Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Dejan Mihevc: Wierzę, że to będzie inny zespół

Dejan Mihevc: Wierzę, że to będzie inny zespół

fot. Andrzej Romański - plk.pl

– Zawodnicy muszą zdobyć pewność siebie i zrozumieć swoje role. Gdyby można było to zrobić w 1-2 tygodnie, to nikt nie potrzebowałby trenera i przygotowań – powiedział prowadzący Anwil Włocławek Dejan Mihevc po przegranym meczu o Superpuchar Polski.

Anwil uległ Stelmetowi Zielona Góra 66:75 mając tylko 7 asyst i aż 27 strat. – Pierwszy raz w moim życiu mój zespół ma tyle asyst i strat. To musi być lekcja, z której coś wyciągniemy – powiedział Słoweniec. Zapytany, czy to bardziej wina włocławian czy presja obrony rywali odparł: – To na pewno brak zgrania. Dzisiaj w pewnym momencie na boisku byli zawodnicy, którzy zagrali ze sobą pierwszy raz. Kiedy oglądam akcje i widzę, że gramy jakąś zagrywkę, to spodziewam się, że będą jakieś kłopoty. Jeszcze nie wszyscy są na tym samym poziomie wiedzy. Wierzę, że to będzie inny zespół.



– Dobrze zaczęliśmy ten mecz, ale tak go nie skończyliśmy. To niestety wyłącznie nasza wina. Nie możemy teraz tego zmienić – mówił z kolei kapitan Anwilu, Walerij Lichodiej. Mihevc przyznał, że z taktycznego punktu widzenia mógł inaczej poprowadzić Anwil w tym spotkaniu. – Może lepiej było zagrać więcej tymi chłopakami, którzy wiedzą te rzeczy, bo są tutaj od początku? Ale z drugiej strony mamy także zawodników, którzy przyjechali później, a nie ma już więcej meczów przygotowawczych, więc musimy ich wdrażać do zespołu – stwierdził sugerując, że potraktował Superpuchar jako część przygotowań do ruszającej za chwilę Energa Basket Ligi. Pierwszy mecz ligowy 31 sierpnia u siebie z Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski.

W Anwilu można było wyróżnić Deishauna Bookera, a reszta zaprezentowała się słabo. Zwraca uwagę kolejny krótki i niezbyt imponujący występ amerykańskiego strzelca Tre Busseya. Czy to może oznaczać, że Mihevc ma już wątpliwości odnośnie jego przydatności do zespołu? – Nie. Bussey problemy personalne w domu. Jest z nami długo, ale miał na początku problemy z kontuzją, nie trenował z zespołem i potrzebuje czasu, by wrzucić – tłumaczył swojego koszykarza Dejan Mihevc.

Trener Anwilu podkreślił także, że przygotowania przedsezonowe były wyjątkowo krótkie, a są dla niego bardzo istotne. – Zawodnicy nie zagrają przed tym sezonem tyle meczów, co normalnie. Zazwyczaj przygotowania u mnie trwały prawie 2 miesiące i grałem 11-13 meczów. Zawodnicy potrzebują pewności siebie, zrozumienia swoich ról. Gdyby można było to zrobić w 1-2 tygodnie, to nikt nie potrzebowałby trenera i przygotowań. Można by podpisać graczy i tydzień przed ligą rozpocząć wszystko – zauważył.

źródło: plk.pl, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-08-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved