Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Będą zmiany w Anwilu Włocławek?

Będą zmiany w Anwilu Włocławek?

fot. Andrzej Romański - plk.pl

We Włocławku porażka z ostatnim zespołem w tabeli wywołała szok i konsternację. I zespołu nie tłumaczą ani zakażenia zawodników SARS-CoV-2, bo w MKS również pauzował, ani osłabienia (kontuzjowani są Ivan Almeida oraz Przemysław Zamojski). W trybie nagłym do klubu ściągnięto, na razie na miesiąc, Rotneia Clarka.

Ten doświadczony zawodnik pokazał się w środę z niezłej strony, ale gra włocławian niezwykle falowała. Na przerwę schodzili prowadząc 42:32, a później wygrywali nawet 17 punktami. Goście nie zamierzali się jednak poddawać i na kilka sekund przed końcem regulaminowego czasu gry wyrównali. W dogrywce zachowali zdecydowanie więcej zimnej krwi i zasłużenie wygrali.



– Nie mam za dużo do powiedzenia. Chciałbym przeprosić. Wypuściliśmy zwycięstwo z naszych rąk. Niektórzy zawodnicy troszeczkę nie dorośli do tego poziomu. To czas, kiedy będę się temu bacznie przyglądał i będę chciał wyciągnąć jak najszybciej wnioski – mówił podczas konferencji prasowej wyraźnie zirytowany postawą swoich podopiecznych trener Anwilu, Marcin Woźniak.

Dodał, że zachowanie niektórych jego zawodników w ostatnich minutach regulaminowego czasu gry ocenia jako katastrofalne. – Zobaczymy, co będzie i co czas przyniesie, ale coś będzie musiało się w tym zespole wydarzyć, żeby zaczął funkcjonować – podkreślił trener. Gracze z Włocławka nie potrafili nawet trafić rzutów wolnych. Przestrzelili ich aż 13. Deishuan Booker, który prezentował się z dobrej strony w wielu meczach, nie trafił ani jednego rzutu z gry. Wiele do życzenia pozostawiała także postawa McKanzie Moora, który trafił do kosza z gry 3 razy na 14 prób.

Sukces z Anwilem dla MKS-u był dość niespodziewany. Goście do starcia przystąpili bowiem po 24 dniach przerwy, podczas których zmagali się z koronawirusem. – To był dla nas bardzo trudny mecz, bo przebywaliśmy przez ostatnie tygodnie na kwarantannie. Dwa dni trenowaliśmy tylko 5 na 5. Przez całe spotkanie mieliśmy dzisiaj jednak wielką chęć wygranej. Nie poddaliśmy się, nawet przegrywając wyraźnie, kilkunastoma punktami. Nasza drużyna jest dużo lepsza niż dotychczasowy bilans 0:6 – podkreślił Alessandro Magro, trener MKS-u.

źródło: sportdziennik.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved