Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > EBL: MKS naciskał, ale to Śląsk zgarnął wygraną

EBL: MKS naciskał, ale to Śląsk zgarnął wygraną

fot. wks-slask.eu

Koszykarze Śląska Wrocław odnieśli kolejną – ósmą wygraną w tym sezonie Energa Basket Ligi. Ekipa z Dolnego Śląska w Dąbrowie Górniczej była faworytem, ale plasujący się w dolnej części tabeli MKS dał się jej trochę we znaki. Kluczowa okazała się druga trzecia część meczu. Gospodarze w czwartej kwarcie gonili wynik, jednak straty były za duże.

Choć mecz trafieniami rozpoczął Śląsk, to krótko później MKS przejął prowadzenie. Wszystko za sprawą udanych akcji Moore’a i Nowakowskiego. Dąbrowska ekipa prowadziła wtedy 6:3. Wrocławianie szybko zmienili sytuację na tablicy wyników, a ich trzy trafienia z dwutaktu dały im prowadzenie. Od razu Nowakowski trójką wyrównał jednak stan kwarty (9:9). Gra przeniosła się na połowę gości, jednak MKS nie był w stanie zdobyć kolejnych punktów. Niemoc miejscowych przerwał wreszcie Ciżauskas, a dąbrowska ekipa prowadziła wtedy 11:9. Niedługo przed końcem do głosu doszli jednak goście, a dokładniej Stewart, który w krótkim czasie oddał dwa celne rzuty, zdobył nimi pięć punktów. Śląsk prowadził 16:11. Dąbrowska drużyna nie odpuszczała do samego końca, ostatecznie trafieniami Ciżauskasa i Mazurczaka minimalizując straty (15:16).



Te od razu akcją z dwutaktu zupełnie odrobił Piechowicz, dodatkowo dając swojej drużynie prowadzenie (17:16). Na chwilę goście przejęli po tym inicjatywę, ale zaowocowało to tylko jednym trafieniem Stewarta za trzy punkty. Swoje okazje zza linii 6,75m wykorzystali z kolei Nowakowski i Wilson, a MKS prowadził po nich 23:21. Dwa oczka dołożył do tego Piechowicz, ale trójka Gibsona dała Śląskowi sygnał do pościgu. Wrocławianie w kolejnych akcjach zagrali agresywnie w ataku, co owocowało faulami rywali. Szlachetka miał dzięki temu szanse w rzutach wolnych i dał swojej drużynie prowadzenie. Cały czas wynik był bardzo wyrównany, jednak to goście utrzymywali się na czele już do końca pierwszej połowy. Pomogły w tym trójki Gabińskiego i Stewarta.

Po przerwie Śląsk od razu zaczął zwiększać dystans. MKS odpowiadał mu udanymi zagraniami. Jednak po trójce Gabińskiego różnica wynosiła już 10 punktów. Miejscowym nie pomogły akcje Mijovicia i Mazurczaka, bowiem Jovanović i Dziewa od razu przywrócili taką przewagę gości (52:42). To oni wiedli też prym w kolejnych minutach, a po trójce tego pierwszego Śląsk prowadził 59:46. Po stronie MKS-u robił co mógł Piechowicz, ale jego dwa trafienia to było za mało, a jego zespół nie miał wielu okazji do kolejnych. Już do końca kwarty to Śląsk nadawał ton grze i utrzymywał głównie piłkę. Sporo też rzucał, jednak jego skuteczność nie należała do najlepszych. Wystarczyło to, by przed ostatnią częścią spotkania prowadzić 64:50.

MKS mocno rozpoczął kolejną odsłonę, ale przy przechwytach notował te straty. Pierwsze punkty zdobył dla Śląska Ramljak (66:50), a o przerwę poprosił trener miejscowych. Po krótko po nim nie trafił Ciżauskas, ale następnie piłkę przechwycił Moore i zamienił to na punkty. Wrocławska drużyna grał spokojnie, nie rzucała dużo, ale za to skutecznie. Po stronie MKS-u za trzy trafił Ciżauskas, ale na to dwoma celnymi rzutami odpowiedzieli rywale. Dąbrowska ekipa próbowała znaleźć sposób na nich, zmuszała ich do fauli, a na punkty rzuty osobiste zamieniał Moore. To on zaliczył dłuższą serię udanych rzutów. Gubili się natomiast przyjezdni, którzy nie mogli punktować przez dłuższy czas. Po kolejnej akcji Moore’a MKS tracił do Śląska osiem punktów (68:76), a po akcjach Mazurczaka siedem (71:78). Robiło się coraz ciekawiej, ale wtedy niecelna próba Mazurczaka i strata Wilsona mocno wpłynęły na boiskową sytuację. Po drugiej stronie co rusz punktował Dziewa, swój rzut dołożył też Szlachetka, a Śląsk uciekł na 86:73. Ostatnie w tym meczu rzuty MKS-u oddane były zza linii 6,75, ale niewiele to dało. Wrocławianie dowieźli bezpieczną przewagę do końca.

MKS Dąbrowa Górnicza – WKS Śląsk Wrocław 82:88
(15:16, 18:21, 17:27, 32:24)

Składy zespołów:
MKS: Moore (23), Mazurczak (14), Wilson (7), Piechowicz (13), Kroczak oraz Motylewski, Nowakowski (12), Mijović (6), Ciżauskas (7) i Dawdo
Śląsk: Dziewa (26), Jovanović (12), Ramljak (4), Stewart (15), Szlachetka (10) oraz Gibson (11), Gabiński (6), Keller (2), Gordon (2) i Tomczak

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela Energa Basket Ligi 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved