Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Dominik Olejniczak: Nie możemy szukać wymówek

Dominik Olejniczak: Nie możemy szukać wymówek

fot. Andrzej Romański - plk.pl

W sobotę Trefl Sopot zmierzy się na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Spotkanie może przynieść wiele podkoszowych pojedynków, gdyż oba zespoły są najlepiej blokującymi w Energa Basket Lidze. – Musimy być przygotowani, bo rywale grają bardzo fizycznie i dobrze bronią. Podczas naszego ostatniego pojedynku to my zdominowaliśmy ich agresją, co pozwoliło nam efektownie wygrać. Takie same warunki postawimy w najbliższym starciu – mówi Dominik Olejniczak, który zapisał już 33 bloki na koncie w tym sezonie.

Trefl Sopot blokuje średnio 3,55 rzutów rywali w każdym meczu tego sezonu w Energa Basket Lidze. Pod tym kątem lepszy od żółto-czarnych jest tylko Śląsk Wrocław, który notuje średnio 4,59 bloków. Oba zespoły staną na przeciw siebie w sobotni wieczór, zatem pod koszem można oczekiwać zaciętej walki.



To nie przypadek, że Śląsk jest topowym zespołem naszej ligi. Musimy być przygotowani, bo rywale grają bardzo fizycznie i dobrze bronią. Podczas naszego ostatniego pojedynku w Sopocie to my zdominowaliśmy rywala agresją, co pozwoliło nam efektownie wygrać. Takie same warunki postawimy w najbliższym starciu – mówi Dominik Olejniczak, środkowy zespołu z Sopotu.

Jednymi z lepiej strzegących dostępu do kosza obrońców drużyny z Wrocławia są: Aleksander Dziewa czy Chorwat Ivan Ramljak, którzy mają odpowiednio 24 i 20 bloków na koncie. Olejniczak będzie miał godnych rywali, gdyż od początku rozgrywek punktuje na poziomie 70 proc. z gry. Sam zresztą zapisał już 33 bloki, co stawia go na trzeciej pozycji najlepszego zawodnika całej ligi pod tym względem. Codziennie pracuje nad polepszeniem swojej gry. – Z meczu na mecz chcę być lepszy w tym aspekcie, by przeciwnik nie miał łatwego zadania, gdy gra przeciwko Treflowi Sopot. Gdy nie idzie, to jestem nieco bardziej sfrustrowany niż np. kiedy kilka razy nie trafię do kosza. Wynika to też z tego, że obrona to w dużej mierze zaangażowanie indywidualne. W momencie gdy jej nie ma, to znaczy, że coś robię nie tak i w danej chwili mogę zachować się lepiej – wyznaje reprezentant Polski.

24-latek może mieć utrudnione zadanie w sobotę, bo występ Pawła Leończyka stoi pod znakiem zapytania. Kapitan Trefla dopiero co zakończył kwarantannę, podobnie jak Amerykanin Darious Moten. Natomiast gotów będzie już TJ Haws, który domową izolację zakończył nieco wcześniej. Całej trójki zabrakło w dwóch ostatnich meczach z Zastalem Enea BC Zielona Góra (82:101) i HydroTruckiem Radom (80:70). – Czekamy aż wszyscy dojdą do siebie po kwarantannie. Na pewno brakuje nam Leona, TJ’a i Dariousa, ale nie możemy też szukać wymówek. Jeżeli chcemy grać o wysokie cele w tym roku, to nie mogą nas zatrzymać. Mamy taka drużynę, że każde spotkanie możemy rozstrzygać w inny sposób. Pozwala nam na to szeroka ławka i jakość zawodników, którzy z niej wchodzą. Tak naprawdę zależy to od predyspozycji gracza w danym dniu. Jeżeli ktoś jest w formie, to można spodziewać się większej liczby zagrywek na niego – podsumowuje koszykarz Trefla Sopot.

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-01-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved