Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > EBL: Nieudana pogoń Anwilu, King wygrał we Włocławku

EBL: Nieudana pogoń Anwilu, King wygrał we Włocławku

fot. Krzysztof Cichomski/King

Koszykarze Kinga bardzo dobrze rozegrali pierwszą połowę meczu we Włocławku, prowadząc do przerwy z Anwilem 48:38. Tę przewagę utrzymali, a nawet nieznacznie powiększyli w kolejnych 10 minutach i wydawało się, że spokojnie dowiozą ją do końca. Anwil w czwartej kwarcie zerwał się jednak do odrabiania strat i na 48 sekund przed końcem miał już tylko 3 punkty do odrobienia. Ta sztuka się nie udała i szczecinianie, w barwach których zadebiutował Maciej Lampe, wywieźli z Włocławka wygraną.

Od początku obie drużyny miały problemy w ofensywie. Dopiero później, dzięki trafieniom Krzysztofa Sulimy i Przemysława Zamojskiego Anwil uciekał na osiem punktów. King odpowiedział na to serią 13:0. Na parkiecie pojawił się Maciej Lampe, który szybko zdobył nawet pięć punktów. Świetnie prezentował się też Mateusz Zębski, a po 10 minutach przyjezdni prowadzili 20:17.



W drugiej kwarcie przewaga szczecinian wynosiła już nawet 12 punktów po rzutach wolnych Tookie Browna i Clevelanda Melvina. Ivan Almeida i Artur Mielczarek starali się na to reagować przede wszystkim rzutami z dystansu, ale na rozpędzoną ekipę trenera Jesusa Ramireza to było zdecydowanie za mało. W drugim wejściu ponownie aktywny był Lampe, a pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 48:38.

W trzeciej kwarcie Lampe i Zębski sprawiali, że przewaga gości wynosiła już 14 punktów. Później kolejne akcje dokładał Czerlonko, a dzięki Melvinowi było już 63:43. Trener Przemysław Frasunkiewicz starał się rotować składem i szukać odpowiedniego ustawienia. Ważne trójki trafiał Rotnei Clarke, a Anwilowi udawało się zmniejszać straty. Po 30 minutach było jednak 71:58. W kolejnej części meczu gospodarze jeszcze bardziej wzięli się za odrabianie różnicy. Po serii 9:0 i trafieniu Krzysztofa Sulimy przegrywali już tylko czterema punktami. King swoją pierwszą akcję wykończył dopiero po ponad pięciu minutach. Do samego końca mecz był już niezwykle zacięty. W samej końcówce po rzucie wolnym Almeidy włocławianie przegrywali tylko dwoma punktami. Później mieli jeszcze szansę na doprowadzenie do dogrywki, ale najważniejszego rzutu nie trafił Clarke. Ostatecznie King zwyciężył 78:75.

Najlepszym graczem gości był Cleveland Melvin z 18 punktami, 6 zbiórkami i 3 asystami. W ekipie gospodarzy 16 punktów, 7 zbiórek i 4 asysty zanotował Przemysław Zamojski.

Anwil Włocławek – King Szczecin 75:78
(17:20, 21:28, 20:23, 17:7)

Składy zespołów:
Anwil: Clarke (11), Almeida (15), Zamojski (16), Lichodiej (9), Radić (2) oraz Pluta, Tomaszewski (4), Sulima (7), Jones i Mielczarek (11)
King: Melvin (18), Ware (2), Zębski (17), Bartosz (2), Schenk (6) oraz Brown (7), Wilczek (3), Czerlonko (5), Thomas (3) i Lampe (15)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Energa Basket Ligi

źródło: plk.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved