Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Dariusz Maciejewski: Wyglądaliśmy bardzo słabo i rywal to wykorzystał

Dariusz Maciejewski: Wyglądaliśmy bardzo słabo i rywal to wykorzystał

fot. azsajpgorzow.pl

W zaległym meczu 4. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów przegrały z Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin 59:81. Znakomicie po stronie rywalek zagrała Morgan Bertsch, która zdobyła 32 punkty. Teraz przed akademiczkami przerwa na mecze eliminacyjne do EuroBasketu 2021, a do ligowej rywalizacji wrócą 21 listopada, kiedy to zagrają z GTK Gdynia. 

Grające agresywnie w obronie, dobrze dzielące się piłką i bardzo skuteczne takie w tym meczu były koszykarki z Lublina. Podopieczne trenera Szewczyka zapisały na swoim koncie 19 asyst, przy tylko 8 gorzowianek. W skuteczności z gry 51,6% do 32,2% dla Lublina, jak dołożymy do tego aż 20 strat, to tego meczu nie dało się wygrać. – W pierwszej połowie oddałyśmy rywalkom za dużo łatwych punktów z szybkiego ataku, nie wracałyśmy dobrze do obrony. Morgan Bertsch jest bardzo dobrą zawodniczką i nie wydaje mi się, by udało nam się znaleźć na nią sposób w obronie. To dało lubliniankom dużą przewagę. Teraz mamy przerwę, musimy poprawić naszą grę i wrócić do swojego stylu grania – powiedziała Borislava Hristova.



Jeszcze jedna ciekawa statystyka, to strefa podkoszowa. Tu gorzowianki przegrały sromotnie 13:48…  Morgan Bertsch ogrywała Gustafson i Green wręcz z dzieciną łatwością. – Wiedzieliśmy, że mamy szanse wygrać. Nie spodziewaliśmy się tego, że przyjdzie nam to tak łatwo. To dla nas takie bonusowe zwycięstwo. Jak gramy w obronie tak, jak w ostatnich dwóch meczach, to jesteśmy w stanie w tej lidze powalczyć z każdym zespołem – powiedział trener Krzysztof Szewczyk.

– Wyszłyśmy naprawdę skoncentrowane i z dobrą energią na ten mecz. Na tym się skupiałyśmy od ostatniej porażki i chciałyśmy mieć pewność, że wyjdziemy i zagramy na sto procent w każdym kolejnym meczu. Myślę, że wykonałyśmy dobrą robotę i nie oddałyśmy prowadzenia przez cały mecz – dodała Morgan Bertsch, która była MVP tego spotkania.

– Sprawdziły się nasze obawy. Koszykówka to jest gra zespołowa i bardzo wymagająca fizycznie. Widać było, że po chorobie ani nie graliśmy zespołowo w ataku i bardzo słabo wyglądaliśmy fizycznie na tle przeciwnika, który grał do tej pory wszystkie mecze. Po tych dwudziestu kilku dniach przerwy, bo nie liczę meczu z Toruniem, który był jak trening, mieliśmy kolosalne problemy z fizycznością, ze zbiórką, z powrotem do obrony, możliwością atakowania tablicy. Wyglądaliśmy bardzo słabo i rywal to wykorzystał – powiedział trener Dariusz Maciejewski. 

– Daleko nam do formy i koszykówki, którą chcielibyśmy grać. Żeby grać naszą koszykówkę, to musimy wrócić do pełni zdrowia. To jest podstawowy warunek. Mam nadzieję, że ta przerwa, którą będziemy teraz mieli, pomoże nam w zrealizowaniu tego celu. Trzeba z tego meczu wyciągnąć jak najwięcej. Spodziewałem się, że przeciwnik wykorzysta nasze problemy. Grali bardzo agresywnie w obronie, a przede wszystkim w ataku. Faworytem na pewno był Lublin. Oni przeszli Covida na początku. Byli w bardzo dobrej dyspozycji, a później potrzebowali dojść do rytmu meczowego. Kilka spotkań też przegrali, ale widać było, że są w tej chwili zespołem zdecydowanie lepszym od nas – zakończył trener PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów.

źródło: azsajpgorzow.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved