Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Bartłomiej Karolak: Zawalczymy o jak najwyższe miejsca

Bartłomiej Karolak: Zawalczymy o jak najwyższe miejsca

fot. sokol-lancut.pl

– Na pewno wygląda to bardzo ciekawie, ale jak wiadomo wszystko rozegra się na boisku. Obiecuję, że damy z siebie wszystko i zobaczymy po kilku miesiącach, gdzie nas to zaprowadzi – mówi o składzie na przyszły sezon Sokoła Łańcut Bartłomiej Karolak. – Obiecuję, że damy z siebie wszystko i zawalczymy o jak najwyższe miejsca – zapewnia koszykarz.

Rozpoczynasz swój czwarty sezon w Sokole. Zadebiutowałeś w pierwszej lidze właśnie w Łańcucie i szybko stałeś się uznaną marką na tym szczeblu. Jak wspominasz ten czas? Czy jest coś, co z perspektywy czasu chciałbyś zmienić?



Bartłomiej Karolak:Bardzo się cieszę, że na początku tej pierwszoligowej przygody z koszykówką trafiłem do Łańcuta, byłem bardzo ciekawy czy poradzę sobie na tym szczeblu rozgrywek i myślę, że nie było tak źle, chociaż na pewno mogło być lepiej. Te trzy lata wspominam bardzo dobrze, mogę śmiało powiedzieć, że dla mnie i mojej żony Izy, Łańcut to drugi dom i czujemy się tutaj świetnie.

Ubiegły sezon dla wszystkich, z przyczyn jasnych, zakończył się zbyt wcześniej. Jednak pod względem statystycznym był to twój najlepszy sezon. Czy to znak, że Bartłomiej Karolak staje się co raz lepszym, dojrzalszym i skuteczniejszym graczem? Czujesz, że możesz dać jeszcze więcej drużynie?

– Niestety pandemia mocno wpłynęła na wszystko co się działo wokół nas, dlatego cieszę się, że sprawy powoli wracają do normy. Co do ostatniego sezonu to z biegiem czasu łapałem coraz lepsza formę i bardzo pewnie czułem się na boisku. Liczę, że w tym nowym sezonie jako drużyna damy z siebie wszystko, a ja będę starał sie wykonywać jak najlepiej zadania nakreślone przez trenera.

Twój najmocniejszy atut boiskowy to rzut z dystansu. W tym sezonie trener zadbał o co najmniej kilku podobnych ci graczy. Jak podzielicie się piłką, aby każdy czuł się spełniony i usatysfakcjonowany, a jednocześnie dał możliwie najwięcej drużynie?

– Pracuję nad rzutem w zasadzie od dziecka, rzucam kiedy tylko mogę i cieszę się, że przynosi to efekty już na meczach. Jestem bardzo podekscytowany, że w jednej drużynie będą tacy strzelcy jak Filip, Michał czy Patryk, bardzo lubię grę zespołową i jestem przekonany, że świetnie dogadamy się zarówno na boisku jak i poza nim.

Czy w czasie pandemii, a teraz wakacyjnego odpoczynku jest miejsce w życiu Bartka Karolaka na koszykówkę, czy robisz całkowity detoks od kosza?

– Odpoczynek był krótki, ponieważ ja bez sportu i ruchu długo nie potrafię wytrzymać, dlatego też cały czas jestem w treningu, żeby być jak najlepiej przygotowanym do sezonu.

Już niebawem przed wami okres przygotowawczy do sezonu. Okres ciężki, ale bardzo ważny dla każdego gracza. Lubisz ten czas?

– Stęskniłem się już za chłopakami, treningami i atmosferą w drużynie i już czekam na wspólne treningi, które niedługo ruszają.

W drużynie Sokoła pozostał trzon zeszłego sezonu. Ty, Maciek Klima, Rafał Kulikowski, Dawid Zaguła, Adrian Inglot. Czy to ważne w perspektywie kolejnego sezonu?

– Jasne jak najbardziej, znamy się z chłopakami coraz lepiej, bardzo dobrze się rozumiemy i cieszę się, że znowu wspólnie zagramy.

Trener postanowił sprowadzić do Łańcuta doświadczonych graczy, w większości z przeszłością ekstraklasową. Jak widzisz tę współpracę w tym sezonie?

– Jestem przekonany, że ta współpraca będzie przebiegała bardzo dobrze. Wiem, że oprócz tego, że są to świetni zawodnicy, to też bardzo fajni, sympatyczni ludzie, którym na pewno będzie zależało na sukcesie drużyny.

Na papierze wyglądacie imponująco. Czołowi strzelcy ligi z tobą włącznie. Czołowi gracze podkoszowi. Jak to wszystko „zafunkcjonuje” to powinniście rozdawać karty w tym sezonie, masz takie wrażenie?

– Na pewno wygląda to bardzo ciekawie, ale jak wiadomo wszystko rozegra się na boisku. Obiecuję, że damy z siebie wszystko i zobaczymy po kilku miesiącach, gdzie nas to zaprowadzi.

Twój brat od lat z powodzeniem rywalizuje w ekstraklasie i jest w notesie wielu trenerów tego szczebla rozgrywek. Czy tobie marzy się gra na najwyższym poziomie?

– Oglądam każdy mecz brata i często nawet bardziej się denerwuje podczas jego spotkań niż jak sam rywalizuje na boisku. Bardzo mu kibicuje i liczę, że kiedyś zagra w reprezentacji Polski. Co do moich marzeń, na pewno chciałbym kiedyś się sprawdzić na najwyższym szczeblu, na ten moment skupiam się na najbliższym sezonie, aby dać jak najwięcej od siebie drużynie.

Co powiesz kibicom u progu nowego sezonu?

– Gra dla łańcuckiej publiczności to wielka przyjemność i wyzwanie, dlatego mam nadzieję, że jak sytuacja tylko pozwoli, nadal będziecie się tak licznie stawiać i świetnie dopingować jak zawsze. Obiecuję, że damy z siebie wszystko i zawalczymy o jak najwyższe miejsca

źródło: Sokół Łańcut

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-07-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved