Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Bogusław Witkowski: Wyglądało to całkiem obiecująco

Bogusław Witkowski: Wyglądało to całkiem obiecująco

– Budżet klubu jest na porównywalnym poziomie do tego sprzed roku – zapewnia Bogusław Witowski, prezes VBW Arki Gdynia przed inauguracją sezonu 2021/22. Żółto-niebieskie rozpoczną go w środę, 29 września, w Poznaniu. O godz. 18 zmierzą się z BC Polkowice w meczu o Superpuchar Polski. Następnie czeka je bój o obronę tytułu mistrza kraju w Energa Basket Lidze Kobiet oraz Euroliga, w której celem jest awans z fazy grupowej.

W środę zainaugurujecie sezon 2021/22 meczem o Superpuchar Polski, a w weekend wystartuje Energa Basket Liga Kobiet. Jednak chyba te starcia jeszcze nie będą odpowiedzią na to, jak zespół będzie grał w nadchodzących rozgrywkach? Kontuzjowane są: Morgan Bertsch i Justyna Rudzka, a Megan Gustafson dopiero co wylądowała w Polsce.



Bogusław Witkowski: Na pewno to nie będzie sparing, a ważny mecz do rozegrania. Przystępujemy do niego w składzie eksperymentalnym, ale będziemy walczyć, żeby zacząć od zwycięstwa. Megan dopiero wchodzi w trening, więc na razie ciężko mówić o roli, w której mogłaby wystąpić normalnie. Morgan dochodzi do siebie po kontuzji i jeśli trener uzna, że może wrócić, to zostanie włączona do składu. Wszystkie sparingi graliśmy już zgodnie z przepisami, czyli przynajmniej jedną koszykarką U-23 na parkiecie. Będzie to Kamila Borkowska albo Magda Szymkiewicz, albo obie. Wyglądało to całkiem obiecująco. Zawsze myślimy o piramidzie, więc w związku z tym meczem, do Poznania wybierze się z nami zespół U-15. Na miejscu kontrolnie zmierzy się z AZS Poznań, a następnie będzie dopingował nasze dziewczyny w walce o Superpuchar. Następnie w weekend czeka nas inauguracja ligowych rozgrywek. W sobotę na Wiczlynie w hali LO XVII zagra młoda, I-ligowa drużyna GTK II z Grot F&F Automatyka Pabianice. Natomiast w niedzielę do Energa Basket Ligi przystąpi GTK i VBW Arka.

VBW Arka i zespół z Polkowic toczył zaciętą rywalizację o mistrzostwo Polski, ale dziś oba zespoły się różnią od tych z poprzedniego sezonu. W waszym przypadku możemy mówić o zmianach na lepsze?

– Obecną sytuację w VBW Arce można porównać do tej sezonu 2019/20, ponieważ rok temu skład był zautomatyzowany. Teraz pozostaje kwestia tego, jak szybko do niego dojdziemy przy innej roli i rozłożeniu sił. Gra Barbory Balintovej przełoży się na Romane Bernies i Klarę Lundqvist. Obie prezentują dobry poziom, ale trochę inny charakter grania. Zobaczymy jak to będzie wyglądało w praktyce.

Liderką tego zespołu wciąż ma być Alice Kunek ?

– Wszystko będzie zależało od charakteru gry. Myślę, że to może być rozłożone na więcej akcentów, bo przeciwnicy zapewne będą chcieli skupić się na Alice i nie pozwolić jej na łatwe punkty, jeśli będziemy grali szybko. Z dobrym timingiem będzie miała wolne okazje do rzutów za trzy. Jeśli natomiast będzie tak, że będzie trzeba łapać czas, to otworzą się pozycje dla innych. Mamy dobrych strzelców, więc zdobycze punktowe nie będą miały znaczenia. Ważne, by po ostatniej syrenie być zwycięzcą.

Po sezonie 2020/21 z klubem pożegnała się Laura Miskiniene, która miała zawiesić karierę. Jednak latem dołączyła do Artego Bydgoszcz. Coś zmieniło się w międzyczasie?

– Mieliśmy szczerą, miłą rozmowę, w której przedstawiła nam swoje plany. Chciała powiększyć rodzinę, więc uszanowaliśmy to. Kompletowaliśmy skład bez niej, mimo że chcieliśmy ją zatrzymać. Potem okazało się, że nie zaszła w ciążę, ale my mieliśmy już skompletowany skład. Stąd jej decyzja o dołączeniu do innej drużyny, w którym czuła się dobrze.

Czy przy budowie składu doszło do sytuacji, że musieliście zrezygnować z którejś koszykarki z listy życzeń lub transfer „wysypał się” na ostatniej prostej?

– Nie. Jeśli rozmawiamy z danym agentem, to jest to bardzo przemyślana rozmowa z obu stron. Jeśli koszykarka jest zdecydowana na grę w naszym zespole, to nie ma miejsca na dywagacje. Być może na wczesnym etapie są rozważane różne opcje, ale z czasem one się krystalizują. Zawsze chcemy mieć skompletowany zespół najpóźniej w maju-czerwcu.

Jak prezentuje się budżet klubu na sezon 2021/22?

– Budżet jest na porównywalnym poziomie do tego sprzed roku. Mamy nadzieję czynić krok do przodu. Patrząc na obecne kadry zespołów, można stwierdzić że Gorzów, Polkowice, Bydgoszcz, a dalej i Lublin to zespoły, które będą chciały włączyć się do walki o medale. Każdy z meczów z tymi rywalami będzie miał szczególną wartość.

Czyli można spodziewać się, że znów zdominujecie Energa Basket Ligę Kobiet?

– Tak nie było ani poprzedni, ani nie będzie teraz. Żadne zwycięstwo, nawet różnicą 30 punktów, nie przychodzi łatwo. Wystarczy spojrzeć na zmęczenie dziewcząt i ich mokre koszulki. Każda wygrana wymaga wysiłku, oczywiście większego lub mniejszego. Nie możemy podchodzić tak, że mecz sam się wygra. Niemniej, obrona tytułu jest naszym celem.

A z jakimi przystępujecie do Euroligi?

– Rywalizacja zapowiada się ciekawie, bo na drodze eliminacji dołączyła do nas Familia Schio. Są też inne zespoły, z którymi znamy się bardziej lub mniej. Chcemy wygrywać i awansować z grupy.

Rozmawiał Damian Konwent – sport.trojmiasto.pl

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Basket Liga Kobiet, Euroliga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-09-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved