Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > EBL: King za silny dla sopockiego Trefla

EBL: King za silny dla sopockiego Trefla

fot. Krzysztof Cichomski/King

Po pokonaniu Polskiego Cukru koszykarze Trefla Sopot w meczu otwierającym 11. kolejkę Energa Basket Ligi musieli uznać wyższość sąsiadującego z nim w tabeli Kinga Szczecin.  Największa różnica widoczna była w pierwszej kwarcie. To szósta wygrana ekipy ze Szczecina w tym sezonie.

Trefl rozpoczął mecz od czterech nieudanych prób. King rzucał rzadziej, natomiast już jego druga akcja okazała się skuteczna. Na prowadzenie szczecinian 8:2 złożyły się rzuty Fakuade i Melvina. Ekipa z Sopotu miała spore problemy z wyprowadzeniem udanej akcji, zupełnie inaczej było po drugiej stronie boiska. Zespół ze Szczecina dość szybko odskoczył na 12:4. W połowie kwarty premierowej sopocianie odrobili część strat, ale następnie doszedł do głosu Davis i King Szczecin prowadził 17:8. Do końca tej części meczu punktowali już tylko goście, zwiększając prowadzenie do stanu 22:8.



Po powrocie do gry po przerwie toczyła się zacięta i agresywna walka. Mniej było oddanych rzutów, natomiast obie drużyny zaliczyły sporo fauli. Środkowa część drugiej kwarty należała do gospodarzy, w szeregach których punktowali Gruszecki, Olejniczak i Kolenda. Rywale cały czas utrzymywali jednak skuteczną przewagę (24:18). Sopocianie w kolejnych akcjach mogli jeszcze poprawić swój dorobek, jednak nie trafiali rzutów za trzy punkty. Ekipa ze Szczecina nie grała za bardzo ofensywnie, a punkty zdobywała głównie po rzutach osobistych (28:18). Sytuacja zmieniła się w ciągu chwili, a Trefl po akcjach Kolendy, Pauliukenasa oraz Motena tracił do przeciwników już tylko trzy punkty (25:28). Wtedy dwoma „trójkami” odpowiedzieli Davis i Melvin (34:35). Mimo że sopocki zespół w tej partii punktował dużo lepiej i wygrał ją dziewięcioma punktami, to na dłuższej przerwie nadal przegrywał w meczu 29:34.

Schenk otworzył trzecią kwartę udanym rzutem za trzy punkty, a King Szczecin prowadził po nim 37:29. Dwie akcje miejscowych zakończyły się natomiast chybionymi próbami, przez co goście mogli zwiększyć prowadzenie do dziesięciu punktów. Po stronie Trefla odblokował się wreszcie Moten i po jego rzutach sopocianie zyskali pięć punktów. Trefl grał zrywami i nie utrudniał za bardzo gry przeciwnikom, przez co niedługo później dystans ponownie wynosił 10 punktów. W połowie kwarty drużyny wymieniały się celnymi rzutami, ale to przyjezdni następnie znowu zdominowali boisko (57:40). Ich przewaga nie podlegała wtedy dyskusji i ta część meczu zakończyła się sześcioma punktami dodatkowymi dla szczecinian.

W kolejnej goście zaliczyli dwa przechwyty, jednak nie przełożyło się to na wynik. Miejscowi natomiast popełniali błędy. Mimo to Trefl nie odpuszczał, a sygnał do odrabiania strat dał mu Leończyk, który w którym czasie zaliczył udaną próbę z dwutaktu oraz rzut za trzy punkty (60:68). Swoje akcje dołożył także Haws (64:70). Goście nie grali bardzo agresywnie, ale nie trwonili też swoich okazji, co pozwalało im utrzymywać bezpieczny dystans. Kiedy było trzeba Schenk trafił za trzy i King Szczecin prowadził 75:66. Po drugiej stronie boiska dobry moment gry zaliczył Komenda, a jego punkty zmniejszyły starty (71:75). To było jednak wszystko na co pozwolili im rywale. Ostatni celny rzut w meczu oddał Gruszecki, ale i tak jego drużyna przegrała 77:82.

Trefl Sopot – King Szczecin 77:82
(8:22, 21:12, 19:25, 29:23)

Składy zespołów:
Trefl: Haws (13), Moten (7), Kolenda M. (12), Leończyk (11), Gruszecki (15) oraz Kolenda Ł. (5), Paliukenas (6), Olejniczak (8) i Kowalenko
King: Davis (21), Melvin (17), Łapeta (2), Fakuade (15), Schenk (22) oraz Wilczek (2) i Bartosz (3)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela Energa Basket Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga, Polska Liga Koszykówki

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved