Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Dariusz Maciejewski: Na początku sezonu mamy bardzo duże problemy

Dariusz Maciejewski: Na początku sezonu mamy bardzo duże problemy

fot. yukaphoto.com.pl

Na inaugurację rozgrywek w Energa Basket Lidze Kobiet w sezonie 2021/2022 koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów przegrały na wyjeździe z VBW Arka Gdynia 40:70. – Rzucaliśmy z trudnych pozycji, gdy nie mieliśmy opcji podstawowych zawodniczek, mieliśmy problem z wypracowaniem sobie łatwych pozycji rzutowych – powiedział po meczu trener Dariusz Maciejewski. – Prawie całe spotkanie graliśmy twardą obroną, a gra w ataku również wyglądała dobrze – przyznał opiekun gdynianek, Gundars Vetra.

Gorzowianki w tym meczu musiały sobie radzić bez trzech podstawowych koszykarek – Stelli Johnson (kontuzja stawu skokowego), Stephanie Jones (udział w play-off WNBA) oraz Anny Makurat (rehabilitacja po zabiegu kręgosłupa). – Na początku sezonu mamy bardzo duże problemy i jeszcze przed tym meczem nie wiedzieliśmy w jakim składzie pojedziemy do Gdyni. Sytuacja jest dla nas bardzo trudna, a na starcie ligi zmierzyliśmy się z mistrzem Polski – przyznał trener gorzowianek.



Z defensywy jestem naprawdę zadowolony. Momentami młode dziewczyny, które były na boisku, zagrały kapitalnie. Nie bały się, nie wystraszyły się „nazwisk” Arki i za to należy im się czwórka z plusem. Zabrakło trochę mądrości, ale 70 straconych punktów brałbym przed meczem w ciemno. Za to ataku mieliśmy naprawdę bardzo trudne warunki postawione przez zespół z Gdyni. Na pewno musimy być w nim dużo bardziej konsekwentni. Rzucaliśmy z trudnych pozycji, gdy nie mieliśmy opcji podstawowych zawodniczek, mieliśmy problem z wypracowaniem sobie łatwych pozycji rzutowych – powiedział trener Dariusz Maciejewski. 

W obliczu dużych problemów zdrowotnych w zespole dużą liczbę minut dostały młode koszykarki – Karolina Matkowska, Paula Duchnowska, Ewelina Śmiałek, a na parkietach EBLK zadebiutowały aktualne maturzystki z Akademickiego Liceum Mistrzostwa Sportowego – Maja Kozłowska i Julita Michniewicz. – Debiut z takim zespołem jakim jest Arka Gdynia to chyba marzenie. Każda młoda zawodniczka o tym marzy, by zagrać przeciwko drużynie, która jest mistrzem Polski. W pierwszej połowie radziłyśmy sobie bardzo dobrze. Po przerwie Arka pokazała nasze braki. Byłyśmy do tego meczu dobrze przygotowane taktycznie i w obronie dałyśmy z siebie wszystko. Jest nad czym pracować, sezon jest długi – powiedziała Maja Kozłowska, która w debiucie w EBLK na parkiecie spędziła 16 minut i zdobyła punkt oraz miała dwie zbiórki.

– Był lekki stres, ale też podekscytowanie, kiedy trener zawołał do zmiany, bo to mój debiut w ekstraklasie. Na tą okazję do debiutu zawsze się czeka, kiedy się trenuje. Była też lekka obawa rywalizacji z tymi doświadczonymi koszykarkami Arki, ale też chęć pokazania, że młode zawodniczki potrafią walczyć. Nie byłyśmy w pełnym składzie i mam nadzieję, że podczas rewanżu w Gorzowie pójdzie nam dużo lepiej – dodała Julita Michniewicz.

Po wyrównanej pierwszej kwarcie, kolejne padły łupem zespołu trenera Gundarsa Vetry. Liderkami w zespole mistrza Polski były Alice Kunek, która rzuciła 12 punktów, a po 10 „oczek” zapisały na swoim koncie Megan Gustafson oraz Klara Lundquist. Cieszę się, że sezon w końcu się zaczął. Gorzów jest zawsze trudnym przeciwnikiem, mają dobry skład, grają dobrze. Jestem szczęśliwy, że mój zespół wygrał ten mecz. Prawie całe spotkanie graliśmy twardą obroną, a gra w ataku również wyglądała dobrze. Musimy iść do przodu – przyznał trener VBW Arki Gdynia.

źródło: azsajpgorzow.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Basket Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-10-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved