Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > EBL: Anwil znów bez szans, siódma wygrana Zastalu

EBL: Anwil znów bez szans, siódma wygrana Zastalu

fot. Andrzej Romański - plk.pl

Koszykarze Anwilu Włocławek po ostatniej porażce w meczu z Zastalem chcieli się zrehabilitować, jednocześnie rewanżując się rywalom za przegrany Superpuchar Polski. Kompletnie im to jednak nie wyszło. O ile jeszcze do przerwy dzielnie dotrzymywali kroku zielonogórzanom, przegrywając zaledwie 4 punktami, to w drugiej połowie byli już bezradni i bezsilni. Zastal wygrał we Włocławku zdecydowanie i zapisał na swoim koncie siódmą wygraną w tym sezonie.

Zielonogórzanie rozpoczęli spotkanie bardzo aktywnie i zepchnęli rywali do defensywy. Ci nie byli w niej bardzo skuteczni, co zaowocowało prowadzeniem Zastalu 9:0. Pierwsze punkty dla gospodarzy zdobył Moore. W ekipie rywali Berzins i Ponitka odpowiedzieli dwoma skutecznymi próbami z wyskoku za trzy punkty i przyjezdni prowadzili 15:3. Następnie gra przeniosła się pod kosz gości, Anwil atakował, mimo nieudanych prób cały czas pozostawał przy piłce. Nie przełożyło się to jednak na wynik. Złą passę przełamał „trójką” Sulima, ale kolejne kilka akcji toczyło się znowu bez punktów. Dwie udane akcje Radicia zniwelowały dystans do czterech punktów (11:15) i wtedy do gry zerwali się przyjezdni. Za trzy punktowali Richard i Berzins, a Zastal prowadził po tym 21:11. W zespole próbował coś wskórać jeszcze Moore, jednak przewaga gości była bezpieczna.



Drugą kwartę lepiej rozpoczął Anwil, a punkty Boguckiego i Pluty mocno dały się we znaki przeciwnikom. Różnica wynosiła już tylko dwa punkty. Po kilku wymianach dwa oczka dorzucił Moore i był remis 24:24.  Goście ponownie próbowali odskoczyć, ale cały czas straty odrabiali koszykarze z Włocławka. Po trójce Reynoldsa Zastal prowadził 33:29, ale wystarczyła chwila i rzut Pluty, by Anwil tracił do rywali tylko punkt (32:33). Anwil w tej kwarcie grał lepiej, ale cały czas brakowało mu niewiele, by zdobyć punkty dające prowadzenie. Rywale nadal byli delikatnie skuteczniejsi w ofensywie, kończąc tę część meczu celną próbą Richarda.

Po dłuższej przerwie i pierwszych celnych rzutach w trzeciej kwarcie zdobywanie punktów przychodziło obu drużynom bardziej opornie. To goście jako pierwsi przełamali się, a moment dobrej gry zaliczył Berzins. Najpierw przejął piłkę w obronie, a następnie wykończył akcję ofensywną. Zastal prowadził wtedy 51:43. Miejscowym coraz trudniej zdobywało się punkty, a seria nieudanych rzutów podcięła im trochę skrzydła. Ekipa z Zielonej Góry odskoczyła wtedy na 61:48 i spokojnie dowiozła prowadzenie do końca, tym bardziej, że w ostatnich chwilach rywale oddali nieudane próby.

Od pierwszego gwizdka w ostatniej kwarcie aktywny był Lundberg, który nie trafił co prawda „trójki” na otwarcie tej części, jednak w kolejnych akcjach dopisywał już punkty na konto swojej drużyny. Zastal prowadził 70:52. Anwil starał się odpowiadać swoimi próbami, jednak te nie zawsze były skuteczne. Po „trójce” Pluty gospodarze przegrywali dziewiętnastoma punktami 60:79. Chwilę później dwa punkty do przewagi dołożył Lundberg, a po trójce Richarda było 85:60. Miejscowi już nie byli w stanie zagrozić przeciwnikom i przegrali kolejne spotkanie.

Anwil Włocławek – Zastal Enea BC Zielona Góra 67:90
(17:24, 24:21, 11:22, 15:23)

Składy zespołów:
Anwil: Clarke (6), Green (1), Lichodiej (2), Radić (12), Moore (16) oraz Pluta (12), Tomaszewski, Sulima (12), Bogucki (4) i Mielczarek (2)
Zastal: Lundberg (14), Ponitka (10), Berzins (16), Reynolds (19), Groselle (6) oraz Richard (12), Porada, Put (2), Freimanis (11) i Koszarek

Zobacz również:
Wyniki i tabela Energa Basket Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved