Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Dejan Mihevc: Zespołowość była naszym atutem

Dejan Mihevc: Zespołowość była naszym atutem

fot. Andrzej Romański - plk.pl

Trener Anwilu Dejan Mihevc uznał wygraną u siebie z BM Slam Stalą Ostrów Wlkp. 90:71 na inaugurację sezonu ekstraklasy za triumf całego zespołu. –  Każdy z nas wchodząc na parkiet dawał dużo energii – powiedział nowy koszykarz włocławian Przemysław Zamojski.

Anwil, który bardzo słabo zaprezentował się w meczu o Superpuchar Polski, w poniedziałek zagrał zdecydowanie lepiej i był o klasę lepszy od silnej na papierze Stali. – Dziękuję moim zawodnikom za realizację założeń indywidualnych, jak i zespołowych. Jestem także bardzo wdzięczny naszym kibicom, bo po raz pierwszy mogłem, siedząc na ławce gospodarzy w tej hali w oficjalnym meczu, poczuć ich doping. Musimy jeszcze popracować nad stratami, bo było ich dziś za dużo – podkreślił nowy szkoleniowiec Anwilu po hitowym spotkaniu 1. kolejki.



W jego zespole świetny mecz rozegrał Deishuan Booker, który zdobył 26 punktów, do których dołożył pięć asyst. Trener Mihevc powiedział, że nie odczuwa w związku z pracą we Włocławku szczególnej presji, a sam z roku na rok się rozwija jako szkoleniowiec i staje się nieco innym człowiekiem. Dodał, że żyje koszykówką i analizuje wiele aspektów gry. – Wszyscy zawodnicy dziś punktowali – poza Adamem Piątkiem, który grał bardzo krótko. Pokazaliśmy się z dobrej strony jako drużyna. Zespołowość była naszym atutem. Fajnie broniliśmy przeciwko bardzo dobrym graczom z Ostrowa Wlkp. Twarda postawa w obronie z naszej strony pozwoliła wymuszać straty na liderach gości – wskazał Dejan Mihevc.

Filozofia słoweńskiego szkoleniowca od lat jest taka sama. Wyznaje on zasadę, że najważniejszy jest kolektyw i zespołowość, bo dzięki temu w jego ocenie można sięgać po sukcesy w koszykówce. – Cieszymy się przede wszystkim z tego, że dziś dużo lepiej to wyglądało pod względem zespołowości. Dobrze dzieliliśmy się piłką i byliśmy bardzo agresywni na całym parkiecie. Każdy zawodnik wchodząc na boisko dawał z siebie dużo energii i wnosił coś do naszej gry. Dziękuję kibicom za to, że nam pomogli – powiedział nowy nabytek Anwilu, wielokrotny reprezentant Polski Przemysław Zamojski, który przeciwko Stali uzyskał 8 punktów.

W zespole gości najskuteczniejszy był świetnie znany kibicom ekstraklasy James Florence, który zakończył mecz z 17 punktami na koncie. Zamojski zapytany na pomeczowej konferencji prasowej, jakie to uczucie zabrać na połowie boiska piłkę swojemu byłemu koledze ze Stelmetu odpowiedział, że bardzo dobre, ale przyznał się do świetnej znajomości trików Florence’a — teraz już rywala z innego klubu.

źródło: interia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved