Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Bogusław Witkowski: Zespół ma się ogrywać, uczyć i nabierać doświadczenia

Bogusław Witkowski: Zespół ma się ogrywać, uczyć i nabierać doświadczenia

fot. GTK Arka Gdynia

W przyszłym sezonie w ekstraklasie rywalizować będą dwie drużyny z Gdyni – VBW Arka i jej dotychczasowe rezerwy GTK Arka. – Młode koszykarki mają się ogrywać, co nie znaczy, że z porażek 40:100 będziemy zadowoleni – zapewnił prezes Arki Bogusław Witkowski.

GTK Arka zajęła w grupie A pierwszej ligi drugie miejsce, a następnie pokonała 2-0 Grot TomiQ Pabianice i awansowała do półfinału play-off. W tym momencie rozgrywki zostały przerwane przez pandemię koronawirusa. W klubie zdecydowano się wykupić za 40 tys. złotych „dziką kartę” – tyle musiały zapłacić drużyny, które uplasowały się w pierwszej lidze na drugich pozycjach.



Gdynianki zastąpią Widzew Łódź, który zrezygnował z występów w Energa Basket Lidze Kobiet. – Szkoda Widzewa, bo to był ciekawy ośrodek, który dobrze szkolił młodzież. A wykupienie „dzikiej karty” było wspólną decyzją szkoleniowca pierwszej drużyny Gundarsa Vetry, trenera drugiego teamu Jeleny Skerović, menedżerki Agnieszki Bibrzyckiej i moją. Czeka nas co prawda duże wyzwanie logistyczne i sportowe, ale uznaliśmy, że będzie to najlepsze rozwiązanie dla klubu i dla rozwoju tych młodych dziewczyn – podkreślił Bogusław Witkowski.

GTK Arka stanowiła do tej pory zaplecze VBW Arki, która została w minionym sezonie mistrzem Polski. Niektóre zawodniczki rezerw grały w ekstraklasie, ale teraz trzeba będzie rozdzielić oba składy. Zgodnie z założeniem w drużynie beniaminka będą występować tylko młode Polki, które mają na koncie kilka sukcesów. W styczniu w Lublinie gdynianki okazały się najlepsze w Młodzieżowym Pucharze Polski, natomiast w lutym triumfowały w Gdańsku w krajowym czempionacie do lat 22. – Cele obu zespołów będą oczywiście diametralnie inne. VBW Arka ma bronić mistrzostwa Polski i skutecznie rywalizować w Eurolidze, natomiast GTK Arka ma nabierać doświadczenia, wygrać kilka spotkań i utrzymać się w najwyższej klasie. Nie znam dokładnie potencjału wszystkich zespołów, ale wydaje mi się, że ekipy z Poznania, Torunia oraz Politechniki Gdańskiej powinny być w naszym zasięgu – ocenił.

Witkowski przekonuje, że młode gdynianki wcale nie zostaną rzucone na głęboką koszykarską wodę. – To nie jest tak, że wysyłamy uczennice z gimnazjum od razu na uniwersytet. Nasze zawodniczki z powodzeniem rywalizują w rozgrywkach młodzieżowych, a w finale mistrzostw Polski do lat 22 pokonały CTL Zagłębie Sosnowiec, które także awansowało do ekstraklasy. Sporo dziewczyn gra w kadrach narodowych i zasłużyło na tę szansę. Gdybym w ten zespół nie wierzył, nie pchałbym go na siłę do rywalizacji z najlepszymi drużynami – stwierdził.

Zawodniczki GTK Arki mają się w ekstraklasie rozwijać i pokazać swoje umiejętności, co nie znaczy, że w klubie nie będą przykładać wagi do wyników. – Zespół ma się ogrywać, uczyć i nabierać doświadczenia, ale nie kosztem obniżenia poziomu ligi. Z porażek 40:100 na pewno nie będziemy zadowoleni. Zdajemy sobie sprawę, że ta drużyna nie będzie walczyć o miejsce na podium, ani nawet o pozycje 4-6, ale w każdym meczu ma bić się o zwycięstwo. Realnie oceniając, stać go na zajęcie lokat w przedziale 8-10. Jestem umiarkowanym optymistą. I to nie ma być efemeryda czy też nasz kaprys, tylko długofalowy projekt – podsumował.

źródło: interia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Basket Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-08-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved