Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > David Dedek: Strasznie wiało, w jedną stronę tylko

David Dedek: Strasznie wiało, w jedną stronę tylko

fot. Andrzej Romański - plk.pl

Koszykarze Pszczółki Startu przegrali w ćwierćfinale Suzuki Pucharu Polski z BMSlam Stalą Ostrów Wlkp. 73:80. Po zaciętym i momentami nerwowym spotkaniu, trener David Dedek nie ukrywał swojego niezadowolenia z pracy sędziów. – Byliśmy za słabo ubrani, bo strasznie wiało. W jedną stronę. I to była nawet wichura, a nie wiatr. Tyle w temacie – obrazowo opisał postawę arbitrów, którzy w tym meczu odgwizdali 30 przewinień lublinian i tylko 18 ostrowian.

– Liczba fauli i przewinień technicznych miała decydujący wpływ na końcowy wynik – uważa szkoleniowiec. – Były momenty, gdy piłka powinna być w naszych rękach, a nie była z jednego powodu. To były decydujące sytuacje w czwartej kwarcie – dodaje David Dedek.



Pod koniec trzeciej kwarty Start przegrywał różnicą 11 punktów, ale w ostatniej części lublinianie zbliżyli się na trzy punkty. – Mieliśmy nerwowy moment, gdy emocje wyszły spod kontroli i oddaliło nas to od zespołu z Ostrowa. Widać było naszą wolę walki, natomiast pod koniec zawiodła także skuteczność – mówi Mateusz Dziemba, kapitan „czerwono-czarnych”.

Mimo porażki trener lubelskiej drużyny chwalił swój zespół. – Byliśmy dobrze przygotowani do meczu, wykonaliśmy większość rzeczy, które sobie zaplanowaliśmy. Popełnialiśmy też błędy, ale one są częścią gry. Jestem dumny z chłopaków za walkę – podsumował David Dedek.

Koszykarze Pszczółki Startu przegrali walkę pod tablicami. Lublinianie zebrali 35 piłek, w tym tylko sześć pod koszem rywala. Natomiast ostrowianie mieli 43 zbiórki, w tym 12 na tablicy atakowanej. Trener BMSlam Stali, Igor Milicic przyznał, że takie było założenie jego zespołu na to spotkanie. – Cieszymy się, że pokonaliśmy bardzo mocny zespół gospodarzy. Rozpoczęliśmy mecz bardzo ospale i to nie może się więcej powtórzyć. Jak zaczęliśmy już grać z intensywnością, której oczekujemy, wyglądało to lepiej. Naszym założeniem było wygrać zbiórkę i to się udało. Ale liczba strat jest tym, obok czego nie możemy przejść. W następnym meczu przy tylu stratach nie będziemy mogli liczyć na pozytywny wynik – podkreśla Igor Milicic.

źródło: Kurier Lubelski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved