Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Dyrektor sportowy Herbalife Gran Canaria o Balcerowskim i Slaughterze

Dyrektor sportowy Herbalife Gran Canaria o Balcerowskim i Slaughterze

fot. Getty Images

– Aleksander Balcerowski to dla nas bardzo ważny zawodnik w kontekście przyszłości. Jego potencjał jest oczywisty – zapewnia Willy Villar, dyrektor sportowy Herbalife Gran Canaria. 20-letni uczestnik ubiegłorocznych MŚ, w poprzednim sezonie nie dostawał w hiszpańskim klubie szans, ale w ostatnich tygodniach regularnie gra po kilkanaście minut i spisuje się dobrze. Villar opowiada także o sytuacji zdrowotnej innego polskiego kadrowicza A.J. Slaughtera i podkreśla, że dla klubu to duma, gdy zawodnik jest powołany do reprezentacji.

Wiem, że pan pracuje w klubie z Gran Canarii od tego sezonu, więc nie miał pan wpływu na wcześniejsze działania. Ale na przedsezonowe ruchy pewnie tak, więc chciałbym zapytać, czy po spędzonym na ławce rezerwowych poprzednim sezonie była możliwość, że Aleksander Balcerowski zostanie latem wypożyczony?



Willy Villar (dyrektor sportowy Herbalife Gran Canaria): – Nie, nie było takiego pomysłu ani latem, ani w ostatnich tygodniach. Dla nas to bardzo ważny zawodnik w kontekście przyszłości. Liczyliśmy na to, że będzie mógł grać od początku sezonu, ale wkrótce po jego rozpoczęciu złapał koronawirusa i miał z tego powodu duże problemy. Teraz wraca już na dobrą drogę.

Widać to po ostatnich meczach, w których gra regularnie i to niemało. Czy należy się spodziewać, że tak będzie na stałe?

– Oczywiście wszystko zależy od decyzji trenera w danym meczu, ale spodziewam się, że tak. Balcerowski jest dla nas ważny i będzie grał regularnie. Ma kontrakt do końca następnego sezonu i chcemy nie tylko, żeby go wypełnił, ale także przedłużyć umowę na kolejne lata. Uważam, że będzie bardzo ważny dla tego klubu w kolejnych latach. Mamy dużą pewność odnośnie jego potencjału, sytuacja jest bardzo jasna.

Myśli pan, że może mu pozwolić zajść kiedyś do NBA?

– Nikt tego nie wie, ale jego potencjał jest oczywisty. Musi pracować nad swoimi umiejętnościami, nad przygotowaniem fizycznym, po prostu nad koszykówką. Ma jednak wystarczająco dużo talentu, by myśleć pozytywnie do przyszłości. Musi jednak dostosować do tego swoje myślenie, bo w ostatnim czasie pod względem mentalnym miał trochę problemów.

Co ma pan na myśli?

– Koronawirus miał na niego duży wpływ nie tylko zdrowotny. Wcześniej robił postępy, dobrze pracował, ale koronawirus zatrzymał ten proces. Trwało to długo, ale teraz widać, że wrócił do tamtego momentu. Jego podejście do pracy jest odpowiednie, świetne, nie mogę powiedzieć nic złego. Musi natomiast jeszcze bardziej wierzyć w siebie, w swoje możliwości i potencjał.

W ostatnich latach Balcerowski m.in. w reprezentacji grał głównie jako silny skrzydłowy, ostatnio w waszym klubie także jako środkowy. Na której pozycji ma większą przyszłość?

– Musi grać – to najważniejsze, niezależnie od pozycji. On potrafi robić na boisku wiele rzeczy i być przydatny w różnych rolach. Może występować jako piątka i wyjść na obwód i rywale mają problem. Może występować jako czwórka i zagrać tyłem do kosza wykorzystując wzrost. Nie jest teraz ważne, czy będzie silnym skrzydłowym czy środkowym, przede wszystkim musi się rozwijać. Nie można go zamykać na jednej pozycji.

Od niedawna w waszym składzie jest inny reprezentant Polski A.J. Slaughter, który pierwszy kontrakt podpisał latem, ale wtedy został odesłany do domnu. Może pan wytłumaczyć, jak sytuacja wyglądała z waszej perspektywy?

– To bardzo proste. Podpisaliśmy kontrakt, Slaughter przyleciał, ale nie był gotowy do gry. Po kilku miesiącach spróbowaliśmy znowu, bo dostaliśmy informację, że przezwyciężył swoje problemy. Tym razem zdał testy medyczne, więc jesteśmy zadowoleni.

Nie ma obaw, że kłopoty wrócą? Nie była to przecież kontuzja, ale sprawy kardiologiczne.

– Nie. W tym momencie wszystko jest okej i może grać w koszykówkę. Jesteśmy przekonani, że w przyszłości też nie będzie miał problemów z kontynuowaniem kariery.

Jego dyspozycja po długiej przerwie nie była rewelacyjna. Kiedy można spodziewać się Slaughtera w najwyższej formie?

– Mam nadzieję, że jak najszybciej. Świetnie pracuje na treningach i myślę, że w krótkim czasie wróci na odpowiedni poziom. Może już w ciągu miesiąca zobaczymy go w najlepszej wersji.

Balcerowski i Slaughter nie brali udziału w ostatnich meczach reprezentacji Polski w listopadzie. Czy to bardziej była decyzja ich, federacji czy to klub nie chciał ich puścić na spotkania do Walencji?

– W polskiej federacji i klubie opinia na ich temat była taka sama. Dla obu zawodników to nie był dobry moment na występy w kadrze. W przypadku A.J. było to właściwie niemożliwe, bo po prostu nie był w ogóle gotowy do gry. Z Olkiem było trochę podobnie, on był wtedy świeżo po przejściu koronawirusa i wszyscy wspólnie wybrali to, co najlepsze dla niego na przyszłość.

W lutym kolejne spotkanie eliminacji mistrzostw Europy. Czy pana klub będzie miał coś przeciwko występowi Balcerowskiego i Slaughtera w reprezentacji Polski?

– Nie jestem pracownikiem federacji, więc nie mogę oczywiście powiedzieć, czy Olek i A.J. będą powołani. Ale jeśli tak się stanie, to będą mogli zagrać. My nigdy nie mieliśmy problemu z występami naszych zawodników w kadrze. Jesteśmy dumni, że mamy w składzie koszykarzy grających w reprezentacjach swoich krajów. Mam nadzieję, że obaj będą wtedy zdrowi, bo wtedy nie będzie żadnych przeszkód.

Rozmawiał Jakub Wojczyński – więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved