Sanders zdobył dla gości 33 punkty i 8 asyst.

Pszczółka Start Lublin – Enea Astoria Bydgoszcz 107:101
(19:19, 23:22, 21:29, 27:20, 17:11)

Składy zespołów:
Start: Dorsey-Walker (17), Łączyński (19), Borowski (8), Szymański (13), Laksa (14) oraz Jeszke (6), Dziemba (14), Pelczar i Sharma (16)
Astoria: Sanders (33), Chyliński (10), Krasuski (5), Nizioł (8), Gabrić (18) oraz Sobkowiak (3), Frąckiewicz (22) i Nowakowski (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Energa Basket Ligi

źródło: bydgoszcz.wyborcza.pl, plk.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved